Słowa Nawrockiego o broni jądrowej obiegły świat. Tak zareagowała Rosja
Prezydent Karol Nawrocki wywołał falę komentarzy po wypowiedzi o konieczności rozważenia przez Warszawę rozwoju własnego potencjału nuklearnego. Słowa głowy państwa, które padły w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej, zostały szeroko odnotowane i skomentowane przez rosyjskie media państwowe, polityków Kremla oraz propagandystów. Pojawiły się opinie ostrzegające przed wzrostem napięć w regionie i możliwymi konsekwencjami takiej debaty dla bezpieczeństwa w Europie.
- Prezydent Nawrocki stawia sprawę jasno. Padły słowa o atomowym odstraszaniu
- Moskwa reaguje błyskawicznie. Ostre komentarze rosyjskich polityków i mediów
- Broń jądrowa i bezpieczeństwo Europy
Prezydent Nawrocki stawia sprawę jasno. Padły słowa o atomowym odstraszaniu
Prezydent Karol Nawrocki w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w Polsat News podkreślił, że Polska powinna rozważyć kwestię budowy własnego potencjału jądrowego. Jak wskazał, polska polityka bezpieczeństwa nie może ignorować faktu, że kraj znajduje się tuż przy granicy konfliktu zbrojnego.
Polska powinna rozważyć rozwój własnej broni jądrowej w obliczu rosnącego zagrożenia ze strony Rosji
- powiedział Nawrocki w wywiadzie.
Prezydent podkreślił, że jest „wielkim zwolennikiem” takiego kierunku działań.
Nawrocki zaznaczył również, że Polska musi działać z uwzględnieniem międzynarodowych regulacji, w szczególności traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej. W tym kontekście Prezydent został zapytany, czy Stany Zjednoczone pozowliłyby w Polsce dążyć do uzyskania broni jądrowej.
Nie wiem, ale musimy działać w takim kierunku, abyśmy mogli rozpocząć pracę
- zaznaczył Prezydent.

Moskwa reaguje błyskawicznie. Ostre komentarze rosyjskich polityków i mediów
Wypowiedź prezydenta Polski została błyskawicznie zauważona w Rosji i szeroko komentowana w tamtejszych mediach państwowych oraz w propagandowych kanałach. Rosyjskie agencje informacyjne, takie jak RIA Novosti, poinformowały, że Nawrocki opowiedział się za obecnością broni jądrowej w Polsce – przedstawiając to jako potencjalne zagrożenie dla regionu.
Rosyjscy komentatorzy polityczni również nie kryli ostrej krytyki. W mediach społecznościowych propagandysta Władimir Sołowjow opisywał słowa polskiego prezydenta jako potwierdzenie dążeń do rozlokowania broni jądrowej na terytorium Polski, co – jego zdaniem – stanowi bezpośrednią prowokację.
Senator Federacji Rosyjskiej Aleksiej Puszkow stwierdził z kolei, że historyczne jego zdaniem nadmierne ambicje "zawsze rujnowały Polskę”, ponadto kwestionował, czy Warszawa byłaby w stanie samodzielnie zbudować taki zestaw sił. Niektórzy komentatorzy sugerowali, że ewentualne rozmieszczenie takich środków odbywałoby się raczej pod kontrolą państw członkowskich NATO, np. Francji.
Rosyjskie media przypominały też, że Polska jest sygnatariuszem traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, którego ewentualne łamanie mogłoby doprowadzić do poważnego zaostrzenia napięć w regionie.
Broń jądrowa i bezpieczeństwo Europy
Deklaracje prezydenta Nawrockiego wpisują się w szerszą debatę w Europie dotyczącą roli nuklearnego odstraszania w dobie konfliktu na Ukrainie. Agencje międzynarodowe, takie jak Bloomberg, zauważyły, że Polska jako sygnatariusz Traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej stoi przed szczególnymi ograniczeniami prawnymi, co czyni ewentualny program nuklearny politycznie i prawnie skomplikowanym.
Równocześnie wypowiedzi Nawrockiego pojawiły się na tle dyskusji o europejskim „parasolu nuklearnym”, który mógłby uwzględniać np. francuskie rakiety jako element zbiorowego bezpieczeństwa – a także narastającego sceptycyzmu wobec niezawodności amerykańskich gwarancji w kontekście przyszłych politycznych zmian w USA.