Zbigniew Ziobro od kilku dni przebywa w Nowym Jorku i w najbliższym czasie ma rozpocząć serię spotkań w różnych miastach Stanów Zjednoczonych — wynika z ustaleń "Rzeczpospolitej”. W tle pojawiają się spekulacje dotyczące możliwej ekstradycji, politycznych planów PiS oraz kulis wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości z Europy.
Wiceprezydent USA J.D. Vance odniósł się do doniesień dotyczących obecności amerykańskich wojsk w Polsce zapewniając, że liczba żołnierzy USA stacjonujących w kraju nie została zmniejszona. Podkreślił również, że administracja Donalda Trumpa nie zamierza podejmować działań korzystnych dla Władimira Putina ani wymierzonych w Polskę.
Agencja Reuters przekazała nazwisko osoby, która miała polecić wysokim rangą urzędnikom Departamentu Stanu wydanie i zatwierdzenie wizy dla Zbigniewa Ziobry. Zaskakujące doniesienia natychmiast wywołały falę kontrowersji.
Na jaw wychodzą nowe informacje dotyczące wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Radio Zet podało dokładne miejsce, z którego polityk miał wyruszyć w podróż za ocean. Byłemu ministrowi towarzyszył jego syn, a po kilku dniach dołączyła do nich Patrycja Kotecka-Ziobro.
Ucieczka przed polskim wymiarem sprawiedliwości zaprowadziła bliskiego współpracownika Zbigniewa Ziobry poza Europę. Początkowo bezpieczny azyl na Węgrzech okazał się nietrwały z powodu przetasowań politycznych nad Balatonem. Nowe fakty wskazują, że znany polityk i prawnik być może znalazł schronienie za oceanem, budując tam wpływową pozycję.
Były minister sprawiedliwości pożegnał się z dotychczasowym azylem i obrał kurs na Stany Zjednoczone. Decyzja ta rodzi dzisiaj istotne pytania o dyplomatyczne reperkusje, długotrwałą ekstradycję oraz międzynarodowy status oskarżonego polityka. Pojawiają się pytania, czy prezydent wiedział o tej podróży.
Decyzja Pentagonu o wstrzymaniu wysłania do Polski ponad 4 tys. amerykańskich żołnierzy wywołała ogromne poruszenie po obu stronach Atlantyku. Choć polskie władze próbują tonować nastroje, kolejne amerykańskie media ujawniają kulisy sprawy. Najnowsze informacje CNN wskazują, że za decyzją administracji Donalda Trumpa stoją napięcia między USA a europejskimi sojusznikami oraz frustracja prezydenta wobec postawy Europy.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty skomentował na antenie TVN24 wyjazd Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Polityk Lewicy mówił o możliwym wpływie sprawy na relacje Polski z USA, a także odniósł się do reakcji Karola Nawrockiego. W rozmowie padły mocne słowa pod adresem byłego ministra sprawiedliwości.
Pentagon miał wstrzymać planowane rotacyjne przemieszczenie ponad 4 tys. amerykańskich żołnierzy do Polski. Doniesienia amerykańskich mediów wywołały niepokój zarówno w Europie, jak i w samym Pentagonie, bo decyzja miała zapaść nagle – w momencie, gdy część sprzętu i wojsk była już przygotowywana do wyjazdu. Choć polskie MON zapewnia, że liczba amerykańskich żołnierzy w Polsce się nie zmienia, sprawa wywołała falę pytań o przyszłość obecności USA na wschodniej flance NATO.
Obchody 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych mogą stać się także sygnałem politycznych podziałów między USA a Europą. Według nieoficjalnych informacji zaproszenie na uroczystości miał otrzymać jedynie prezydent Francji Emmanuel Macron, podczas gdy kanclerza Niemiec Friedrich Merz oraz innych europejskich liderów nie uwzględniono dotąd na liście gości. W tle pojawiają się spekulacje o napięciach w relacjach między Waszyngtonem a Berlinem.
Amerykańskie media podały w środę, że planowane rozmieszczenie w Polsce ponad 4 tys. żołnierzy USA z 1. Dywizji Kawalerii zostało odwołane. Sprawa wywołała reakcję szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, który najpierw zabrał głos w mediach społecznościowych, a następnie odniósł się do doniesień podczas konferencji prasowej. „Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy są zaniepokojeni”.
Amerykańskie media informują o odwołaniu planowanego rozmieszczenia w Polsce ponad 4 tys. żołnierzy USA z 1. Dywizji Kawalerii. Choć Pentagon nie potwierdził dotąd tych doniesień, do sprawy odniósł się już szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Sprawa wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA nie wpłynie na relacje Warszawy z Waszyngtonem - zapewnił przebywający w Bukareszcie Karol Nawrocki. Prezydent podkreślił, że stosunki polsko-amerykańskie opierają się na kwestiach strategicznych i współpracy między państwami.
W środę w Bukareszcie rozpoczął się szczyt Bukareszteńskiej Dziewiątki z udziałem przywódców państw wschodniej flanki NATO oraz krajów nordyckich. W wydarzeniu uczestniczył także prezydent Karol Nawrocki, jednak uwagę podczas konferencji prasowej przyciągnęły przede wszystkim jego słowa na temat Zbigniewa Ziobry. Prezydent został zapytany o pobyt byłego ministra sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych i stanowczo ocenił, że sprawa nie powinna wpływać na relacje Polski z USA.
Jak informuje wPolityce.pl, Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości, który wcześniej otrzymał azyl na Węgrzech, miał opuścić Budapeszt i udać się do Stanów Zjednoczonych. Za oceanem przebywa już Zbigniew Ziobro.
W przestrzeni medialnej pojawiają się kolejne informacje dotyczące pobytu Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. Jak opisuje Onet, na jaw wychodzą nowe kulisy wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości, a ważną rolę w całej sprawie miała odegrać Telewizja Republika.
W niedzielę Telewizja Republika potwierdziła, że Zbigniew Ziobro przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych. Sprawa wzbudziła dodatkowe zainteresowanie po najnowszych doniesieniach stacji TVN24, która opublikowała zdjęcie byłego ministra sprawiedliwości wykonane na lotnisku w New Jersey.
Według ustaleń Telewizji Republika Zbigniew Ziobro ma przebywać obecnie w Stanach Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości jest objęty postępowaniem dotyczącym nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w którym przedstawiono mu zarzuty.
Administracja Donalda Trumpa postawiła Unii Europejskiej ultimatum. Po rozmowie z szefową Komisji Europejskiej Ursulą von der Leyen prezydent USA zapowiedział, że Bruksela ma czas do 4 lipca na wdrożenie porozumienia handlowego z Waszyngtonem. W przeciwnym razie Stany Zjednoczone mają podnieść cła na towary z UE.
Wojciech Cejrowski, który przez lata otwarcie wspierał Donalda Trumpa i sympatyzował z republikanami, dziś wyraźnie dystansuje się od prezydenta USA. Podróżnik i publicysta przyznał, że po dekadzie politycznego poparcia czuje się rozczarowany i uważa, że „dał się nabrać” amerykańskiej prawicy.
Podczas wizyty na Litwie prezydent Polski Karol Nawrocki odniósł się do scenariusza, który od kilku dni budzi duże emocje w Europie. Chodzi o możliwe decyzje administracji Donalda Trumpa dotyczące ograniczenia obecności amerykańskich wojsk w Niemczech. Nawrocki zadeklarował, że jeśli Waszyngton zdecyduje się na taki krok, Polska jest gotowa przejąć część amerykańskiego kontyngentu.
Niebezpieczny incydent w pobliżu Białego Domu postawił na nogi amerykańskie służby. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w kierunku agentów, a w czasie zdarzenia na terenie kompleksu przebywał prezydent Donald Trump. W sprawie bezpieczeństwa głowy państwa głos zabrał zastępca dyrektora Secret Service Matthew Quinn. To kolejna sytuacja w ostatnim czasie, która wzmacnia obawy o bezpieczeństwo w Waszyngtonie.
W samym sercu Waszyngtonu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem agentów Secret Service. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy, a w wyniku strzelaniny ranne zostały dwie osoby. Służby badają okoliczności zdarzenia.
Stany Zjednoczone uprzedziły europejskich sojuszników, w tym Polskę, o możliwych znaczących opóźnieniach w dostawach uzbrojenia. Powodem są wyczerpane zapasy amerykańskiej armii po konflikcie z Iranem. Sprawa budzi poważne obawy o bezpieczeństwo regionu oraz realizację wcześniej zawartych kontraktów.
Decyzja USA o wycofaniu części żołnierzy z Niemiec wywołała reakcję NATO. Sojusz wskazał na konieczność zwiększenia europejskich inwestycji w obronność oraz większego udziału państw Europy w zapewnianiu wspólnego bezpieczeństwa.
Decyzja USA o wycofaniu części wojsk z Niemiec wywołała lawinę komentarzy w szeregach NATO. Do sprawy odniósł się najpierw minister obrony Niemiec Boris Pistorius, a następnie głos zabrał polski premier Donald Tusk, który ostrzegł przed „postępującym rozpadem naszego sojuszu”.
Świat. W nocy z czwartku na piątek doszło do tragicznej katastrofy lotniczej z udziałem samolotu typu Cessna. Niestety, ale w jej wyniku, wszystkie osoby, które znajdowały się na pokładzie zginęły. Maszyna rozbiła się w trudno dostępnym, zalesionym terenie, co znacznie utrudniło działania ratunkowe. Wśród ofiar znajdują się członkowie lokalnego klubu sportowego. Służby, które zjawiły się na miejscu tragedii ujawniły dramatyczne fakty.
Polska tiktokerka od siedmiu lat mieszka w Stanach Zjednoczonych i w najnowszym nagraniu zestawia amerykańską codzienność z polskimi standardami. Iza, znana jako izzypotoczna, wskazuje na drastyczne różnice w kosztach życia, czystości oraz kulturze pracy. Jej krytyczne uwagi rzucają nowe światło na mit „amerykańskiego snu".