Ostatnie dni są wyjątkowo niespokojne w pogodzie. W piątek świadkami gwałtownych zjawisk atmosferycznych byli m.in. mieszkańcy Małopolski, Śląska i Opolszczyzny. Na południu Polski szalały wichury, spadł ulewny deszcz, a gdzieniegdzie także i dużej wielkości grad. W wielu miejscach trzeba było wypompowywać wodę. Niestety, synoptycy wydali alerty także na sobotę.
Prognozy i ostrzeżenia synoptyków sprawdziły się, nawałnica przeszła przez Opole. W piątek po południu mieszkańcy musieli zmagać się nie tylko z burzą, ale i gradem. Strażacy walczą ze skutkami intensywnych opadów, które w przeciągu kilkunastu minut spowodowały wiele szkód. Na ten moment musieli interweniować w 50 miejscach.
Wielkimi krokami zbliża się tegoroczne Boże Ciało. Jak co roku, wolny czwartek to świetna okazja, by wziąć tylko jeden dzień urlopu i móc cieszyć się przedłużonym weekendem. Wszyscy ci, którzy takowy zaplanowali, z pewnością liczą na piękną pogodę. Czy taką właśnie prognozuje IMGW?
Wysoka temperatura oraz towarzyszące jej burze z silnym wiatrem i ulewnym deszczem. Taka pogoda czeka nas w piątek (24 maja) w niemalże całym kraju. W związku ze spodziewanymi groźnymi zjawiskami Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alerty, w których ostrzega mieszkańców aż siedmiu województw. Niebezpieczna aura jest także powodem wydania ostrzeżeń przez synoptyków z IMGW.
Kamera na plaży w Międzyzdrojach nagrała w czwartek (23.05) niebywały widok. Wzburzone morze i deszczowa oraz wietrzna pogoda nie odstraszyła wszystkich turystów. Niektórzy wykazali się wyjątkową odwagą. Temperatura powietrza wynosiła zaledwie 14 stopni Celsjusza.
Wiele wskazuje na to, że czwartek okaże się kolejnym majowym dniem, który dla wielu może się okazać co najmniej uciążliwy w skutkach. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rozesłało alert, w którym radzi, by jeśli nie jest to konieczne, zostać dziś w domach. W niektórych regionach spadnie grad, znów pojawią się też burze.
W skutek przechodzących przez Polskę gwałtownych burz, straż pożarna otrzymała 467 zgłoszeń związanych z usuwaniem skutków nawałnicy. Podtopione budynki i zalane ulice to nie wszystko. IMGW wydało ostrzeżenia dla 13 województw
Niebezpieczne burze i wichury nie opuściły Polski. IMGW stale alarmuje obywateli. Eksperci przekazali w środę 22 maja po godzinie 16.00, że ostrzeżenia przed żywiołem dotyczą nowych regionów. Spodziewane opady od 20 mm do 35 mm, a lokalnie pojawić się może również grad.
Jeśli chodzi o pogodę, ostatnie dni dla dużej części kraju są wyjątkowo uciążliwe. Występują burze, lokalne podtopienia i zalania. W niektórych miejscach rejestruje się intensywne opady gradu. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że to jeszcze nie koniec i wydaje alerty I i II stopnia.
Ostatnie godziny niosą za sobą ogromne zawirowania w pogodzie. Przez Polskę przechodzą potężne ulewy i burze, którym towarzyszą także silne opady gradu. Wiele miejscowości zostało sparaliżowanych. IMGW wydało właśnie najnowsze ostrzeżenia. Niemal cała Polska znajduje się w strefie zagrożenia.
Polska znalazła się w strefie intensywnych burz. Zgodnie z prognozami synoptyków, od samego rana wiele regionów nawiedziły potężne wichury, opady, miejscami również silne gradobicia. IMGW alarmuje, wydając kolejne ostrzeżenia. W sieci pojawiło się wiele zdjęć i nagrań z różnych zakątków Polski. Najbliższe godziny mogą być niespokojne.
Mieszkańcy miejscowości Złoty Potok (woj. śląskie) są załamani. W wyniku wichury, która przeszła w ostatnich dniach nad regionem, ucierpiało wiele nagrobków na miejscowym cmentarzu. Straty są bardzo poważne. Wyrwane z korzeni drzewa zatarasowały alejki nekropolii.
Przed nami niespokojne godziny. W niedzielę praktycznie cały kraj objęty jest alertami IMGW. Synoptycy prognozują wichury, burze, ulewy, a nawet gradobicia. Względnie pogodnie ma być tylko w jednym województwie.
Już niedługo wielu z nas będzie cieszyć się długim, bo aż czterodniowym, weekendem. Wszystko w związku ze świętem Bożego Ciała. Niektórzy na ostatnią chwilę rezerwują pobyt w hotelu lub dłuższe wycieczki. Warto poważnie się nad tym zastanowić, ponieważ najnowsze prognozy pogody nie napawają optymizmem.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w sobotę 18 maja ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami w niemal wszystkich województwach Polski. Mimo wysokiej temperatury synoptycy prognozują opady deszczu, któremu towarzyszyć będzie porywisty wiatr i wyładowania atmosferyczne.
Wielkimi krokami zbliża się kolejny długi weekend. Boże Ciało przypada w tym roku na czwartek, 30 maja, w związku z czym niektórzy będą mogli cieszyć się aż czterodniowym wolnym. Pojawiły się już pierwsze prognozy, według których wszystko wskazuje na to, że będzie upalnie, ale także potencjalnie niebezpiecznie.
Najnowsze doniesienia od synoptyków z pewnością nie zyskają wielu sympatyków. Ci, którzy szykują się na spędzenie weekendu na łonie natury, najprawdopodobniej będą musieli zmienić plany. Do Polski wracają burze, ulewy i wichury. Czy taka aura zagości u nas na dłużej? Ujawniamy, co mówią prognozy ekspertów.
Nadchodzi kolejna gwałtowna zmiana pogody. Ochłodzenie, jakie przyszło po majówce i zapowiadane przymrozki będą musiały ustąpić. Prognoza pogody na przełom między drugą i trzecią dekadą miesiąca zaskakuje. Trzeba będzie wyciągnąć letnie ubrania, gdyż temperatury poszybują.
W miarę zbliżania się do lata pojawia się coraz więcej prognoz dotyczących pogody, jakiej możemy spodziewać się w nadchodzących miesiącach. Większość z nich nie pozostawia żadnych złudzeń, że przed nami naprawdę ekstremalny czas. Polska najprawdopodobniej doświadczy męczących fali upałów, przeplatanych gwałtownymi ulewami i burzami. Deszczu będzie jednak jak na lekarstwo, w związku z czym nad naszym krajem zawiśnie groźba hydrologicznej suszy.
Ubiegłej nocy ponowie mieliśmy do czynienia z przymrozkami. Temperatura przy gruncie w ciągu nocy spada poniżej 0 st. C - wszystko przez działanie arktycznego powietrza, które utrzyma się w Polsce przez kilka następnych dni. Najnowsze prognozy mówią o spadkach temperatury nawet do ok. -5 st. C.
Choć wiele osób z radością obserwuje budzącą się do życia naturę, dla niektórych wiąże się to z prawdziwą katorgą. Główny Inspektorat Sanitarny ostrzega przed nadchodzącym okresem pylenia. Maj to z reguły miesiąc intensywnego kwitnienia, w związku z czym niektóre osoby muszą liczyć się z ryzykiem kataru siennego i atopowej astmy oskrzelowej. Wiadomo, na co należy uważać.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega przed możliwymi przymrozkami. W najbliższych godzinach na terenie sześciu województw temperatura w nocy spadnie poniżej zera. Do Polski napływa wyż Thomas, który przyniesie ze sobą spore ochłodzenie.
W niedziele niebezpieczne zjawiska pogodowe występowały w niemalże całej Polsce. Oprócz gwałtownych burz pojawił się także silny wiatr. Groźnie zrobiło się na Podhalu, gdzie na nagraniu zarejestrowano… małe tornado. Pojawiło się tuż koło psa, znajdującego się w kojcu.
To nie koniec silnych wyładowań atmosferycznych w Polsce. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał w poniedziałek alerty pierwszego stopnia dla siedmiu województw. Prognozowane są nie tylko burze i silny wiatr, ale także opady gradu. Miejscami powtórzy się sytuacja z niedzieli.
Niedziela jest niespokojna w praktycznie całej Polsce. Burze, grad, silne ulewy i porywy wiatru do 90 km/h pustoszą kolejne województwa, a pierwsze efekty ich niszczycielskich działań można zaobserwować gołym okiem. W sieci krążą pełne grozy nagrania i zdjęcia, które pokazują skalę żywiołu. Ten dał o sobie znać m.in. w wielkopolskiej Słupcy, gdzie ulice zamieniły się w rwące potoki.
W niedzielę 5 maja nad Polską pojawiły się wyładowania atmosferyczne. Instytut Meteorologii i Gospodarski Wodnej wydał alerty pierwszego i drugiego stopnia przed burzami. Dotyczą one większości kraju. Ponadto niektóre regiony narażone są także na opady gradu i silny wiatr, nawet do 100 km/h.
Mimo iż pogoda w ostatnich dniach wyraźnie dopisała, wszelkie prognozy ekspertów z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej jasno wskazują, że niebawem nastąpi spore załamanie. Synoptycy ostrzegają przed burzami w siedmiu województwach. Razem z nimi możliwe opady gradu i porywisty wiatr.
Zbliża się załamanie pogody. Już w poniedziałek 6 maja po letniej aurze z majówki nie będzie śladu. Burze, deszcz i wiatr to nie wszystko, na co trzeba się przygotować. Zimni ogrodnicy przyniosą ze sobą mróz. Na mapach widać minusowe temperatury, a nawet śnieg.