Prognoza ECMWF. Szczyt fali upałów przypadnie na weekend, do 35°C
Najnowsze wyliczenia europejskiego modelu ECMWF przesuwają szczyt nadchodzącej fali upałów na weekend. Zamiast zapowiadanego wcześniej uderzenia gorąca w środku tygodnia mapy IMGW-PIB wskazują, że najgoręcej zrobi się w sobotę 18 lipca, gdy na zachodzie kraju termometry pokażą nawet 35°C. Wcześniejsze dni upłyną pod znakiem umiarkowanych temperatur.
Umiarkowany środek tygodnia
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom gwałtownego ocieplenia już od wtorku, środek tygodnia upłynie spokojnie, bez prawdziwego upału. We wtorek 14 lipca na zachodzie kraju będzie od 22°C do 26°C, a w centrum około 22°C–24°C.
Równie umiarkowanie zapowiadają się środa 15 i czwartek 16 lipca, gdy nawet w najcieplejszych zakątkach zachodniej Polski termometry pokażą najwyżej 27°C–29°C, a na północnym wschodzie i w górach jeszcze mniej. To typowe lipcowe wartości, które dadzą chwilę wytchnienia przed gorącem nadciągającym pod koniec tygodnia.
Piątek: początek ocieplenia i bezchmurne niebo
Wyraźna zmiana nastąpi w piątek, 17 lipca. Gorące powietrze zacznie napływać nad południowo-zachodnią część kraju, gdzie na Dolnym Śląsku, Opolszczyźnie i na południu termometry sięgną 29°C–31°C. W pozostałych regionach będzie nieco chłodniej, w granicach 26°C–29°C, choć i tam da się już odczuć zbliżającą się falę gorąca. Ociepleniu towarzyszyć będzie niemal bezchmurne niebo.
Zachmurzenie niskie na południowym zachodzie spadnie do zaledwie 0–5%, co pozwoli słońcu nieprzerwanie nagrzewać podłoże, szczególnie w gęsto zabudowanych miastach, gdzie beton i asfalt dodatkowo kumulują ciepło.
Sobota: apogeum upału do 35°C
Prawdziwy szczyt fali upałów przypadnie na sobotę, 18 lipca. Najgoręcej będzie w zachodnim i południowo-zachodnim pasie kraju, gdzie termometry w cieniu pokażą od 33°C do nawet 35°C. Najwyższe wartości obejmą Ziemię Lubuską i Dolny Śląsk. W centrum, w okolicach Łodzi i Warszawy, będzie to 27°C–30°C, a najchłodniej pozostanie na północy i wschodzie.
Upał spotęguje bezchmurne niebo nad niemal całym krajem. Zachmurzenie niskie spadnie tego dnia do zaledwie 0–5%, pozbawiając mieszkańców naturalnej osłony przed słońcem.

Noce tropikalne i niedzielne ochłodzenie
Przy tak wysokich temperaturach na Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce i na Ziemi Lubuskiej wystąpią tak zwane noce tropikalne. W aglomeracjach takich jak Szczecin, Poznań czy Wrocław temperatura po zmroku może nie spaść poniżej 20°C, co utrudnia regenerację organizmu, zwłaszcza w gęsto zabudowanych miastach.
Okres skwaru potrwa jednak krótko. Już w niedzielę, 19 lipca, model ECMWF przewiduje napływ chłodniejszego powietrza i wyraźny spadek temperatury, do 26°C–29°C w skali kraju. To ostatecznie zakończy weekendową falę upałów.