Ogromny pożar w polskiej miejscowości, dym było widać z daleka. W akcji kilkanaście zastępów straży
W miejscowości Garbicz wybuchł groźny pożar zabytkowego pałacu. Ogień objął znaczną część budynku, a na miejscu od kilku godzin pracują liczne zastępy straży pożarnej. Konstrukcja obiektu oraz jego stan techniczny znacząco utrudniają akcję ratunkową.
Pożar zabytkowego pałacu. Służby natychmiast ruszyły do akcji
Do zdarzenia doszło w poniedziałkowe popołudnie, gdy służby otrzymały zgłoszenie o dymie unoszącym się nad lasem w Garbiczu. Jak się szybko okazało, źródłem ognia był zabytkowy pałac wpisany do rejestru zabytków. Zgłoszenie wpłynęło około godziny 14:30, a na miejsce natychmiast skierowano jednostki Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej z powiatu sulęcińskiego i okolicznych regionów.
W działania zaangażowano kilkanaście zastępów straży pożarnej. Ogień bardzo szybko rozprzestrzenił się w obrębie budynku – początkowo objął niższe kondygnacje, by następnie przenieść się na poddasze i dach. Już w momencie przyjazdu pierwszych jednostek poddasze było w dużej mierze objęte płomieniami.
W tej chwili akcja gaśnicza cały czas trwa. Jest 16 zastępów na miejscu. Siły i środki, które działają na miejscu są wystarczające. Ogień z pewnością nie będzie się rozprzestrzeniał poza budynek – przekazał mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, rzecznik Prasowy Lubuskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP w rozmowie z radiem “Eska”
Strażacy od początku skupiali się na ograniczeniu rozwoju pożaru i zabezpieczeniu konstrukcji obiektu. Dzięki szybkim działaniom udało się zapobiec przeniesieniu ognia na okoliczny teren, choć sam pałac uległ poważnym zniszczeniom.
Trudna akcja gaśnicza. Zadymienie i drewniana konstrukcja utrudniają działania
Akcja ratowniczo-gaśnicza od początku napotyka na poważne trudności. Strażacy początkowo prowadzili działania wyłącznie z zewnątrz budynku, ponieważ warunki wewnątrz były skrajnie niebezpieczne. Gęste zadymienie oraz wysoka temperatura uniemożliwiały bezpieczne wejście do środka.
Nie ma w pobliżu budynków, więc nie ma zagrożenia, że ogień się rozprzestrzeni. W środku nikogo nie było. Budynek jest od dłuższego czasu nieużytkowany. Akcja gaśnicza prowadzona była na początku z zewnątrz, powoli zaczynamy wchodzić do środka ze względu na duże zadymienie, jest duże niebezpieczeństwo dla samych ratowników – przekazał mł. bryg. mgr inż. Arkadiusz Kaniak, cytowany przez “SuperExpress”
Dodatkowym utrudnieniem jest specyfika samego obiektu. Pałac ma wielopiętrową konstrukcję i skomplikowany układ pomieszczeń, co znacząco utrudnia orientację wewnątrz oraz prowadzenie skutecznych działań gaśniczych.
To jest wielopiętrowy budynek. Biorąc pod uwagę zabudowę wewnętrzną jest to stary, zabytkowy pałac, a więc budowa w środku głównie drewniana. Niestety jest to dość dobre paliwo dla ognia – powiedział rzecznik straży pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim, cytowany przez "SuperExpress".
Historyczny obiekt zagrożony zniszczeniem. Pałac od lat nie był użytkowany
Pałac w Garbiczu to obiekt o dużej wartości historycznej, którego początki sięgają drugiej połowy XVIII wieku. Na przestrzeni lat był wielokrotnie przebudowywany i adaptowany do różnych funkcji. Pod koniec lat 90. znalazł się w rękach prywatnego właściciela, który przekształcił go w hotel, restaurację oraz centrum konferencyjne.
W ostatnim czasie budynek nie był jednak użytkowany, co – jak wskazują służby – mogło mieć wpływ na jego stan techniczny i rozwój pożaru. W chwili wybuchu ognia wewnątrz nie przebywały żadne osoby, dzięki czemu nie odnotowano ofiar ani osób poszkodowanych.
Eksperci zwracają uwagę, że stare, zabytkowe konstrukcje – szczególnie te zawierające dużą ilość elementów drewnianych – są wyjątkowo podatne na szybkie rozprzestrzenianie się ognia. W przypadku pałacu w Garbiczu skala zniszczeń może być bardzo duża, a ewentualna odbudowa – kosztowna i czasochłonna.
Na obecnym etapie nie są znane dokładne przyczyny pożaru. Śledczy oraz biegli będą je ustalać dopiero po zakończeniu akcji gaśniczej i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia. Tymczasem strażacy wciąż walczą z żywiołem, starając się uratować to, co pozostało z historycznej budowli.