Nie żyje Daveigh Chase. Aktorka znana z kultowej roli miała 35 lat
Nie żyje Daveigh Chase, aktorka znana z produkcji, które przez lata oglądały miliony widzów. Jej kariera obejmowała zarówno głośne filmy, jak i popularne seriale oraz animacje. Amerykańskie media przekazały nowe informacje o ostatnich dniach 35-letniej artystki.
Daveigh Chase zdobyła popularność jako Samara z horroru "The Ring"
Daveigh Chase należała do tych aktorek, które szerokiej publiczności zapadły w pamięć już po jednej wyjątkowo charakterystycznej roli. Widzowie na całym świecie poznali ją jako Samarę Morgan, czyli przerażającą dziewczynkę z kultowego horroru "The Ring". Film przez lata uchodził za jedną z najbardziej rozpoznawalnych produkcji grozy początku XXI wieku, a postać Samary stała się jednym z symboli kina grozy tamtego okresu.
Aktorka miała jednak na koncie znacznie więcej ról niż występ w słynnym horrorze. Chase była również związana z jedną z najbardziej znanych animacji Disneya. To właśnie ona użyczyła głosu tytułowej Lilo w filmie "Lilo & Stitch". Produkcja trafiła do widzów w 2002 roku i szybko zdobyła dużą popularność, a rola Chase przyniosła jej uznanie także wśród młodszej publiczności.
Jej kariera rozwijała się zarówno w kinie, jak i w telewizji. W kolejnych latach aktorka pojawiała się w różnych produkcjach, a widzowie mogli oglądać ją między innymi w filmie "Donnie Darko" oraz w serialach "Sabrina, nastoletnia czarownica" i "Ostry dyżur". Dla wielu odbiorców pozostawała jednak przede wszystkim twarzą i głosem bohaterów, które mocno zapisały się w popkulturze.
Partner aktorki założył zbiórkę. Pisał o krytycznym stanie Daveigh Chase
Informację o śmierci Daveigh Chase przekazał jej partner Roy Hernandez. To on w tym tygodniu założył zbiórkę w serwisie GoFundMe, by pomóc aktorce w czasie choroby. Z opisu zbiórki wynikało, że u Chase niedawno rozpoznano zapalenie opon mózgowych. Sytuacja miała bardzo szybko stać się poważna.
Hernandez relacjonował, że lekarze informowali go o dramatycznym stanie aktorki i nie wykluczali najgorszego scenariusza.
– Jej stan stał się krytyczny, a lekarze powiedzieli mi, że być może zostało jej niewiele czasu – napisał Roy Hernandez w opisie zbiórki GoFundMe.

Partner Chase apelował do internautów o wsparcie finansowe. Chciał zebrać 5 tys. dolarów, jednak przed śmiercią aktorki udało się zgromadzić niespełna 200 dolarów.
– Rozumiem, że każdy z nas przechodzi przez różne trudności, ale jeśli możecie nam pomóc, będę naprawdę wdzięczny – apelował Roy Hernandez na GoFundMe.
Zbiórka miała być wsparciem w momencie, gdy stan zdrowia aktorki był już bardzo poważny. Informacje przekazane przez partnera wskazywały, że choroba postępowała szybko, a bliscy Chase mierzyli się z dramatyczną sytuacją. Wkrótce później amerykańskie media poinformowały, że 35-letnia aktorka zmarła.
Daveigh Chase nie żyje. Media podały przyczynę śmierci
Według doniesień amerykańskich mediów Daveigh Chase zmarła w wieku 35 lat w wyniku powikłań po zapaleniu opon mózgowych. Portal TMZ podał, że infekcja krwi doprowadziła do sepsy, a następnie do niewydolności organizmu. To właśnie te komplikacje miały okazać się śmiertelne dla aktorki.
Śmierć Chase poruszyła fanów, którzy pamiętali ją z kilku bardzo różnych ról. Z jednej strony zapisała się w historii kina grozy jako Samara Morgan z "The Ring", z drugiej była głosem Lilo z animacji "Lilo & Stitch". Te dwie role pokazywały zupełnie inne oblicza jej kariery i sprawiły, że kojarzyły ją zarówno osoby wychowane na horrorach, jak i widzowie animacji Disneya.
Ważnym etapem jej kariery był także udział w serialu HBO "Trzy na jednego". Produkcja opowiadała o fundamentalistycznej, poligamicznej rodzinie mormonów. Chase wcielała się w Rhondę Volmer i wystąpiła w 32 odcinkach serialu. Rola ta była jednym z jej bardziej rozbudowanych występów telewizyjnych.
Daveigh Chase zostawiła po sobie dorobek, który obejmował kino, telewizję i dubbing. Choć wielu widzów najmocniej kojarzyło ją z upiorną postacią z "The Ring", jej głos i twarz pojawiały się w produkcjach o bardzo różnym charakterze. Aktorka zmarła przedwcześnie, mając zaledwie 35 lat.