Nowy sondaż na Węgrzech przed wyborami. Ziobrę i Romanowskiego czeka trudny scenariusz
Najnowsze sondaże wyborcze na Węgrzech przynoszą niepokojące informacje dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Badania opinii publicznej wskazują na wyraźną przewagę opozycyjnej partii TISZA nad rządzącym Fideszem premiera Viktora Orbana. Jeśli opozycja wygra wybory, polscy politycy mogą być zmuszeni do szukania azylu politycznego w innym kraju.
- Nowy sondaż na Węgrzech. Opozycja wyraźnie wyprzedza partię Orbana
- Polityczne trzęsienie ziemi w Budapeszcie? Zbliżają się wybory
- Los Ziobry i Romanowskiego w rękach Węgrów. Nowy rząd może ich wydać Polsce
Nowy sondaż na Węgrzech. Opozycja wyraźnie wyprzedza partię Orbana
Jak podaje “Fakt” najnowsze badania opinii publicznej wskazują, że opozycyjna partia TISZA utrzymuje wyraźną przewagę nad rządzącym na Węgrzech Fideszem. Jak wynika z sondażu Instytutu Publicus, opublikowanego przez dziennik "Nepszava”, wśród zdecydowanych wyborców aż 47 proc. deklaruje poparcie dla ugrupowania Petera Magyara, podczas gdy partia premiera Viktora Orbana może liczyć na 39 proc. głosów. Oznacza to niewielki spadek poparcia obu ugrupowań w porównaniu z badaniem przeprowadzonym w styczniu, kiedy wyniki były o jeden punkt procentowy wyższe.
Podobne wnioski płyną z badania pracowni Zavecz Research. Według tego ośrodka TISZA powiększyła swoją przewagę nad Fideszem do 12 punktów procentowych wśród zdecydowanych wyborców. Na ugrupowanie Magyara chce głosować 50 proc. respondentów, podczas gdy rządzącą partię popiera 38 proc. ankietowanych. Wśród ogółu wyborców poparcie dla TISZY wynosi 38 proc., natomiast Fidesz może liczyć na 32 proc.
Badanie pokazuje również znaczącą grupę niezdecydowanych wyborców. Około 20 proc. respondentów deklaruje, że wciąż nie wie, na kogo odda głos w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Wynik tej grupy może mieć kluczowe znaczenie dla ostatecznego rezultatu głosowania.
Według sondaży tylko jedno ugrupowanie poza dwoma głównymi partiami ma realne szanse na przekroczenie progu wyborczego. To skrajnie prawicowy ruch Mi Hazank (Ruch Naszej Ojczyzny), który w zależności od badania może liczyć na około 6–7 proc. poparcia wśród zdecydowanych wyborców. Pozostałe formacje pozostają poniżej wymaganego progu 5 proc., który pozwala wejść do parlamentu.

Polityczne trzęsienie ziemi w Budapeszcie? Zbliżają się wybory
Najbliższe wybory parlamentarne na Węgrzech zaplanowano na 12 kwietnia 2026 roku. W ich trakcie obywatele wybiorą 199 deputowanych do węgierskiego Zgromadzenia Narodowego. 106 mandatów zostanie obsadzonych w jednomandatowych okręgach wyborczych, natomiast 93 przypadną kandydatom z ogólnokrajowych list partyjnych. Kadencja parlamentu trwa cztery lata.
Wynik wyborów może mieć istotne konsekwencje nie tylko dla węgierskiej sceny politycznej, lecz także dla sytuacji polskich polityków przebywających w Budapeszcie. Lider TISZY Peter Magyar już wcześniej zapowiedział, że w przypadku objęcia władzy jego rząd może zmienić podejście do kwestii azylu politycznego udzielonego Zbigniewowi Ziobrze i Marcinowi Romanowskiemu.
Magyar deklarował, że nowa administracja mogłaby podjąć decyzję o cofnięciu ochrony przyznanej przez rząd Viktora Orbana. W ocenie lidera partii TISZA Węgry nie powinny być miejscem schronienia dla zagranicznych polityków podejrzanych o przestępstwa. Podobne stanowisko wcześniej prezentowało również zaplecze polityczne TISZY.
Według komentatorów węgierskiej sceny politycznej nadchodzące wybory są jednymi z najważniejszych w najnowszej historii kraju. Od wielu lat władzę sprawuje Fidesz, jednak rosnące poparcie dla opozycji sprawia, że walka o rządzenie państwem może być tym razem szczególnie wyrównana.
Los Ziobry i Romanowskiego w rękach Węgrów. Nowy rząd może ich wydać Polsce
Możliwe zwycięstwo TISZY w wyborach parlamentarnych na Węgrzech może mieć bezpośrednie konsekwencje dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego. Obaj politycy przebywają w Budapeszcie, gdzie otrzymali azyl polityczny od rządu Viktora Orbana.
Lider węgierskiej opozycji Peter Magyar zapowiedział, że w przypadku objęcia władzy jego rząd mógłby dokonać ekstradycji Zbigniewa Ziobro i Marcina Romanowskiego.
Jeśli nadal będą tutaj po sformowaniu przez TISZĘ rządu, ekstradujemy ich już pierwszego dnia
-deklarował Magyar w połowie lutego
Jednocześnie eksperci zwracają uwagę, że proces cofnięcia azylu i ewentualnej ekstradycji nie odbywa się natychmiast. Według węgierskiego dziennikarza śledczego Szabolcsa Panyiego procedura taka może potrwać tygodnie, a nawet miesiące. Jak stwierdził w rozmowie z "Faktem”: „Cofnięcie decyzji o azylu dla Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego może zająć tygodnie, jeśli nie miesiące”.
W tle sprawy pozostaje również śledztwo prowadzone w Polsce w związku z nieprawidłowościami dotyczącymi Funduszu Sprawiedliwości. Prokuratura zarzuca Zbigniewowi Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz popełnienie wielu czynów zabronionych związanych z dysponowaniem środkami z tego funduszu.
Wynik węgierskich wyborów może więc przesądzić nie tylko o przyszłości rządów Viktora Orbana, ale także o dalszym losie dwóch polskich polityków, którzy obecnie znajdują się pod ochroną Budapesztu.