Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Strzały pod Białym Domem. Służby w akcji, są ranni
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 05.05.2026 07:39

Strzały pod Białym Domem. Służby w akcji, są ranni

Strzały pod Białym Domem. Służby w akcji, są ranni
fot. BRENDAN SMIALOWSKI/AFP/East News

W samym sercu Waszyngtonu doszło do niebezpiecznego incydentu z udziałem agentów Secret Service. Uzbrojony mężczyzna otworzył ogień w kierunku funkcjonariuszy, a w wyniku strzelaniny ranne zostały dwie osoby. Służby badają okoliczności zdarzenia.

Strzelanina w centrum Waszyngtonu. Podejrzany otworzył ogień do agentów

Do  zdarzenia doszło około godziny 15:30 czasu lokalnego w parku pomiędzy Białym Domem a pomnikiem Waszyngtona. Funkcjonariusze Secret Service patrolujący okolicę zauważyli mężczyznę, którego zastępca dyrektora agencji Matthew Quinn określił jako osobę "podejrzaną o posiadanie broni palnej”.

Gdy agenci podjęli próbę interwencji, sytuacja błyskawicznie wymknęła się spod kontroli. Jak relacjonował Quinn podczas konferencji prasowej, po podejściu funkcjonariuszy do mężczyzny ten zaczął uciekać i oddał strzały w ich kierunku. W odpowiedzi agenci użyli broni, raniąc napastnika podczas próby jego zatrzymania.

Incydent miał miejsce w jednej z najbardziej chronionych stref w Stanach Zjednoczonych, co dodatkowo podkreśla jego powagę. Władze nie ujawniają na razie szczegółów dotyczących tożsamości sprawcy ani tego, czy działał sam. Nie wiadomo również, czy jego celem była konkretna osoba lub instytucja.

Ranny nastolatek i błyskawiczna akcja ratunkowa

W wyniku wymiany ognia ranny został nie tylko podejrzany, ale także przypadkowy nastoletni przechodzień. Obie osoby zostały natychmiast przetransportowane do szpitala. Lekarze poinformowali, że ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Szybka reakcja agentów oraz służb ratunkowych pozwoliła opanować sytuację i zapobiec większej liczbie ofiar. Teren został natychmiast zabezpieczony, a funkcjonariusze rozpoczęli działania mające na celu ustalenie pełnego przebiegu zdarzeń.

Śledczy analizują obecnie motywy działania napastnika. Na tym etapie nie ma informacji, które wskazywałyby jednoznacznie, czy był to zaplanowany atak, czy incydent o charakterze przypadkowym. Quinn był pytany o możliwe powiązania z innymi zdarzeniami.

Nie wiem, czy atak był wymierzony w prezydenta, ale się dowiemy – skwitował Quinn.

Biały Dom zamknięty. W tle napięta sytuacja bezpieczeństwa

W związku ze strzelaniną natychmiast wprowadzono procedury bezpieczeństwa. Kompleks Białego Domu został czasowo zamknięty, a osobom przebywającym na jego terenie w tym dziennikarzom i pracownikom polecono schronienie się w bezpiecznych miejscach.

W chwili zdarzenia w budynku przebywał prezydent Donald Trump, który wygłaszał przemówienie. Służby podkreślają jednak, że nie znajdował się on w bezpośrednim niebezpieczeństwie. Niedługo przed incydentem w pobliżu przejeżdżała także kolumna pojazdów z wiceprezydentem J.D. Vance'em, jednak według funckjonariuszy nie ma żadnych przesłanek wskazujących na związek między tym przejazdem a strzelaniną.

Zdarzenie wpisuje się w napiętą sytuację bezpieczeństwa w stolicy USA. W ostatnich dniach służby pozostają w stanie podwyższonej gotowości po wcześniejszym incydencie z użyciem broni podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu.

Na razie nie ustalono, czy oba zdarzenia mogą być ze sobą powiązane. Dochodzenie w sprawie poniedziałkowej strzelaniny trwa.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji