„Uderzyliśmy w 8 tysięcy celów”. To największa taka operacja USA od czasów II wojny światowej
Konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile, a działania militarnych potęg USA i Izraela znacząco zmieniają równowagę sił w regionie. Ostatnie ataki dotknęły kluczowych irańskich instalacji wojskowych, co może wpłynąć na dalszy przebieg działań zbrojnych. Skala operacji i ich skutki stawiają nowe wyzwania dla stabilności w regionie oraz dla globalnych szlaków handlowych.
- Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie
- Amerykańskie uderzenia niszczą irańskie siły
- Izrael atakuje zakłady pocisków balistycznych w Teheranie
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie
Od początku konfliktu w regionie obserwuje się intensyfikację działań zbrojnych między Iranem a koalicją amerykańsko-izraelską. Wojna rozpoczęła się od nalotów Izraela i Stanów Zjednoczonych na irańskie obiekty, na co Iran odpowiedział kontratakami skierowanymi zarówno na Izrael, jak i na sąsiadujące państwa Zatoki Perskiej.
Ataki Iranu obejmowały amerykańskie bazy wojskowe oraz infrastrukturę cywilną, w tym lotniska i zakłady petrochemiczne. Dodatkowo Teheran zablokował cieśninę Ormuz, uniemożliwiając swobodny transport ropy naftowej, co wywołało zakłócenia na światowych rynkach energetycznych.

Amerykańskie uderzenia niszczą irańskie siły
Admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM), poinformował w nagraniu wideo, że siły amerykańskie przeprowadziły uderzenia w ponad 8 tysięcy celów, w tym 130 irańskich okrętów.
– Jak dotąd uderzyliśmy w ponad 8 tysięcy celów, w tym 130 irańskich okrętów, co stanowi największą eliminację marynarki wojennej w ciągu trzech tygodni od czasu II wojny światowej – oznajmił admirał Brad Cooper, szef Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM).
Według niego amerykańska armia systematycznie eliminuje tysiące irańskich rakiet, zaawansowane drony ofensywne oraz całą marynarkę, którą Teheran wykorzystywał do nękania międzynarodowego handlu.
– Nasz postęp jest oczywisty – dodał Cooper, podkreślając, że „irańska marynarka nie pływa, ich myśliwce nie latają, a także stracili zdolność do wystrzeliwania rakiet i dronów w takiej liczbie jak na początku konfliktu”.
Izrael atakuje zakłady pocisków balistycznych w Teheranie
W nocy izraelskie siły powietrzne przeprowadziły rozległą operację uderzeniową w Teheranie, wymierzoną w obiekty zajmujące się produkcją komponentów do pocisków balistycznych dla Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
– W nocy izraelskie siły powietrzne (...) przeprowadziły zakrojoną na szeroką skalę operację uderzeniową w Teheranie – poinformowało izraelskie wojsko w oświadczeniu cytowanym przez agencję AFP. – W ramach tej operacji zaatakowano obiekty służące do produkcji niezbędnych komponentów do rozwoju pocisków balistycznych, należące do aparatu bezpieczeństwa irańskiego reżimu – dodano.
Wśród zaatakowanych miejsc znalazły się kompleksy zajmujące się produkcją komponentów rakietowych, magazyn oraz zakład Ministerstwa Obrony Iranu odpowiedzialny za produkcję paliwa rakietowego.
– Te ataki znacznie ograniczają zdolność irańskiego reżimu terrorystycznego do kontynuowania w tych obiektach produkcji niezbędnych elementów do pocisków balistycznych – oświadczyło izraelskie wojsko.
Ataki te stanowią znaczące uderzenie w zdolności militarne Iranu i pokazują rosnącą rolę koalicji USA–Izrael w konflikcie, który wciąż eskaluje, zagrażając stabilności całego Bliskiego Wschodu.