Trump publikuje szokującą mapę. Wenezuela nazwana „51. stanem USA”
Donald Trump opublikował na Truth Social grafikę, na której terytorium Wenezueli oznaczono amerykańską flagą i opisano jako „51st State”. Wpis pojawił się dzień po doniesieniach Fox News o jego rozmowie, w której miał rozważać taki scenariusz. Biały Dom nie zaprzeczył jednoznacznie tym informacjom.
Trump publikuje grafikę „51. stanu” Wenezueli
Donald Trump opublikował na platformie Truth Social grafikę przedstawiającą fragment Ameryki Południowej, na której terytorium Wenezueli zostało oznaczone amerykańską flagą i opisane jako „51st State”. Sam obraz natychmiast został odebrany jako sygnał polityczny, a nie jedynie internetowa prowokacja, zwłaszcza że pojawił się w określonym kontekście medialnym.
Dzień wcześniej dziennikarz Fox News John Roberts poinformował, że podczas rozmowy telefonicznej z prezydentem USA usłyszał, iż Trump miał poważnie rozważać uczynienie Wenezueli 51. stanem USA. Według relacji reportera, była to rozmowa bezpośrednia, a sama sugestia została przedstawiona jako realnie analizowany scenariusz.
– Właśnie rozmawiałem przez telefon z Donaldem Trumpem. Powiedział mi, że na poważnie rozważa uczynienie Wenezueli 51. stanem USA... – przekazał dziennikarz.
Dodatkowo Biały Dom nie odniósł się jednoznacznie do tych doniesień. Rzeczniczka administracji Anna Kelly odmówiła komentarza dla Associated Press, wskazując jedynie ogólnie, że Trump jest „znany z tego, że nigdy nie akceptuje status quo”. Brak wyraźnego zaprzeczenia sprawił, że sprawa zaczęła być szeroko interpretowana i komentowana.

Fox News: Trump miał rozważać przyłączenie Wenezueli do USA
Warto zauważyć, że nie był to pierwszy raz, gdy Donald Trump używał określenia „51. stan” w odniesieniu do innych państw. W przeszłości podobne sugestie kierował m.in. wobec Kanady, co już wcześniej wywoływało dyskusje na temat jego sposobu komunikacji politycznej.
W przypadku Wenezueli temat również pojawiał się wcześniej w jego wypowiedziach. W marcu Trump publikował w mediach społecznościowych wpis, w którym sugerował nietypową sytuację wokół tego kraju i jednocześnie odnosił się do koncepcji „51. stanu”, pytając ironicznie o możliwość takiego scenariusza.
Dodatkowo w ostatnich miesiącach amerykański prezydent wielokrotnie poruszał temat zasobów naturalnych Wenezueli, zwłaszcza złóż ropy naftowej. Według informacji przekazywanych przez Fox News, Trump miał wskazywać, że kraj dysponuje ogromnymi rezerwami surowców, których wartość może sięgać nawet 40 bilionów dolarów. Te wypowiedzi budowały szerszy kontekst jego zainteresowania sytuacją w tym państwie.
Wenezuela odpowiada: „nie jesteśmy kolonią”, rośnie napięcie dyplomatyczne
Na działania i słowa Donalda Trumpa szybko zareagowała strona wenezuelska. Pełniąca obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez odniosła się do sprawy w zdecydowanym tonie, podkreślając, że kraj nie zamierza godzić się na jakiekolwiek sugestie dotyczące utraty suwerenności.
W swoim wystąpieniu zaznaczyła, że Wenezuela będzie bronić swojej integralności, niepodległości oraz historii. Jednocześnie podkreśliła, że państwo pozostaje niezależne i nie zgadza się na traktowanie go jako terytorium podporządkowanego innym mocarstwom, mówiąc wprost, że „nie jesteśmy kolonią”.
– Będziemy nadal bronić naszej integralności, suwerenności, niepodległości, naszej historii – mówiła dziennikarzom Delcy Rodriguez.
Wypowiedzi te padły w kontekście jej udziału w postępowaniu przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze, gdzie rozpatrywany jest spór między Wenezuelą a Gujaną dotyczący regionu Essequibo, bogatego w złoża ropy i minerałów. Cała sytuacja dodatkowo podkreśliła napięcia regionalne i sprawiła, że komentarze Trumpa zostały włączone do szerszej debaty międzynarodowej.