Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Fakty > Ten dokument lepiej mieć w portfelu na wypadek wojny. Mało kto go wyrabia, Polacy nie mają pojęcia
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 21.03.2026 12:09

Ten dokument lepiej mieć w portfelu na wypadek wojny. Mało kto go wyrabia, Polacy nie mają pojęcia

Ten dokument lepiej mieć w portfelu na wypadek wojny. Mało kto go wyrabia, Polacy nie mają pojęcia
fot. Emil Kalibradov/pexels

Niepewna sytuacja na świecie sprawia, że coraz częściej mówi się o przygotowaniu na nagłe kryzysy – w tym także konieczność opuszczenia kraju. Wiele osób skupia się na najbardziej oczywistych rzeczach, ale eksperci ostrzegają: jeden z kluczowych dokumentów bywa regularnie pomijany, a jego brak może mieć poważne konsekwencje.

  • W obliczu kryzysu liczą się detale. Tego dokumentu często nie ma w "plecaku bezpieczeństwa”
  • Ten dokument załatwisz od ręki. W nagłej sytuacji jest bezcenny
  • Nie tylko ten jeden dokument. Bez tego możesz mieć poważny problem
  • Najważniejsze rzeczy, o których wiele osób zapomina

W obliczu kryzysu liczą się detale. Tego dokumentu często nie ma w "plecaku bezpieczeństwa”

Rosnące napięcia międzynarodowe oraz doświadczenia ostatnich lat pokazują, że scenariusze kryzysowe – w tym konieczność nagłej ewakuacji – nie są już wyłącznie teoretyczne. Coraz częściej pojawia się pojęcie tzw. plecaka bezpieczeństwa, czyli zestawu najważniejszych rzeczy, które należy mieć przygotowane na wypadek nagłego zagrożenia. Wśród nich wymienia się dokumenty tożsamości, gotówkę, leki czy podstawowe środki higieny.

Jednak, jak wskazują eksperci wiele osób koncentruje się wyłącznie na najbardziej oczywistych elementach. Tymczasem prawdziwe problemy mogą pojawić się dopiero po przekroczeniu granicy. W sytuacji, gdy system ochrony zdrowia w kraju przestaje działać sprawnie lub dostęp do niego jest ograniczony np. przez wojne, kluczowe staje się to, czy będziemy mogli skorzystać z pomocy medycznej gdzie indziej. Brak odpowiedniego potwierdzenia uprawnień może oznaczać konieczność pokrycia kosztów leczenia z własnej kieszeni lub nawet utrudniony dostęp do świadczeń.

To właśnie w takich momentach wychodzą na jaw braki w przygotowaniu. Dokument, o którym mowa, nie jest ani dowodem osobistym, ani paszportem, choć często traktowany jest jako mniej istotny. Tymczasem może on decydować o dostępie do lekarza, leczenia czy hospitalizacji za granicą. Chodzi o Europejską Kartę Ubezpieczenia Zdrowotnego (EKUZ), która jak podkreśla Forsal.pl umożliwia prawo do korzystania z publicznej opieki zdrowotnej w krajach UE i EFTA i w sytuacji kryzysowej może okazać się kluczowa.

Ten dokument lepiej mieć w portfelu na wypadek wojny. Mało kto go wyrabia, Polacy nie mają pojęcia
zdjęcie poglądowe (fot. panmukola0/pixabay)

Ten dokument załatwisz od ręki. W nagłej sytuacji jest bezcenny

Wyrobienie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego jest stosunkowo proste i co istotne bezpłatne. Dokument można uzyskać na kilka sposobów: przez Internetowe Konto Pacjenta, osobiście w oddziale Narodowego Funduszu Zdrowia lub drogą pocztową. Sam wniosek nie jest skomplikowany i nie wymaga załączania dodatkowych zaświadczeń.

Czas ważności karty zależy od statusu ubezpieczenia. Osoby aktywne zawodowo zazwyczaj otrzymują EKUZ na okres do trzech lat. Z kolei dzieci, emeryci i renciści mogą korzystać z niej nawet przez pięć lat. To sprawia, że dokument nie wymaga częstego odnawiania, a jego wyrobienie można potraktować jako element długofalowego przygotowania na sytuacje kryzysowe.

Warto pamiętać, że EKUZ działa wyłącznie na terenie krajów Unii Europejskiej oraz państw EFTA, takich jak Norwegia, Islandia, Liechtenstein czy Szwajcaria. W przypadku ewakuacji poza Europę – na przykład do Stanów Zjednoczonych czy Kanady – konieczne będzie posiadanie dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego.

Eksperci podkreślają, że wyrobienie EKUZ powinno być standardem – podobnie jak posiadanie dowodu osobistego. To niewielki wysiłek, który w sytuacji zagrożenia może przynieść ogromne korzyści i zapewnić dostęp do podstawowej opieki zdrowotnej poza granicami kraju.

Nie tylko ten jeden dokument. Bez tego możesz mieć poważny problem

Choć EKUZ jest niezwykle istotna, nie powinna być jedynym dokumentem przygotowanym na wypadek kryzysu. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zaleca, aby w plecaku ewakuacyjnym znalazły się wszystkie najważniejsze dokumenty – zarówno w formie papierowej, jak i cyfrowej.

Podstawowy zestaw obejmuje dowód osobisty, paszport, prawo jazdy, a także dokumenty potwierdzające sytuację majątkową i zawodową, takie jak umowa najmu, akt własności czy zaświadczenia o dochodach. Równie ważna jest dokumentacja medyczna – historia choroby, lista przyjmowanych leków czy wyniki badań.

Szczególną uwagę powinny zwrócić osoby przewlekle chore. W ich przypadku brak dokumentacji może znacząco utrudnić uzyskanie odpowiedniego leczenia za granicą. Zaleca się, aby oprócz EKUZ przygotować kopie kart informacyjnych leczenia, recept oraz kontakt do lekarza prowadzącego.

Nie można zapominać także o dzieciach – ich karta szczepień i książeczka zdrowia mogą być niezbędne przy zapisie do szkoły lub uzyskaniu pomocy medycznej w kraju przyjmującym. Kompleksowe przygotowanie dokumentów zwiększa szanse na szybkie uzyskanie wsparcia – zarówno medycznego, jak i socjalnego – w sytuacji nagłej ewakuacji.

Najważniejsze rzeczy, o których wiele osób zapomina

Przygotowanie na sytuację kryzysową nie kończy się na skompletowaniu dokumentów. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa jasno wskazuje, że równie istotne jest zabezpieczenie podstawowych potrzeb – takich jak dostęp do światła, wody czy informacji. W warunkach kryzysowych infrastruktura może przestać działać, dlatego warto założyć scenariusz, w którym przez co najmniej kilkadziesiąt godzin jesteśmy zdani wyłącznie na to, co mamy przy sobie.

RCB zaleca, aby w plecaku znalazła się przede wszystkim gotówka w drobnych nominałach – w sytuacji awarii systemów płatniczych czy bankomatów może to być jedyny środek umożliwiający zakup najpotrzebniejszych rzeczy. Niezwykle ważne jest także radio na baterie oraz ich zapas, które pozwolą na bieżąco śledzić komunikaty służb. Do tego należy dołożyć latarkę, zapałki oraz gwizdek – proste przedmioty, które mogą znacząco zwiększyć szanse na przetrwanie i wezwanie pomocy.

Nie można zapominać o podstawowych potrzebach fizycznych. W plecaku powinny znaleźć się zapas wody pitnej i żywności na co najmniej dwa dni, a także śpiwór, odzież na zmianę i folia NRC, która chroni przed wychłodzeniem. RCB rekomenduje również spakowanie podstawowej apteczki oraz środków higieny, które pozwolą utrzymać zdrowie w trudnych warunkach.

Warto także pomyśleć o zabezpieczeniu danych – nośnik USB z kopiami najważniejszych dokumentów może okazać się nieoceniony w razie ich utraty. Uzupełnieniem zestawu powinny być środki ochrony osobistej, takie jak maski czy rękawiczki. Szczegółowe wytyczne można znaleźć w oficjalnym „Poradniku na czas kryzysu i wojny” przygotowanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa – dostępnym zarówno w języku polskim, jak i angielskim.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji