Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Nawrocki straszy Zachodem. Prof. Markowski: "Buduje polityczną schizofrenię"
Wojciech Mulik
Wojciech Mulik 02.01.2026 15:23

Nawrocki straszy Zachodem. Prof. Markowski: "Buduje polityczną schizofrenię"

Nawrocki straszy Zachodem. Prof. Markowski: "Buduje polityczną schizofrenię"
„To jest utrata poczucia realizmu”. Markowski o retoryce Nawrockiego Fot. East News

Wypowiedzi Karola Nawrockiego o konieczności obrony zachodniej granicy Polski stały się dla prof. Radosława Markowskiego punktem wyjścia do znacznie szerszej diagnozy stanu polskiej debaty publicznej. 

Politolog i socjolog nie ma wątpliwości: budowanie wizji zagrożenia ze strony Zachodu to nie tylko retoryczna przesada, lecz element groźnego procesu podważania fundamentów racjonalnej polityki zagranicznej i wewnętrznej. 

W rozmowie z Gońcem prof. Markowski mówi wprost o mitologizacji rzeczywistości, która może mieć realne konsekwencje dla bezpieczeństwa i pozycji Polski w Europie.

Iluzja zagrożenia z Zachodu

Komentując słowa Karola Nawrockiego o rzekomej potrzebie obrony zachodniej granicy, prof. Markowski nie kryje irytacji. Jego zdaniem taka narracja jest całkowicie oderwana od realiów funkcjonowania współczesnego państwa i społeczeństwa. Polska – podkreśla – jest głęboko zanurzona w zachodnim kręgu cywilizacyjnym: korzysta z technologii, infrastruktury, leków, standardów prawnych i gospodarczych, które powstały właśnie tam.

– Ta wypowiedź świadczy o całkowitej utracie poczucia realizmu politycznego. Albo jest to plan, by wmówić współczesnym Polakom, że ich największym problemem są symbole judaizmu i ludzie ciężko pracujący w tym kraju – ocenia w rozmowie z Gońcem prof. Markowski.

Profesor mówi w tym kontekście o stanie, który określa mianem „schizofrenii politycznej”. Polega on na jednoczesnym korzystaniu z dobrodziejstw Zachodu i akceptowaniu przekazu, wedle którego Zachód stanowi egzystencjalne zagrożenie. – Jeździmy niemieckimi samochodami, leczymy się sprzętem Siemensa, korzystamy z zachodnich technologii, a jednocześnie słyszymy, że to wszystko jest dla nas śmiertelnie niebezpieczne – wylicza. Tymczasem, jak dodaje, realne zagrożenie dla Polski od lat znajduje się na Wschodzie i nie powinno to budzić żadnych wątpliwości.

Eurosceptycyzm prezydenta

Jednym z najbardziej niepokojących sygnałów, na które zwraca uwagę Markowski, są dane pokazujące, że już jedna czwarta Polaków dopuszcza możliwość wyjścia z Unii Europejskiej. Jego zdaniem nie jest to zjawisko przypadkowe ani chwilowe.

– To jest niesłychanie istotne, żeby nie podważać reguł gry, w których się funkcjonuje. A niestety to dzieje się cały czas – podkreśla prof. Markowski.

Wzrost eurosceptycyzmu profesor wiąże z długofalową narracją, w której Zachód przedstawiany jest jako moralnie zdegenerowany, imperialny i wrogi „prawdziwym wartościom”. W tym procesie – jak zaznacza – istotną rolę odgrywają nie tylko politycy, lecz także część hierarchii kościelnej, niechętnej liberalnemu rozumieniu praw jednostki i autonomii człowieka.

Jednocześnie Markowski zauważa, że część wyborców, którzy wiązali z Unią nadzieje na obronę praworządności, odczuwa dziś rozczarowanie jej bezsilnością wobec naruszeń demokratycznych standardów w niektórych krajach. Ostrzega jednak przed bagatelizowaniem tych nastrojów. Przypomina, że Brexit również zaczynał się od pozornie marginalnych trendów, które z czasem urosły do rangi decyzji o historycznych konsekwencjach.

Trumpizm i erozja demokratycznych norm

W wymiarze globalnym szczególny niepokój profesora budzi zjawisko trumpizmu, które – jak podkreśla – nie jest jedynie epizodem amerykańskiej polityki, lecz trwałym zagrożeniem dla liberalnej demokracji. Krytycznie ocenia oportunistyczną postawę wielkiego biznesu w USA oraz słabość społeczeństwa obywatelskiego wobec łamania konstytucyjnych zasad.

– Najbardziej przeraziły mnie dwie rzeczy. Po pierwsze, od lat dyskutowałem z mitem opisanym przez Tocqueville’a o tej rzekomo idealnej demokracji w Ameryce – i okazało się, że to w dużej mierze było zmyślone. Po drugie, zupełnie nowym zjawiskiem jest nieprawdopodobny oportunizm i lizusostwo wielkiego amerykańskiego biznesu – mówi Markowski.

Politolog zwraca uwagę, że w dokumentach strategicznych administracji Donalda Trumpa praktycznie nie pojawia się zagrożenie ze strony putinowskiej Rosji. To sygnał alarmowy dla Europy, a zwłaszcza dla państw wschodniej flanki NATO. Jego zdaniem kopiowanie trumpistowskich wzorców w Polsce – opartych na chaosie, agresji i nieprzewidywalności – prowadzi do destrukcji zaufania do instytucji państwa.

Źródło: Goniec

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
długi, przedawnienie długów
Tych długów nie będziesz musiał spłacać. Przedawnią się 31 grudnia 2025 r.
Noworoczny manifest Prezydenta RP: Priorytetem interes narodowy i bezpieczeństwo
Deklaracja Karola Nawrockiego padła z samego rana
Donald Tusk, Karol Nawrocki
Nawrocki odpowiedział Tuskowi. "Główne zagrożenie Polski"
"Prezydent Nawrocki znowu wskazał". Donald Tusk zabrał głos
"Prezydent Nawrocki znowu wskazał". Donald Tusk nie powstrzymał się od komentarza
Radosław Sikorski na mównicy w Sejmie
Wymowne słowa Sikorskiego. Echa zagranicznego wywiadu
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić