Alarm w kolejnym kraju NATO, F-16 o poranku ruszyło do akcji. Wydano pilny komunikat
Niebezpieczny incydent w przestrzeni powietrznej państwa NATO. W piątek rumuński myśliwiec F-16 zestrzelił drona, który wtargnął nad terytorium Rumunii. Informację przekazał prezydent Nicușor Dan, podkreślając, że bezzałogowiec pojawił się nad niezamieszkanym obszarem, dzięki czemu pilot mógł podjąć działania bez ryzyka dla ludności cywilnej.
F-16 zestrzelił drona, który naruszył przestrzeń powietrzną Rumunii
Do incydentu doszło w piątek około godziny 11:00 czasu lokalnego. Prezydent Rumunii Nicușor Dan poinformował we wpisie opublikowanym na platformie X, że rumuński pilot lecący myśliwcem F-16 zestrzelił drona, który wtargnął w przestrzeń powietrzną kraju. Jak zaznaczył, bezzałogowiec znalazł się nad niezamieszkanym terenem, co pozwoliło na użycie uzbrojenia bez zagrożenia dla mieszkańców czy infrastruktury.
Prezydent przekazał również pełny komunikat dotyczący dalszych działań służb.
Tego poranka, około godziny 11.00, rumuński pilot z samolotu F-16 zestrzelił drona, który naruszył w przestrzeń powietrzną naszego kraju – napisał.
Według przekazanych informacji pilot mógł otworzyć ogień właśnie dlatego, że strefa przechwycenia znajdowała się z dala od terenów zamieszkanych. Na razie rumuńskie władze nie poinformowały, do kogo należał dron ani z jakiego kierunku nadleciał.
Trwa ustalanie pochodzenia bezzałogowca. Władze nie ujawniają szczegółów
Po zestrzeleniu drona rozpoczęły się działania prowadzone przez właściwe rumuńskie instytucje. Ich zadaniem jest zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz ustalenie wszystkich okoliczności incydentu. Jak dotąd nie przekazano informacji dotyczących typu bezzałogowca, jego wyposażenia ani dokładnej trasy lotu. Nie wiadomo również, czy dron był uzbrojony oraz jak długo przebywał w rumuńskiej przestrzeni powietrznej przed jego przechwyceniem.
Obecnie zespoły instytucji z odpowiednimi uprawnieniami badają teren, aby dostarczyć wszystkie szczegóły dotyczące incydentu – przekazał prezydent Rumunii.
Priorytetem pozostaje ustalenie przebiegu zdarzenia oraz zebranie materiału dowodowego na miejscu, gdzie spadły szczątki bezzałogowca. Rumuńskie władze na tym etapie ograniczają się do oficjalnych komunikatów i nie formułują wniosków dotyczących pochodzenia maszyny ani ewentualnych okoliczności, które doprowadziły do naruszenia przestrzeni powietrznej państwa będącego członkiem NATO.
Zobacz także: Morawiecki ujawnił, co stało się na Nowogrodzkiej. To zaskoczyło go podczas rozmowy z Kaczyńskim
Komunikat pojawił się równolegle z alarmem powietrznym w Kijowie
Informacja przekazana przez prezydenta Rumunii została opublikowana w czasie, gdy w stolicy Ukrainy ogłoszono alarm powietrzny. W Kijowie obowiązywało ostrzeżenie związane z rosyjskim atakiem, co sprawiło, że oba wydarzenia zbiegły się w czasie. Rumuńskie władze nie wskazały jednak związku między alarmem na Ukrainie a wtargnięciem drona do rumuńskiej przestrzeni powietrznej.
Na obecnym etapie wiadomo jedynie, że rumuński F-16 przechwycił i zestrzelił bezzałogowiec po jego wejściu nad terytorium kraju. Prezydent Nicușor Dan podkreślił, że działania pilota zostały przeprowadzone w warunkach wykluczających zagrożenie dla ludności cywilnej. Pozostałe okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione przez prowadzące postępowanie instytucje. Dopiero po zakończeniu prac w miejscu incydentu możliwe będzie przekazanie informacji dotyczących pochodzenia drona oraz pełnego przebiegu wydarzeń.