Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Mocne przemówienie Tuska w trakcie konferencji. Uderzył w Nawrockiego i Kaczyńskiego
Amelia Konopnicka
Amelia Konopnicka 11.04.2026 14:01

Mocne przemówienie Tuska w trakcie konferencji. Uderzył w Nawrockiego i Kaczyńskiego

Mocne przemówienie Tuska w trakcie konferencji. Uderzył w Nawrockiego i Kaczyńskiego
Fot. Anita Walczewska/East News

Donald Tusk w niezwykle ostrych słowach ostrzegł przed działaniami, które jego zdaniem mają na celu realizację interesów Władimira Putina w Polsce i Europie. Premier bez ogródek wskazał na polityków Zjednoczonej Prawicy i Konfederacji, zarzucając im obecność "wszędzie tam, gdzie chce tego Putin". Szef rządu w swoim przemówieniu nie wahał się użyć najcięższych słów, mówiąc o możliwych motywach takich działań - od głupoty, przez ruble, aż po zdradę.

  • Tusk: "Ten sam szablon"
  • Polska jak Węgry Orbána?
  • "Ruskie do domu!"

Tusk: "Ten sam szablon"

Premier Donald Tusk z całą mocą podkreślił, że próby rozbicia jedności Zachodu odbywają się według powtarzalnego schematu. Jak zaznaczył, nie można lekceważyć tego zagrożenia. 

"To, co mnie interesuje, i o tym też chcę dzisiaj powiedzieć bardzo wyraźnie, bo tu nie ma nawet najmniejszego pola do zlekceważenia tego (...) to to, że wszędzie tam, gdzie widzimy realizację politycznych interesów Putina i Moskwy, także w Budapeszcie, pojawiają się ludzie Kaczyńskiego, Morawieckiego, Mentzena. Oni wszędzie tam są, gdzie chce tego Putin" 

- stwierdził kategorycznie szef rządu.

Mocne przemówienie Tuska w trakcie konferencji. Uderzył w Nawrockiego i Kaczyńskiego

Tusk zadeklarował, że nie jest dla niego istotne, co jest bezpośrednią przyczyną takich działań - czy jest to głupota, pieniądze, czy świadoma agenturalna zdrada. W jego ocenie kluczowe są wyłącznie efekty, które, jak stwierdził, nie pozostawiają żadnych wątpliwości i wpisują się w budowę "nowego rosyjskiego porządku w Polsce i w Europie". Ta diagnoza stawia polską scenę polityczną w obliczu poważnych pytań o lojalność i bezpieczeństwo państwa.

Polska jak Węgry Orbána?

Szef rządu w swoim wystąpieniu nakreślił niepokojącą paralelę między sytuacją w Polsce a polityką prowadzoną przez Viktora Orbána na Węgrzech. Wskazał, że to, co dzieje się w Budapeszcie, gdzie rząd przez lata "współpracował na kolanach z Putinem", jest już dla wszystkich ewidentne. 

"Tam to już jest ewidentne, oczywiste. Ale to jest tak samo oczywiste w Polsce" 

- alarmował Tusk.

Ta analogia ma pokazywać, że mechanizmy, które doprowadziły do uzależnienia polityki węgierskiej od Kremla, mogą być aktywne również w naszym kraju. Tusk ostrzega, że konsekwencją takich działań jest zdrada narodowych i europejskich interesów. Słowa premiera sugerują, że gra toczy się o najwyższą stawkę - suwerenność i miejsce Polski we wspólnocie Zachodu, a bierność wobec tych zjawisk może mieć katastrofalne skutki.

"Ruskie do domu!"

Donald Tusk przywołał obraz setek tysięcy Węgrów protestujących na ulicach Budapesztu z okrzykiem "Ruskie do domu!". Jak wyjaśnił, te masowe demonstracje, prowadzone przez postacie takie jak Péter Magyar, są wyrazem sprzeciwu wobec rządów Orbána, które zdradzały interesy Węgrów i całej Europy. 

"Dzisiaj Péter Magyar w Budapeszcie krzyczy razem z setkami tysięcy Węgrów: 'Ruskie do domu!'. I wiecie, dlaczego tak krzyczy? Bo ma dosyć rządów Orbána i jego ekipy" 

- mówił premier.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji