W Sejmie ślubowanie, a na zewnątrz awantura. Tłum skanduje jedno, tak uderzyli w Tuska i Czarzastego
Tłum przed Sejmem, ostre hasła i polityczne emocje. Manifestacja Klubów "Gazety Polskiej” przeradza się w pokaz gniewu wobec rządzących. W centrum wydarzeń znajdują się okrzyki uderzające w marszałka Sejmu i rząd Donald Tusk.
- Protest przed Sejmem. Polacy wyszli na ulice w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego
- Tłum uderza w premiera i marszałka. Tak tłum skanduje pod Sejmem
- Ostre wystąpienia i zapowiedzi dalszych protestów. "Odpowiecie za to, co robicie”
Protest przed Sejmem. Polacy wyszli na ulice w związku z sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego
Przed budynkiem Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej w Warszawie zgromadzili się uczestnicy manifestacji organizowanej przez Kluby Gazety Polskiej oraz Ruch Obrony Granic. Protest jest bezpośrednią reakcją na wydarzenia związane ze ślubowaniem nowych sędziów Trybunał Konstytucyjny, które – zdaniem organizatorów – budzą poważne kontrowersje prawne. Konkretnie chodzi o ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie bez obecności Karola Nawrockiego, który według protestujących jest jedyną osobą, która może przyjąć ślubowanie. Cała sytuacja wynikła z tego, że wcześniej prezydent odmówił przyjęcia ślubowania od czterech z sześciu wybranych.
Już od godzin przedpołudniowych okolice parlamentu wypełniły się ludźmi z biało-czerwonymi flagami i transparentami. Demonstranci podkreślają, że przychodzą, by zaprotestować przeciwko – jak mówią – łamaniu zasad państwa prawa. Wśród zgromadzonych widać zarówno działaczy środowisk patriotycznych, jak i osoby, które deklarują sprzeciw wobec obecnej polityki rządu.
Atmosfera jest napięta i dynamiczna. Protest nie ma charakteru biernego – tłum reaguje żywiołowo, pojawiają się okrzyki, gwizdy i hasła polityczne. Organizatorzy apelują o mobilizację i dalsze działania, wskazując, że sytuacja wymaga zdecydowanej reakcji obywateli. Wystąpienia ze sceny tylko wzmacniają emocje, a zgromadzeni coraz wyraźniej pokazują swoje niezadowolenie z kierunku, w jakim – ich zdaniem – zmierza państwo.
Tłum uderza w premiera i marszałka. Tak tłum skanduje pod Sejmem
Najmocniejszym elementem trwającego protestu są hasła skandowane przez tłum. Wśród nich szczególnie wybrzmiewa jedno:
Czerwony marszałek i Tuska rząd pójdą pod sąd
To właśnie ten okrzyk niesie się jako jeden z najgłośniejszych przed sejmem, jego adresatami są oczywiście Donald Tusk i Włodzimierz Czarzasty.
Zgromadzeni powtarzają hasło wielokrotnie, w rytmie narzucanym przez prowadzących i najbardziej aktywnych uczestników. Reakcje są natychmiastowe – tłum odpowiada okrzykami, podnosi transparenty i jeszcze głośniej wyraża swój sprzeciw. Protest przybiera wyraźnie konfrontacyjny charakter, a emocje są coraz bardziej widoczne.
Na transparentach pojawiają się podobne treści, wymierzone zarówno w marszałka Sejmu, jak i rząd premiera Donald Tusk. Demonstranci nie ograniczają się do ogólnych haseł – formułują konkretne oskarżenia i domagają się rozliczenia polityków. Wśród innych okrzyków słychać m.in. “Kasta basta, precz z komuną” czy ”Stop bezprawiu Tuska”.
To jednak hasło o "czerwonym marszałku” i rządzie staje się osią całego protestu. Buduje ono narrację zgromadzenia – pełną gniewu, oskarżeń i poczucia niesprawiedliwości. Demonstranci nie tylko protestują, ale wprost zapowiadają, że władza powinna ponieść konsekwencje swoich działań. Atmosfera gęstnieje z każdą minutą, a kolejne skandowania tylko podsycają emocje.
Ostre wystąpienia i zapowiedzi dalszych protestów. "Odpowiecie za to, co robicie”
Na miejscu trwają również przemówienia, które dodatkowo podgrzewają atmosferę. Głos zabiera m.in. Adam Borowski, który w ostrych słowach odnosi się do obecnej sytuacji politycznej.
Nie dopuścimy do tego. Będziemy na ulicach, będziemy protestować
– mówi
Jego słowa spotykają się z natychmiastową reakcją tłumu, który odpowiada okrzykami poparcia. Najmocniej wybrzmiewa jednak zapowiedź rozliczeń: "odpowiecie za to, co robicie”. Ten fragment przemówienia wywołuje szczególne poruszenie wśród zgromadzonych i wpisuje się w dominujący ton całej manifestacji. Protestujący coraz wyraźniej wskazują, że oczekują konsekwencji wobec rządzących.
Wystąpienia mają wyraźnie mobilizacyjny charakter. Padają ostrzeżenia o “zagrożeniu dla państwa prawa” oraz określenia sytuacji jako ”zamachu stanu”. To tylko wzmacnia przekaz protestu i utwierdza uczestników w przekonaniu, że ich obecność ma kluczowe znaczenie. Manifestacja trwa, a jej wydźwięk jest jednoznaczny – napięcie społeczne rośnie, a protestujący zapowiadają, że to dopiero początek.