Niebezpieczny finał spływu na Biebrzy. Cztery osoby trafiły do szpitala
Grupa kajakarzy utknęła na Biebrzy, nie mogąc dopłynąć do brzegu wśród pogarszającej się pogody. Jak poinformowała Komenda Wojewódzka Policji w Białymstoku, w czwartkowej akcji ratunkowej brali udział policjanci i strażacy, którzy dotarli do uwięzionych z pomocą poduszkowców. Cztery nastolatki trafiły do szpitali z objawami wychłodzenia.
Uwięzieni na rzece pod Kamienną Nową
Do zdarzenia doszło w czwartek, 9 lipca, w okolicach miejscowości Kamienna Nowa. Przed godziną 18:00 policjanci z Sokółki odebrali zgłoszenie o pięcioosobowej grupie, która potrzebowała pomocy na Biebrzy. Cztery dziewczynki w wieku 14 i 15 lat płynęły kajakami pod opieką osoby dorosłej, ale trudne warunki uniemożliwiły im dotarcie do celu.
„Wynikało z niego, że grupa nastolatek z opiekunem, pięć osób, nie może dopłynąć kajakami do celu przez złe warunki pogodowe" – relacjonował podinspektor Tomasz Krupa z Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Silny wiatr i deszcz uwięziły kajakarzy na wodzie.
Akcja z poduszkowcami i cztery nastolatki w szpitalu
W działaniach ratowniczych wzięli udział policjanci oraz strażacy zawodowi i ochotnicy. Wykorzystano drona, quada i poduszkowce, które okazały się kluczowe na trudno dostępnym, bagiennym terenie.
„Ostatecznie strażacy, wykorzystując poduszkowce, przetransportowali wszystkie osoby w bezpieczne miejsce. Cztery nastolatki w wieku 14–15 lat zostały przewiezione do szpitali w Sokółce i Augustowie. Powodem było wyziębienie organizmu" – przekazał rzecznik podlaskiej policji.
Dorosły opiekun nie wymagał hospitalizacji. U dziewcząt stwierdzono objawy wychłodzenia po długim pobycie w deszczu, a akcja zakończyła się powodzeniem dzięki szybkiemu użyciu specjalistycznego sprzętu.
Ostrzeżenia meteorologiczne dla regionu
Policja apeluje do turystów, by przed wypoczynkiem na wodzie sprawdzali prognozy, bo pogoda w regionie mocno odbiega od lipcowej normy. Synoptycy wydali ostrzeżenia na piątek, zapowiadając ulewy i silny wiatr. Miejscami może spaść nawet 25 litrów wody na metr kwadratowy, a wiatr w trakcie burz osiągnie do 65 kilometrów na godzinę.
Doświadczeni wodniacy przypominają, że nagłe załamanie pogody na otwartym akwenie potrafi całkowicie uniemożliwić sterowanie lekkim kajakiem. Przed wypłynięciem warto zawsze upewnić się, czy planowana trasa ma bezpieczne punkty, w których można zejść na brzeg.