Politycy PiS z rulonami w TVP i Polsacie. "Tu jest 101 afer Koalicji Obywatelskiej"
Nietypowy rekwizyt pojawił się w niedzielnych programach informacyjnych z udziałem polityków Prawa i Sprawiedliwości. Zarówno Dorota Arciszewska-Mielewczyk, jak i Patryk Jaki przynieśli do studiów długie rulony. Był to element zapowiedzi konwencji PiS w Kłodzku, podczas której ugrupowanie przedstawia narrację dotyczącą działań obecnego rządu.
Rulony z "101 afer KO" pojawiły się w programach na żywo
Niedzielne występy polityków Prawa i Sprawiedliwości w mediach zostały wykorzystane do promocji konwencji partii zaplanowanej w Kłodzku. Największą uwagę zwróciły jednak nie same zapowiedzi wydarzenia, lecz długie rulony przyniesione do studiów telewizyjnych. W TVP Info wystąpiła posłanka PiS Dorota Arciszewska-Mielewczyk.
Tu jest 101 afer Koalicji Obywatelskiej – oświadczyła w programie Woronicza 17 na antenie TVP Info.
Polityczka następnie odniosła się do kilku spraw, które – jej zdaniem – powinny zostać wyjaśnione przez obecne władze.
Zoofilia, pedofilia, nekro-handel. Minister powiedział, że nie będzie nic z tym robił – wyliczała posłanka.
W swojej wypowiedzi nawiązała zarówno do głośnej sprawy z Kłodzka, jak i do kontrowersji wokół warszawskiego Szpitala Południowego.
Z takim samym rekwizytem do studia Polsat News przyszedł europoseł PiS Patryk Jaki. Wyjaśnił, że rulon ma symbolizować listę ponad stu afer przypisywanych przez jego ugrupowanie Koalicji Obywatelskiej.
To jest rulon, który pokazuje ponad 100 afer Platformy Obywatelskiej. Ja chcę państwu dzisiaj powiedzieć, że dzisiaj organizujemy specjalną konferencję w Kłodzku. Nie przez przypadek w Kłodzku, dlatego żeby pokazać, jak będziemy rozliczać Platformę Obywatelską (…) Jedną z pierwszych naszych decyzji jak dojedziemy do władzy będzie powołanie specjalnych zespołów prokuratorskich, które zajmą się aferami pedofilskimi, dlatego, że dość już krycia tych wszystkich po prostu skandali – powiedział na antenie Polsat News.
Jednocześnie politycy PiS nie ujawnili pełnej zawartości dokumentu, zapowiadając, że szczegóły zostaną przedstawione dopiero podczas konwencji.
Konwencja PiS w Kłodzku to początek ofensywy przeciwko rządowi Donalda Tuska
Jak wynika z zapowiedzi przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, konwencja w Kłodzku jest jednym z najważniejszych wydarzeń politycznych partii w ostatnich tygodniach. Według polityków ugrupowania to moment przedstawienia zarzutów wobec rządu Donalda Tuska oraz deklaracji dotyczących przyszłego rozliczenia obecnej koalicji, jeśli PiS ponownie przejmie władzę.
Zapowiedź wydarzenia opublikował w mediach społecznościowych wicerzecznik partii Mateusz Kurzejewski.
Nasi posłowie dziś z ważnym przekazem w porannych programach. A wielki finał o 14.30 w Kłodzku z udziałem Pana prezesa Jarosława Kaczyńskiego i Pana prof. Przemysława Czarnka. Bądźcie z nami - pokażemy skalę oszustwa tego rządu oraz to, że PiS ma pomysł na to, jak naprawić Polskę po rządach obecnej koalicji – pisał przed południem Kurzejewski.
Podczas konwencji PiS rozpoczął prezentację zapowiadanej listy "101 afer KO". Wśród przykładów wymienianych przez polityków ugrupowania znalazły się m.in. tzw. afera wiatrakowa oraz afera KPO – określenia używane przez Prawo i Sprawiedliwość w odniesieniu do działań obecnego rządu.
Dlaczego PiS wybrał właśnie Kłodzko? W tle głośne sprawy z ostatnich miesięcy
Wybór Kłodzka jako miejsca organizacji konwencji nie był przypadkowy. Politycy PiS otwarcie nawiązują do głośnej sprawy kryminalnej dotyczącej 41-letniej Kamili L., byłej członkini Platformy Obywatelskiej. Kobieta została prawomocnie skazana na 6,5 roku więzienia za nieudzielenie pomocy małoletniej ofierze przemocy seksualnej. Odpowiadała również za znęcanie się nad zwierzętami i była świadkiem czynów o charakterze zoofilskim. Jej mąż, Przemysław L., został skazany na 25 lat więzienia jako sprawca przestępstw.
Przedstawiciele obecnego rządu, w tym premier Donald Tusk, podkreślali wcześniej, że nie można mówić o aferze politycznej, ponieważ kobieta została zatrzymana, osądzona i skazana przez sąd. Zarzucali jednocześnie opozycji próbę wykorzystywania tragedii do prowadzenia bieżącej walki politycznej.
Obecnie bardzo istotny jest również temat warszawskiego Szpitala Południowego. Chodzi m.in. o sprawę wynagrodzeń i dyżurów Dawida Kacprzyka, doniesienia dotyczące obsługi osób publicznych poza kolejnością, zarzuty o nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki oraz kwestie związane z działalnością prywatną szefa prosektorium.