Trump ponownie atakuje NATO. Wskazał konkretny termin
Napięcie wokół relacji Stanów Zjednoczonych z NATO ponownie rośnie, a kolejne wypowiedzi Donalda Trumpa wywołują falę spekulacji. W tle pojawiają się nie tylko ostre słowa, ale też konkretne oczekiwania wobec europejskich sojuszników. Sytuacja komplikuje się dodatkowo przez wydarzenia na Bliskim Wschodzie.
- Trump krytykuje NATO i podsyca napięcia po spotkaniu z Ruttem
- Europa pod presją USA. W tle cieśnina Ormuz i konflikt na Bliskim Wschodzie
- Ultimatum dla NATO. Sojusz ma tylko dwa dni na reakcję
Trump krytykuje NATO i podsyca napięcia po spotkaniu z Ruttem
W czwartek prezydent USA Donald Trump opublikował wpis, który natychmiast przyciągnął uwagę obserwatorów polityki międzynarodowej. Jego słowa były wyjątkowo ostre, choć jednocześnie niejednoznaczne i pozbawione konkretnych odniesień.
– Nikt z tych ludzi, łącznie z naszym, bardzo rozczarowującym NATO, nie rozumiał niczego, dopóki nie wywarto na nich presji!!! – napisał Donald Trump na platformie Truth Social.
Wpis pojawił się dzień po spotkaniu amerykańskiego przywódcy z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Rozmowa odbyła się w momencie narastających napięć, związanych z coraz częściej powracającą groźbą wycofania Stanów Zjednoczonych z Sojuszu. Trump od dłuższego czasu podkreśla, że jego zdaniem członkostwo USA w NATO nie przynosi krajowi wystarczających korzyści.
W ostatnich tygodniach retoryka prezydenta wyraźnie się zaostrzyła. W swoich wypowiedziach wielokrotnie określał NATO mianem „papierowego tygrysa”, zarzucając państwom członkowskim brak odpowiedniego wsparcia, zwłaszcza w kontekście działań militarnych prowadzonych wspólnie z Izraelem na Bliskim Wschodzie. Krytyka dotyczyła również uzależnienia europejskich sojuszników od amerykańskiego uzbrojenia, co według Trumpa zaburza równowagę w ramach Sojuszu.
Dodatkowo, po spotkaniu z Ruttem, Trump opublikował kolejny enigmatyczny wpis, w którym ponownie uderzył w partnerów z NATO.
– PAMIĘTAJCIE GRENLANDIĘ, TEN WIELKI, ŹLE ZARZĄDZANY KAWAŁEK LODU!!! – pisał Donald Trump na Truth Social.

Europa pod presją USA. W tle cieśnina Ormuz i konflikt na Bliskim Wschodzie
Za ostrymi słowami Trumpa stoją konkretne oczekiwania wobec europejskich partnerów. Jak wynika z informacji przekazanych przez agencję Reuters, po środowym spotkaniu Mark Rutte miał poinformować część państw członkowskich, że prezydent USA oczekuje jasnych deklaracji dotyczących wsparcia w zabezpieczeniu cieśniny Ormuz.
Według jednego z europejskich dyplomatów, napięcie po stronie amerykańskiej jest wyraźnie odczuwalne.
– Wyczuwamy frustrację w Waszyngtonie, ale nie konsultowali się z sojusznikami ani przed, ani po rozpoczęciu tej wojny – przekazał anonimowy dyplomata w rozmowie z agencją Reuters.
Inny informator zaznaczył, że choć NATO jako organizacja nie odegrałoby bezpośredniej roli w konflikcie z Iranem, to państwa członkowskie są gotowe angażować się w działania mające na celu stabilizację sytuacji w regionie, szczególnie jeśli chodzi o bezpieczeństwo transportu morskiego.
Tymczasem mimo ogłoszenia dwutygodniowego rozejmu na Bliskim Wschodzie, przyszłość cieśniny Ormuz wciąż pozostaje niepewna. Około 40 państw, z Wielką Brytanią na czele, pracuje nad planem militarnym i dyplomatycznym, który miałby umożliwić bezpieczne funkcjonowanie tego kluczowego szlaku.
Jednak szanse na szybkie rozwiązanie problemu są ograniczone. Minister spraw zagranicznych Francji Jean-Noel Barrot jasno wskazał, że sytuacja nie ulegnie stabilizacji bez porozumienia między USA a Iranem. Równocześnie Włochy i Wielka Brytania sprzeciwiły się pomysłowi wprowadzenia przez Iran opłat za przepływ przez cieśninę.
Jak podkreślił jeden z dyplomatów, kluczowe są nie tyle oczekiwania Waszyngtonu, co stworzenie realnych warunków bezpieczeństwa.
– Wiemy, że stronie amerykańskiej się spieszy i że Rutte stara się przedstawić siebie w sposób, który pomoże mu w tej dyskusji. Jesteśmy gotowi podjąć odpowiednie działania w przyszłości. Ostatecznie jednak problem nie polega na zadowoleniu Stanów Zjednoczonych, ale na stworzeniu odpowiednich warunków – powiedział anonimowy dyplomata w rozmowie z agencją Reuters.
Dodatkowo zapowiedziano, że pierwsza runda negocjacji pokojowych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem ma się odbyć w najbliższą sobotę w Islamabadzie, co może mieć kluczowe znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji.
Ultimatum dla NATO. Sojusz ma tylko dwa dni na reakcję
Nowe światło na całą sytuację rzuca wpis opublikowany przez profil NEXTA na platformie X, który sugeruje, że napięcia osiągają jeszcze wyższy poziom.
– Trump wyznaczył NATO termin – sojusz ma 2 dni. USA żądają od sojuszników konkretnych planów zabezpieczenia żeglugi po zawieszeniu broni z Iranem. Sekretarz Generalny NATO Mark Rutte przyleciał do Waszyngtonu pośród frustracji Trumpa – sojusz wcześniej odmówił dołączenia do misji. Na razie trwają tylko rozmowy, ale USA już zwiększyły swoją obecność militarną i oczekują jasnych zobowiązań – przekazano na profilu NEXTA na portalu X.
Z przekazanych informacji wynika, że Stany Zjednoczone nie chcą już ograniczać się do rozmów i oczekują od sojuszników konkretnych działań. Szczególnie istotne jest zabezpieczenie transportu morskiego po zawieszeniu broni w Iranie, co ma bezpośredni wpływ na globalne bezpieczeństwo energetyczne i gospodarcze.