Sojusz Polski z USA: Wyniki najnowszego sondażu NPAF 2025
W obliczu narastającej niepewności geopolitycznej i drastycznych zmian na mapie globalnych wpływów, Polacy zaczynają zadawać sobie jedno, kluczowe pytanie: kto realnie stanie u naszego boku, gdy nadejdzie godzina próby? Najnowszy raport National Polish American Foundation rzuca zupełnie nowe światło na to, jak postrzegamy naszych partnerów i gdzie szukamy ratunku.
- Które światowe mocarstwo deklasuje europejskich liderów w rankingu wiarygodności?
- Głębokie podziały polityczne i pokoleniowe kształtują naszą wiarę w międzynarodową pomoc
- Relacje z bliskimi sąsiadami budzą dziś więcej emocji niż kiedykolwiek wcześniej
Koniec epoki wartości? Czas na twardą grę interesów
Przez lata w debacie publicznej dominowało przekonanie, że fundamentem naszych relacji z Zachodem są wspólne wartości, demokracja i historyczne dziedzictwo. Jednak najnowsze badanie zrealizowane przez Ogólnopolską Grupę Badawczą (OGB) brutalnie weryfikuje ten idealistyczny obraz. Dziś, w 2026 roku, Polacy przestają wierzyć w "piękne przemówienia".
Aż dla 40,11% ankietowanych to nie wspólna historia czy powiązania gospodarcze, ale twarde interesy w sferze bezpieczeństwa stanowią o sile sojuszu. To radykalna zmiana paradygmatu. Relacje handlowe (15,5%) oraz przeszłość (14,4%) zeszły na dalszy plan, ustępując miejsca potrzebie realnej ochrony militarnej. Choć ponad połowa z nas (51,31%) wciąż wierzy, że Polska posiada silnych sojuszników, diabeł tkwi w szczegółach – nasze zaufanie stało się niezwykle selektywne i skierowane niemal wyłącznie w jedną stronę.

Waszyngton kontra reszta Europy: Ranking wiarygodności
Kiedy pada pytanie o to, kto faktycznie wysłałby swoje wojska, by bronić polskich granic, wyniki badania nie pozostawiają złudzeń. Stany Zjednoczone umacniają się na pozycji absolutnego lidera, stając się w oczach obywateli gwarantem przetrwania. Wynik 43,31% wskazań dla USA stawia ten kraj znacznie wyżej niż europejskie potęgi, które dysponują przecież ogromnym potencjałem.
Jak na tym tle wypadają nasi bezpośredni partnerzy z Unii Europejskiej? Statystyki są dla nich bezlitosne, mimo geograficznej bliskości:
- Wielka Brytania cieszy się zaufaniem 36,95% badanych
- Niemcy uzyskali wynik zaledwie 30,41%
- Francja zamyka stawkę z poparciem na poziomie 27,95%
Prezes NPAF, Piotr Nowocień, zauważa wprost: USA są postrzegane jako jedyna globalna potęga militarna gotowa do działania, podczas gdy Europa Zachodnia traci w naszych oczach kredyt zaufania. Co ciekawe, ta wiara w sojusze jest silnie skorelowana z wiekiem – najmocniej w amerykańską pomoc wierzą osoby 60+, pamiętające jeszcze czasy Ronalda Reagana.
Przyjaciel czy wróg? Trudne relacje z sąsiadami i sojusznikami
Najbardziej elektryzującą częścią raportu są jednak dane dotyczące naszych bezpośrednich sąsiadów oraz państw, z którymi łączą nas skomplikowane relacje historyczne. O ile status Rosji (89,13% wskazań jako wróg) i Białorusi (82,66%) jest dla Polaków oczywisty, o tyle stosunek do Ukrainy budzi coraz większe kontrowersje. Widoczna jest postępująca polaryzacja: 35,9% badanych widzi w Kijowie przyjaciela, ale już 31,27% uznaje Ukrainę za wroga. Największy sceptycyzm płynie ze strony najmłodszego pokolenia (18-29 lat), co może wynikać z problemów związanych z migracją i braku stanowczej polityki wewnętrznej.
Równie wstrząsające są dane dotyczące Izraela. Ponad połowa ankietowanych (50,85%) postrzega to państwo jako wroga Polski, a nieufność wobec premiera Netanjahu sięga rekordowych 75%. W tym mrocznym krajobrazie dyplomatycznym "światełkiem nadziei" okazuje się postawa nowego ambasadora USA, Toma Rose’a. Jego zdecydowane opowiedzenie się po stronie polskiej wrażliwości historycznej i jasne wskazanie nazistowskich Niemiec jako sprawców Holokaustu staje się nowym pomostem w relacjach polsko-izraelskich. Czy amerykańska dyplomacja zdoła uratować to, co wydaje się niemal stracone?
O badaniu:
Sondaż został przeprowadzony przez Ogólnopolską Grupę Badawczą na zlecenie National Polish American Foundation w dniach 25-28 listopada 2025 r.. Wykorzystano metodę CATI na reprezentatywnej próbie N=1000 dorosłych mieszkańców Polski.