Wypadek na koncercie Andrzeja Piasecznego. Małe dziecko trafiło do szpitala. Interweniowały służby
Chwile grozy miały miejsce podczas koncertu Andrzeja Piasecznego w Gorzowie Wielkopolskim. W czasie niedzielnego występu na Starym Rynku, inaugurującego cykl „Dobry Wieczór Gorzów”, w tłumie odpalono petardy. Wybuch doprowadził do obrażeń u co najmniej dwóch osób, w tym kilkuletniego dziecka, które trafiło do szpitala.
Petardy w tłumie. Ludzie uciekali w panice
Do zdarzenia doszło w niedzielny wieczór na Starym Rynku, gdzie mimo niesprzyjającej, deszczowej pogody zebrały się tłumy mieszkańców, by uczestniczyć w inauguracji letniego cyklu koncertów. W pewnym momencie atmosfera wydarzenia została gwałtownie przerwana przez wybuchy wśród zgromadzonej publiczności.
Jak relacjonują świadkowie, w chwili gdy część osób chroniła się przed deszczem pod parasolami, ktoś odpalił petardy. Na nagraniach z miejsca zdarzenia widać moment detonacji oraz spanikowaną, uciekającą publiczność. Na nagraniu wyraźnie słychać krzyki i iskry w niedużej odległości od fanów piosenkarza.
Dwie osoby ucierpiały w wybuchu
Skutki wybuchu okazały się poważne dla dwóch osób uczestniczących w wydarzeniu. Poszkodowany został mężczyzna, który został trafiony petardą w nogę, a także małe dziecko. Jedna ze świadków, pani Dorota, w rozmowie z portalem gorzowianin.com opisała moment zdarzenia.
- Mąż dostał z petardy w nogę. To była jakaś masakra - powiedziała pani Dorota na łamach portali gorzowianin.com.
Dziecko zostało przewiezione do szpitala, jednak - jak wynika z informacji - jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Policja zatrzymała sprawcę
Na miejscu szybko interweniowali policjanci zabezpieczający wydarzenie. Funkcjonariusze błyskawicznie podjęli działania po zaistniałej sytuacji. Mężczyzna, który miał odpalić petardy, próbował oddalić się z miejsca zdarzenia, jednak został zatrzymany.
Na tym etapie nie są jeszcze znane szczegóły dotyczące ewentualnych zarzutów. Policja ma przekazać więcej informacji w poniedziałek.