Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Plan von der Leyen rozpęta burzę w Europie. Ujawniamy kulisy: "Istnieją różne koncepcje ominięcia zasady jednomyślności"
Damian  Popilowski
Damian Popilowski 16.04.2026 12:46

Plan von der Leyen rozpęta burzę w Europie. Ujawniamy kulisy: "Istnieją różne koncepcje ominięcia zasady jednomyślności"

Plan von der Leyen rozpęta burzę w Europie. Ujawniamy kulisy: "Istnieją różne koncepcje ominięcia zasady jednomyślności"
Plan von der Leyen rozpęta burzę w Europie, fot.EastNews

Zmiana władzy na Węgrzech i wynikające z niej polityczne przetasowania uruchomiły w Unii Europejskiej procesy, które mogą trwale wpłynąć na architekturę głosowań w strukturach wspólnotowych. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen otwarcie zadeklarowała próbę zniesienia wymogu jednomyślności, co ma w przyszłości uniemożliwić pojedynczym krajom blokowanie kluczowych decyzji. Czeka nas chaos prawny w Unii Europejskiej? Porozmawiał z nami o tym Łukasz Maślanka, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich.

  • Zmiana traktatów unijnych w celu trwałego odejścia od jednomyślności jest obecnie mało prawdopodobna i potencjalnie konfliktogenna
  • Unia Europejska dysponuje alternatywnymi mechanizmami decyzyjnymi, z których najpewniej będzie w najbliższym czasie korzystać częściej i skuteczniej
  • Oporu wobec utraty prawa weta należy spodziewać się przede wszystkim ze strony państw Europy Środkowej, w tym Grecji oraz Bułgarii

Impet po wyborach i ograniczone apetyty na zmiany

W wyniku niedawnych wyborów parlamentarnych na Węgrzech władzę utracił Viktor Orban, co natychmiast wywołało w Brukseli dyskusję o szybkiej reformie procesu decyzyjnego. Ursula von der Leyen zadeklarowała chęć odejścia od prawa weta w unijnej polityce zagranicznej, traktując porażkę rządu w Budapeszcie jako okno pogodowe dla integracji.

– Powinniśmy wykorzystać ten impet (po wyborach na Węgrzech), żeby ruszyć naprzód z przejściem na głosowanie większością kwalifikowaną w polityce zagranicznej. To ważny sposób, by uniknąć systemowych blokad, jakie widzieliśmy w przeszłości – oświadczyła oficjalnie przewodnicząca Komisji Europejskiej. 

Zmiana ta napotyka jednak na twarde bariery prawne. Jak zauważa Łukasz Maślanka, analityk z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), wdrożenie tej wizji w życie jest niezwykle trudne do przeprowadzenia drogą oficjalną. Oznaczałoby to bowiem konieczność otwarcia procesu renegocjacji kluczowych unijnych dokumentów.

– Trwałe odejście od jednomyślności bez zmiany traktatów nie jest możliwe, zaś apetyt na te zmiany jest ograniczony, a procedura długa, czasochłonna i mogąca wzbudzić konflikty także między państwami popierającymi odejście od jednomyślności (otwarcie traktatów mogłoby stać się okazją dla różnych graczy do wrzucenia różnych kontrowersyjnych kwestii dodatkowych) – ocenia badacz z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Omijanie jednomyślności bez zmiany traktatów

Brak politycznej woli na pełną reformę traktatową nie oznacza, że unijne instytucje są pozbawione narzędzi do usprawniania prac Rady Unii Europejskiej. W prawie europejskim funkcjonują zdefiniowane mechanizmy kompromisowe, pozwalające na skuteczne działanie nawet w sytuacji braku pełnego poparcia wszystkich dwudziestu siedmiu państw.

– Istnieją różne koncepcje ominięcia zasady jednomyślności bez zmiany traktatów: klauzule pomostowe (ale ich uruchomienie wymaga zgody wszystkich państw), konstruktywne wstrzymanie się od głosu, wzmocniona współpraca czy elastyczna interpretacja przepisów – wylicza Łukasz Maślanka. 

W praktyce oznacza to możliwość zastosowania następujących narzędzi:

  • aktywacja klauzul pomostowych,
  • wykorzystanie konstruktywnego wstrzymania się od głosu,
  • wdrożenie procedury wzmocnionej współpracy,
  • oparcie się na elastycznej interpretacji przepisów.

Zastosowanie tych procedur ma w Unii Europejskiej długą historię i dotyczyło nawet tych członków wspólnoty, którzy na forum publicznym zgłaszali weta najgłośniej. 

– Wszystkie te metody były stosowane także przy dotychczasowym rządzie Węgier i często za jego cichą akceptacją – przypomina ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

Twarda i nieustępliwa polityka blokowania funduszy oraz unijnych stanowisk przez ustępującą administrację w Budapeszcie była wynikiem nowej dynamiki na arenie międzynarodowej. 

– Radykalizacja wet Orbana nastąpiła po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, a zwłaszcza w ostatnim roku – analizuje Łukasz Maślanka.

Sceptycyzm w regionie i najbardziej prawdopodobny scenariusz

Ograniczenie wymogu jednomyślności budzi poważne obawy u państw, dla których prawo weta stanowi kluczowy bezpiecznik w negocjacjach dyplomatycznych. Utrata wpływu na końcowy kształt polityki zagranicznej jest ryzykiem nieakceptowalnym dla wielu europejskich stolic, obawiających się dominacji silniejszych partnerów.

Według specjalisty z Ośrodka Studiów Wschodnich, blokada ewentualnych zmian nie będzie zależała tylko od stolic tradycyjnie eurosceptycznych, ale obejmie szerszy obszar geograficzny i polityczny kontynentu. 

– Sceptyczne wobec zniesienia zasady jednomyślności będą państwa Europy Środkowej, nie tylko te posiadające eurosceptyczne rządy (Czechy, Słowacja), ale również Grecja czy Bułgaria – diagnozuje Łukasz Maślanka.

Ze względu na zarysowaną w ten sposób mapę interesów geopolitycznych, forsowanie twardej ścieżki nowelizacji prawa wspólnotowego wiązałoby się z ryzykiem fiaska całej operacji. W związku z tym politycy w Brukseli najpewniej zdecydują się na bardziej pragmatyczne kroki.

Komisja Europejska skupi się na rozwiązaniach miękkich, które w mniejszym stopniu prowokują do politycznych spięć na najwyższym szczeblu. 

– Najbardziej prawdopodobny scenariusz to częstsze i skuteczniejsze sięganie po mechanizmy opisane przeze mnie wcześniej, w tym zwłaszcza po elastyczną interpretację traktatów – prognozuje badacz OSW.

Źródło: Goniec.pl

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji