Niesłychane, co zrobił Czarzasty po RBN. Jego wpis widziała cała Polska
Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała dziś zająć się sprawą, która wywołała polityczne napięcie na najwyższym szczeblu władzy. W centrum uwagi znalazł się marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i jego – jak określił to prezydent – „wschodnie kontakty towarzysko-biznesowe”. Po zakończeniu dnia głos zabrał sam zainteresowany.
- RBN bada wschodnie kontakty Włodzimierza Czarzastego
- Bezpieczeństwo państwa i rola marszałka Sejmu w konstytucji
- Włodzimierz Czarzasty odpowiada po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego
RBN bada wschodnie kontakty Włodzimierza Czarzastego
Zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią prezydenta Karola Nawrockiego, jednym z punktów środowego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego miało być – jak to określił – „wyjaśnienie wszelkich okoliczności wschodnich kontaktów towarzysko-biznesowych marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego”. Już samo umieszczenie tak sformułowanego zagadnienia w agendzie RBN pokazywało, że sprawa traktowana jest przez głowę państwa jako poważna i wymagająca formalnej analizy w gronie najważniejszych osób odpowiedzialnych za bezpieczeństwo kraju.
Jeszcze przed rozpoczęciem obrad prezydent odniósł się publicznie do powodów, dla których zdecydował się wprowadzić ten temat pod obrady Rady. W jego ocenie chodzi o zachowanie właściwych standardów bezpieczeństwa państwa w warunkach realnych zagrożeń. Podkreślał, że we współczesnych realiach geopolitycznych każda informacja budząca wątpliwości w kontekście ewentualnych relacji z obywatelami Federacji Rosyjskiej lub podmiotami z nią powiązanymi – zwłaszcza jeśli dotyczy osoby pełniącej jedną z najwyższych funkcji w państwie – powinna zostać poddana rzetelnej weryfikacji.
Prezydent zaznaczył, że nie chodzi o bieżący spór polityczny, lecz o mechanizmy instytucjonalne, które mają chronić państwo przed potencjalnym zagrożeniem. Jako przykład sytuacji, która powinna być przestrogą, wskazał sprawę rosyjskiego agenta Rubcowa. Zwracał uwagę, że działania wpływu rzadko mają spektakularny charakter.

Bezpieczeństwo państwa i rola marszałka Sejmu w konstytucji
Cała sytuacja została osadzona przez prezydenta w szerszym kontekście bezpieczeństwa państwa i odpowiedzialności instytucjonalnej. Prezydent Karol Nawrocki podkreślał, że jako prezydent wybrany przez ponad 10 milionów obywateli czuje się zobowiązany do egzekwowania najwyższych standardów na szczytach władzy. W jego narracji nie chodziło o publiczne osądzanie marszałka Sejmu, lecz o sprawdzenie informacji, które – jeśli okazałyby się problematyczne – mogłyby mieć wpływ na stabilność państwa.
Prezydent argumentował, że w realiach wojny za wschodnią granicą i nasilonych działań hybrydowych nie można ignorować nawet potencjalnych niejasności. Funkcja marszałka Sejmu, jako drugiej osoby w państwie, wiąże się z dostępem do newralgicznych informacji oraz możliwością przejęcia obowiązków głowy państwa w sytuacjach nadzwyczajnych. Dlatego – jak wskazywał – wszelkie wątpliwości powinny być wyjaśniane w trybie instytucjonalnym, bez pozostawiania przestrzeni na spekulacje.
W praktyce oznacza to, że Rada Bezpieczeństwa Narodowego miała zająć się analizą wszelkich okoliczności związanych z kontaktami towarzysko-biznesowymi Włodzimierza Czarzastego na Wschodzie. Z przekazu prezydenta wynikało, że sprawa nie dotyczy wyłącznie indywidualnej reputacji polityka, lecz potencjalnych konsekwencji dla bezpieczeństwa całego państwa oraz ciągłości władzy zapisanej w konstytucji.
Włodzimierz Czarzasty odpowiada po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego
Po zakończeniu środowych obrad głos zabrał sam marszałek Sejmu. Włodzimierz Czarzasty odniósł się do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych, publikując wpis na swoim profilu na Facebooku.
– RBN. SAFE i Rada Pokoju - ważne rozmowy. Czarzasty - ustawka się nie udała. Dziękuję za Wasze wsparcie! Jedziemy dalej – napisał Włodzimierz Czarzasty na Facebooku.
Wpis marszałka był krótki, ale jednoznaczny w tonie. Czarzasty podziękował za wsparcie i zapowiedział dalsze działania, co można odczytywać jako sygnał, że nie zamierza wycofywać się z aktywności publicznej ani traktować sprawy jako zagrożenia dla swojej pozycji.