Była posłanka PiS i sędzia TK oraz obecny poseł PiS mają przeprosić Ludmiłę Kozłowską kierującą FOD za szereg „nieprawdziwych informacji”, jakie upowszechniali na temat jej oraz jej organizacji. Działo się to w czasie rządów PiS, głównie w podległych im mediach. Wyroki zapadły w I instancji.
To może być jedna z najgłośniejszych spraw sądowych 2026 roku! Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRiK) ogłosił, że doprowadził do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia przeciwko Krystynie Pawłowicz.
Krystyna Pawłowicz znów znalazła się w centrum politycznej burzy. Tym razem opublikowała zdjęcia Donalda Tuska, próbując odpowiedzieć na krytykę sprzed lat. Wpis szybko wywołał lawinę reakcji i przypomniał, że każda jej aktywność w sieci niemal automatycznie zamienia się w głośny spór.Pawłowicz publikuje zdjęcia Tuska i odpowiada na krytykę sprzed latWpis błyskawicznie wywołuje lawinę komentarzy i reakcji w sieciInternauci przypominają jej własne zdjęcia z Sejmu i zarzucają brak konsekwencji
Exposé Radosława Sikorskiego miało wyznaczyć kierunek polskiej polityki zagranicznej na 2026 r., ale to jeden fragment przemówienia wywołał największe emocje. Cytat z byłej sędzi Trybunału Konstytucyjnego i odpowiedź na niego uruchomiły lawinę komentarzy w Sejmie i w sieci. Spór dotyczy nie tylko słów, lecz także miejsca Polski w Unii Europejskiej i relacji z USA.Czy to początek ostrej debaty o polexicie?Dlaczego Sikorski zdecydował się zacytować Pawłowicz z mównicy sejmowej?Co w tej wymianie jest politycznym sporem, a co realną stawką dla państwa?
Premier Donald Tusk opublikował nagranie ze Stalowej Woli, w którym w ostrych słowach odniósł się do krytyki dotyczącej programu SAFE. Jego sformułowanie „Dotarło, zakute łby?” natychmiast wywołało reakcję polityków opozycji. Wśród nich znalazła się Krystyna Pawłowicz, która zażądała przeprosin.W jakim kontekście padły słowa premiera?Czego dotyczy spór o program SAFE?Jak zareagowała Krystyna Pawłowicz?
Jedna wymiana zdań w mediach społecznościowych potrafi dziś uruchomić efekt domina: komentarze, udostępnienia, emocje i szybkie „ustawianie” stron sporu. Tym razem punkt zapalny pojawił się wokół wpisu, który w kilka godzin zaczął żyć własnym życiem — i przestał dotyczyć wyłącznie dwóch nazwisk. W tle są nie tylko polityczne sympatie, ale też pytanie o granice języka w debacie publicznej i o to, jak łatwo internet zamienia dyskusję w plemienny konflikt.Co dokładnie padło w tej wymianie i dlaczego wywołało taką reakcję?Jaki jest kontekst — spór osobisty czy kolejny front wojny światopoglądowej?Co mówią komentarze i co z nich wynika dla standardów debaty w Polsce?
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy miał miejsce 25 stycznia 2026 roku i jak co roku wywołał gorące reakcje polityków. Wśród nich nie zabrakło komentarza Krystyny Pawłowicz, byłej sędzi Trybunału Konstytucyjnego i dawnej posłanki PiS. Pawłowicz postanowiła odnieść się do wydarzeń, które miały miejsce w jej parafii tuż po mszy świętej w dniu zbiórki. Swoje słowa umieściła w mediach społecznościowych, zyskując uwagę opinii publicznej. Poniżej prezentujemy najważniejsze ustalenia dotyczące tego, co polityk ujawniła i jak tłumaczyła swoje działania w kontekście akcji WOŚP.Pawłowicz wyrzuciła wolantariuszyInternauci są wściekliPolitycy o WOŚP
Kwestia dodatkowych świadczeń emerytalnych od lat budzi duże zainteresowanie opinii publicznej, zwłaszcza gdy dotyczy osób pełniących wcześniej najwyższe funkcje państwowe. W jednym z głośnych przypadków zadecydowały nie tylko przepisy, ale również indywidualna decyzja samej zainteresowanej.Status sędziego w stanie spoczynkuEmerytura z ZUS a zawieszenie wypłatyDlaczego trzynasta emerytura nie przysługuje
Była posłanka i sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz właśnie otrzymała pierwszą wypłatę świadczenia po przejściu w stan spoczynku. To pierwsza transza należnych jej środków, jednak pozostają kwestie finansowe, które wciąż czekają na rozwiązanie. Sprawa budzi zainteresowanie mediów ze względu na wysokie kwoty oraz proceduralne trudności w wypłacie.Krystyna Pawłowicz otrzymała pierwszą wypłatę po odejściu z TKOdprawa i ekwiwalent dla Pawłowicz wciąż nie wypłaconeKryzys kadrowy i finansowy w Trybunale Konstytucyjnym
Decyzja o przejściu w stan spoczynku przez sędzię Trybunału Konstytucyjnego wywołała szeroką dyskusję nie tylko ze względu na sam fakt rezygnacji, ale przede wszystkim z powodu jej skutków finansowych. W centrum uwagi znalazły się przepisy gwarantujące wysokie świadczenia oraz polityczne decyzje, które zablokowały ich wypłatę. Sytuacja ta stała się precedensowym zderzeniem uprawnień sędziowskich z realiami budżetowymi państwa.
Wiele wskazuje na to, że sędziowie mogą liczyć na rekordowe podwyżki w przyszłym roku. Jak podaje "Fakt", najwięcej mogliby zyskać sędziowie Trybunału Konstytucyjnego, których miesięczne wynagrodzenie może wzrosnąć nawet o 7-10 tys. zł. brutto. Problem w tym, że przyglądając się pracy akurat sędziów TK, trudno znaleźć dobre argumenty świadczące za tym, że wspomniana podwyżka im się należy.
Krystyna Pawłowicz, długoletnia polityk Prawa i Sprawiedliwości, a od niedawna sędzina Trybunału Konstytucyjnego, podzieliła się z internautami zdjęciami z siłowni. Obserwujący chętnie komentują zdjęcia.
Była posłanka PIS Krystyna Pawłowicz na emeryturę przeszła już w 2012 roku, jednak wciąż jest czynna zawodowo. Prawniczka pobiera zatem nie tylko świadczenie emerytalne, ale również wynagrodzenie związane z zatrudnieniem. Kwoty, które wpływają regularnie na konto kobiety, robią wrażenie.
Sławomir Nitras może mieć powody do zadowolenia. Polityk właśnie poinformował za pomocą swoich mediów społecznościowych, że Sąd Okręgowy w Warszawie wydał przychylny dla niego wyrok, który nakazuje Krystynie Pawłowicz przeprosiny pod jego adresem. Chodzi o głośną sprawę naruszenia dóbr osobistych z 2017 roku.
Echa wczorajszego manifestu grupy The Black Eyed Peas w trakcie "Sylwestra Marzeń" na antenie TVP nie milkną. Tym razem głos w sprawie zabrała sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Krystyna Pawłowicz. Znana z ciętego języka była posłanka w uszczypliwy sposób odniosła się polityki Unii Europejskiej.
"Brejzowym bydlakiem" i "bydlakiem buraczanym" nazwała jednego z internautów sędzia Trybunału Konstytucyjnego, prof. Krystyna Pawłowicz. Była posłanka odpowiedziała na wpis jednego z użytkowników, który odniósł się do jej ojca. Komentarz szybko został usunięty, jednak oburzeni nim uczestnicy życia publicznego zdążyli zrobić jego zdjęcie.
Mick Jagger opublikował świąteczne życzenia na Twitterze. Wśród tysięcy komentarzy znalazł się ten autorstwa Krystyny Pawłowicz. "Był pan u spowiedzi?" - zapytała muzyka. Myślicie, że dostanie odpowiedź?
Opublikowane przez Krystynę Pawłowicz zdjęcie w mediach społecznościowych wywołało lawinę pozytywnych komentarzy. Fotografia prezentowała sędzię w towarzystwie Jarosława Kaczyńskiego oraz Mariusza Błaszczaka. Uważne oko internautów dostrzegło również i czwartego, ukrytego bohatera będącego na fotografii.
Krystyna Pawłowicz bez wątpienia należy do najbardziej kontrowersyjnych postaci w polskiej polityce. Posłanka, która zasłynęła szerzej dzięki mocnym, nierzadko agresywnym wpisom w mediach społecznościowych, tym razem odniosła się do słów Jarosława Kaczyńskiego i zareagowała na komunikat PAP.
Krystyna Pawłowicz słynie z jadowitych opinii względem wszystkich tych, którzy mają odwagę myśleć inaczej, niż ona. Jej kolejną ofiarą miał paść Dawid Posiadło, którego zaatakowała za niewybredne słowa na temat kościoła katolickiego. Gdy opublikowała kąśliwego tweeta, okazało się, że tym razem jej bystre oko zawiodło. Dała się nabrać.
Pełniąca obowiązki sędziego Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz wniosła prywatny akt oskarżenia przeciwko posłowi Lewicy, Tomaszowi Treli. Była posłanka PiS żąda zadośćuczynienia w wysokości 50 tys. zł, gdyż w jej mniemaniu poseł dopuścił się zniesławienia jej osoby. To kolejny rozdział trwającego od kilku miesięcy sporu pomiędzy politykiem a sędzią.
Krystyna Pawłowicz ma kłopoty prawne. Poseł Tomasz Trela złożył przeciwko byłej posłance PiS i obecnej sędzi Trybunału Konstytucyjnego prywatny akt oskarżenia. - Nie ma świętych krów - ogłosił szumnie polityk w mediach społecznościowych. Powodem pozwania Krystyny Pawłowicz są jej... wpisy na Twitterze.Krystyna Pawłowicz wreszcie się doigrała? Poseł Tomasz Trela miał dość słownych ekscesów sędzi Trybunału Konstytucyjnego w internecie i spełnił groźby.Krystyna Pawłowicz została pozwana. Poseł Lewicy w prywatnym akcie oskarżenia domaga się pozbawienia byłej sędzi PiS immunitetu sędzi. Przedstawił twarde argumenty, a rykoszetem dostał sam wódz Jarosław Kaczyński.
Krystyna Pawłowicz nie daje o sobie zapomnieć i znów szokuje wpisami w sieci. Była posłanka Prawa i Sprawiedliwości jak ryba w wodzie czuje się na Twitterze, gdzie chętnie publikuje swoje przemyślenia, wywołujące lawinę komentarzy. Nie inaczej jest w przypadku najnowszego tweeta sędzi TK dotyczącego wyglądu Moniki Olejnik, który spotkał się z lawiną komentarzy. Oburzeni dziennikarze i internauci mogli liczyć na szybką odpowiedź przyjaciółki Jarosława Kaczyńskiego, która w przypływie chwili dała upust emocjom.Polska przestrzeń nie tylko polityczna, ale i szerzej, publiczna, nie byłaby taka sama, gdyby nie Krystyna Pawłowicz. Była posłanka Prawa i Sprawiedliwości nieustannie dostarcza nam powodów do debaty, często podnosząc ciśnienie i wywołując prawdziwe oburzenie.Tym, co szokuje najbardziej, jest fakt, że chwaląca się tytułem doktora nauk prawnych najpierw parlamentarzystka, a od 2019 roku sędzia poważnego państwowego organu, nie potwierdza swoimi wypowiedziami klasy i ogłady, jaka powinna jej towarzyszyć.Pozbawieni nadziei na opamiętanie się Pawłowicz z ulgą odetchnęli więc, gdy ta zapowiedziała, że kończy z aktywnością w mediach społecznościowych. Problem w tym, że takich deklaracji było wiele i za każdym razem pokusa powrotu zwyciężała.- Dziś aktywowałam swoje konto na Twitterze. Również sędzia Trybunału Konstytucyjnego musi mieć dostęp do informacji - tłumaczyła po kolejnej zmianie zdania w styczniu 2020 r.Wtedy też członkini TK Julii Przyłębskiej obiecała, że nie będzie publikować wpisów, a jedynie obserwować. To jednak także nie wyszło jej najlepiej, bo na bulwersujące wpisy nie trzeba było długo czekać.
Czyżby Krystyna Pawłowicz okazała ludzką twarz i przyznała się do błędu? Choć trudno w to uwierzyć, patrząc na ostatni wpis sędzi Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej widać wyraźny postęp. Była posłanka PiS skasowała kontrowersyjny wpis, jaki zamieściła w weekend uderzając w Donalda Tuska i użyła słowa "przepraszam". Szybko jednak okazało się, że za tym pozorowanym działaniem kryje się pewien podstęp.To żadne odkrycie, że relacje Krystyny Pawłowicz i Donalda Tuska nie należą do najłatwiejszych, a miano "szorstkie" nie oddaje w pełni spektrum emocji, jakie targają obiema stronami na samą myśl o konkurencie.Wzajemne umizgi trwają od lat, przy czym mocno nasiliły się, gdy lider PO powrócił z Brukseli i zapowiedział udział w bitwie o władzę nad Wisłą. Od tamtego czasu uszczypliwe wypowiedzi zarówno Pawłowicz, jak i Tuska można wyliczać bez końca, jednocześnie z dziką rozkoszą obserwując ich gorącą debatę w mediach społecznościowych.Była więc już ostra krytyka antyunijnej postawy sędzi TK i nazywanie jej "Teoretycznie poważną panią" oraz określanie byłego premiera mianem "niemiecko-maltańskiego UE kierownika od „gały”", czy też "pełzającego puczysty". To jednak nic w porównaniu z tym, czego dopuściła się Pawłowicz w ostatni weekend, znacznie przekraczając wszelkie granice.
Krystyna Pawłowicz ponownie przekroczyła granice dobrego smaku i rozsądku, publikując na Twitterze wpis, w którym porównała Donalda Tuska do zbrodniarza wojennego Adolfa Hitlera. - A który to Hitler? - zapytała pod przerobioną grafiką przedstawiającą obydwu mężczyzn. Internauci nie kryją zniesmaczenia zachowaniem sędziny TK.Krystyna Pawłowicz od dawna znana jest przede wszystkim z obraźliwych, kontrowersyjnych i niepoprawnych gramatycznie wpisów w mediach społecznościowych. Od czasu, gdy zasiada w Trybunale Konstytucyjnym, skandaliczne zachowania zdają się przybierać na sile. Sędzina TK nie robi sobie nic z zasady, że z racji na piastowany urząd, powinna być apolityczna i wystrzegać się komentowania sporów pomiędzy politykami różnych ugrupowań.
Krystyna Pawłowicz obserwuje katastrofę ekologiczną z wysokiego konia Trybunału Konstytucyjnego. Mimo braku eksperckości w temacie, postanowiła podzielić się ze światem autorską teorią spiskową. Sędzia stwierdziła, że być może ręce maczały w tym również inne państwa. Natychmiast została sprowadzona na ziemię. Krystyna Pawłowicz skorzystała okazji, żeby - kolejny raz - publicznie podkreślić swój brak sympatii do Niemców, którzy mają poważne zastrzeżenia do postępowania polskiej strony.
Ostatnia wpadka językowa Jarosława Kaczyńskiego stała się powodem do kpin ze strony jego największego konkurenta Donalda Tuska. Lider Platformy Obywatelskiej w swoim stylu zażartował z trudności oponenta w wymówienia słowa "sztokholmski", co nie spodobało się wiernej żołnierce PiS Krystynie Pawłowicz. Znana z prowokacyjnych wypowiedzi była posłanka stanęła w obronie upokorzonego prezesa partii i bez skrupułów nawiązała do wady wymowy polityka z Sopotu.W dzisiejszych czasach śmiało można stwierdzić, że kto nie istnieje w sieci, ten nie ma prawa głosu. To zresztą nie podoba się Jarosławowi Kaczyńskiemu, który chce walczyć już nie tylko ze społecznością LGBT, ale i równie niebezpiecznymi smartfonami, opanowującymi dusze niewinnych nastolatków.Awersja prezesa PiS do internetu i mediów społecznościowych jest niestety także powodem, dla którego nie jest on w stanie skutecznie odpierać licznych ciosów, jakie zadaje mu opozycja. Jedyną bronią są krótkie przemówienia, które wygłasza podczas swojego tournee po kraju, dlatego w sukurs ruszyli mu nieocenieni przyjaciele, trwający od lat u jego boku.
Krystyna Pawłowicz na wakacjach z opłacanymi z portfela podatników ochroniarzami SOP? Dlaczego nie? Była posłanka PiS tłumaczy, dlaczego potrzebny był jej urlop pod państwową protekcją. Krystyna Pawłowicz najwyraźniej nie ma świadomości, że każdy z nas dołożył się do tego, by mogła spędzić wakacje w spokoju i luksusie. Krystyna Pawłowicz na urlopie z ochroną Krystyna Pawłowicz to niewątpliwie jedna z najbardziej barwnych postaci polskiej polityki. Choć od długiego czasu nie pełni już funkcji posła na Sejm, wciąż nie przestaje schodzić z pierwszych stron gazet. Nic dziwnego. Swoimi wypowiedziami oraz działaniami przyciąga prasę jak magnes. I jak widać nie zmienia się to nawet, gdy decyduje się na urlop. Sędzia Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak w roku ubiegłym, zdecydowała się na wypoczynek nad Bałtykiem. Krystyna Pawłowicz postanowiła wybrać się m.in. do Władysławowa i Jastrzębiej Góry. Z pewnością nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wybrała się tam z... państwową ochroną. "Fakt" wyjawił, że byłej posłance towarzyszyli podczas urlopu ochroniarze SOP-u. Dwóch rosłych mężczyzn zostało zauważonych podczas wypakowywania jej bagaży, a także m.in. w kościele. Czyżby Krystyna Pawłowicz bała się Boga?SOP na wakacjach z Krystyną Pawłowicz, ale po co?Krystyna Pawłowicz z pewnością nie byłaby sobą, gdyby postanowiła milczeć w sprawie publikacji dziennika. Tak, jak ma w zwyczaju - zabrała głos na Twitterze, gdzie w zadziwiający sposób wyjaśniła, dlaczego potrzebowała ochrony SOP. - Tylko dzięki obecności SOP uniknęłam fizycznego ataku na mnie. Nie mówiąc o słownej agresji - orzekła była posłanka PiS. „Dzięki”nienawistnym usługom SZCZUCIA na mnie oraz na funkcjonariuszy SOP,jakie uprawia w antyPL @FAKT24PL ,znany z nielojalności emeryt SB @JerzyDziewulski,w czasie 3-dn.pobytu na Helu,TYLKO dzięki obecności SOP uniknęłam fizycznego ataku na mnie.Nie mówiąc o słownej agresji.— Krystyna Pawłowicz (@KrystPawlowicz) July 19, 2022 Nie szczędziła też naturalnie gorzkich słów pod adresem gazety, która ważyła się poinformować obywateli o tym, na co idą płacone przez nich podatki. Sędzia uznała to za działanie antypolskie. Oburzona Krystyna Pawłowicz zarzuciła dziennikowi "szczucie", choć nietrudno domyślić się, że w przypadku, gdyby z ochrony SOP na wakacjach skorzystał polityk niesympatyzujący z PiS, jej narracja byłaby zgoła odmienna. Artykuły polecane przez Goniec.pl:Paweł Kukiz ponownie postawił PiS ultimatum. Tym razem Jarosław Kaczyński się przejmie i dotrzyma słowa?Alert RCB trafił do Polaków. Sytuacja jest poważna, IMGW ostrzega o "ekstremalnym" zagrożeniuMatka zostawiła dwumiesięczne dziecko w aucie i poszła na zakupy. Nie rozumiała pilnej akcji służb Źródło: Fakt/Goniec.pl