Ledwo zdobył medal, a już padły takie słowa. Tak się czuł przed wejściem na belkę
19-letni Kacper Tomasiak wywalczył srebrny medal w konkursie indywidualnym mężczyzn na normalnej skoczni podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. W emocjonującej rywalizacji we włoskiej miejscowości Tomasiak uplasował się tuż za zwycięzcą, zdobywając najcenniejszy medal w dotychczasowej karierze i zapisując się złotymi zgłoskami w historii polskich skoków narciarskich.
- Debiut olimpijski, który przeszedł do historii
- Kluczowe momenty rywalizacji
- Pierwsze słowa Tomasiaka po konkursie
Debiut olimpijski, który przeszedł do historii
Dla Kacpra Tomasiaka tegoroczne igrzyska były pierwszym olimpijskim startem w dorosłej karierze. Mimo młodego wieku i braku doświadczenia na tak wielkiej scenie, Polak skakał pewnie i konsekwentnie przez cały konkurs. W finale okazał się lepszy od większości światowej stawki, ustępując tylko triumfatorowi Philippowi Raimundowi z Niemiec. Ostateczny rezultat – drugie miejsce i srebrny medal – to ogromne osiągnięcie dla 19-latka, który jeszcze niedawno rozpoczynał swoją międzynarodową karierę w Pucharze Świata.

Kluczowe momenty rywalizacji
Rywalizacja na skoczni w Predazzo była zacięta od pierwszej serii startowej. Niestety w pierwszej serii Kamil Stoch i Paweł Wąsek oddali nienajlepsze skoki i nie zakwalifikowali się do drugiej rundy, jednak Tomasiak zaprezentował doskonałą formę, oddając skoki, które wystarczyły, by ostatecznie znaleźć się na podium. Choć nie sięgnął po złoto, jego srebrny medal jest ogromnym osiągnięciem – szczególnie biorąc pod uwagę, że zawody odbywały się w wyjątkowo silnej obsadzie. Znaczący jest fakt, że Polak wyprzedził wielu utytułowanych zawodników i pokazał, że może rywalizować z najlepszymi skoczkami świata.
Pierwsze słowa Tomasiaka po konkursie
Podczas rozmowy z reporterem TVP tuż po wręczeniu medali Tomasiak podzielił się emocjami i refleksjami po swoim historycznym skoku. Reporter TVP zapytał 19-latka jak czuje się będąc wicemistrzem olimpijskim.
No na pewno jestem bardzo szczęśliwy, ale też już zmęczony tymi wszystkimi emocjami, bo już trochę opadły i pojawia się słynne zmęczenie po adrenalinie
-odpowiedział Tomasiak
W dalszej części rozmowy reporter zapytał skoczka, czy stresował się przed skokiem. Tomasiak odpowiedział, że stres pojawił się zaraz przed wejściem na belkę. Przyznał też, że miał zakładał, że uda się zdobyć medal, jest to dla niego niespodzianka i jest bardzo szczęśliwy ze zdobycia medalu