Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nie do wiary, co zrobił Stoch tuż po tym, jak odpadł. Wszystkich aż zamurowało
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 09.02.2026 22:14

Nie do wiary, co zrobił Stoch tuż po tym, jak odpadł. Wszystkich aż zamurowało

Nie do wiary, co zrobił Stoch tuż po tym, jak odpadł. Wszystkich aż zamurowało
fot. IMAGO/Dominik Berchtold/Imago Sport and News/East News

Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski i jedna z największych legend skoków narciarskich, przeżył w Predazzo moment, którego nikt się nie spodziewał — odpadł już po pierwszym skoku konkursu na normalnej skoczni podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026. To pierwszy taki przypadek w jego bogatej karierze, który wywołał spore emocje i niezwykłą reakcję samego zawodnika.

  • Szok w Predazzo – Stoch nie awansował do drugiej rundy
  • Stoch odstawił narty i… zaskoczył wszystkich kibiców
  • Symboliczny moment po odpadnięciu Stocha

Szok w Predazzo – Stoch nie awansował do drugiej rundy

To, co wydarzyło się tuż po skoku Stocha, zaczęło się od sportowego zaskoczenia. Po swojej próbie 38-latek był przekonany, że zapewnił sobie awans do drugiej serii konkursu. Jednak po ogłoszeniu wyników okazało się, że brakuje mu 3,3 punktu, by znaleźć się w czołowej trzydziestce i kontynuować rywalizację.

Trudno było doświadczyć takiej sytuacji. Miałem mieszane uczucia, co do moich ambicji. Z jednej strony sportowiec jedzie na główną imprezę, to musi wierzyć w to, że wszystko będzie dobrze. Nie dało się jednak uniknąć brutalnej prawdy, jaka wynika ze statystyk tego sezonu. Jadąc na główną imprezę, trzeba mieć poczucie, że wszystko jest w porządku

-mówił w rozmowie Interia Sport  Kamil Stoch

Polski skoczek przyznał także, że jego zdaniem oddał solidny skok. Wyraził żal nie wystarczył on do zakwalifikowania się do drugiej serii.

Nie do wiary, co zrobił Stoch tuż po tym, jak odpadł. Wszystkich aż zamurowało
fot. JAVIER SORIANO/AFP/East News

Stoch odstawił narty i… zaskoczył wszystkich kibiców

Po emocjach związanych z wynikiem i krótkiej rozmowie z dziennikarzami, Kamil Stoch zrobił to, co zaskoczyło wszystkich na skoczni. Zamiast od razu odjechać w swoją stronę albo wrócić do hotelu, odstawił narty i nagle wyszedł ze strefy wywiadów.

Stoch ruszył w stronę trybun, gdzie czekała jego żona Ewa. Wokół niego natychmiast zgromadził się tłum rozemocjonowanych polskich kibiców, którzy chcieli choć przez chwilę przekazać mu wsparcie i wdzięczność za lata występów na najwyższym poziomie sportowym.

To, co widzieliśmy później, zaskoczyło nawet komentatorów. Stoch choć wcześniej przeżył sportowy zawód nie był smutny ani zamknięty w sobie. Wręcz przeciwnie: pojawił się uśmiech, pozował do zdjęć z kibicami i przyjmował ich ciepłe gesty.

Ten gest był dla wielu symbolicznym „pożegnaniem” wielkiego mistrza od strony kibicowskiej — pokazaniem, że sport to nie tylko tytuły, ale też relacje z fanami i wspólne emocje.

Symboliczny moment po odpadnięciu Stocha

W kontekście Kamila Stocha ten obraz nabiera jeszcze mocniejszego wydźwięku. Po jego odpadnięciu z rywalizacji w pierwszej serii okazało się, że w decydującej części konkursu wystąpi tylko jeden reprezentant Polski – Kacper Tomasiak, który szczęśliwie zdobył srebrny medal. Dla kibiców był to szczególnie trudny moment, bo przez lata obecność Stocha w finałach olimpijskich była niemal oczywistością, a jego brak wśród najlepszych trzydziestu symbolicznie pokazał, jak bardzo zmieniła się sytuacja polskich skoków.

Co więcej, tak skromna reprezentacja biało-czerwonych w serii finałowej to wydarzenie bez precedensu od bardzo dawna. Ostatni raz tylko jeden Polak oglądany był w finałowej serii olimpijskiego konkursu skoków narciarskich w 2002 roku w Salt Lake City.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji