Goniec.pl
Lew

unsplash.com

Lwy zaatakowały i zabiły 27-latka. Oddalił się od samochodu, tropiąc dzikie zwierzęta

9 Marca 2021

Autor tekstu:

Kamil Matuszak

Udostępnij:

27-letni Malibongwe Mfila wybrał się do rezerwatu w Republice Południowej Afryki w poszukiwaniu atrakcyjnych miejsc, w które zabrać można turystów. Gdy postanowił wysiąść z samochodu i udać się pieszo w dalszą drogę, zaatakowały go

W ubiegłą sobotę w południowoafrykańskim rezerwacie na terenie Parku Narodowego Marakele w prowincji Limpopo 27-letni mężczyzna Malibongwe Mfila, który pracował jako tracker wyznaczający ścieżki dla turystów w firmie Marataba Safari Lodge, został zaatakowany i zabity przez dwa młode lwy.

Lwy zaatakowały tropiciela

O tym zdarzeniu poinformowała w poniedziałek lokalna policja. Malibongwe Mfila, który był tropicielem z certyfikatem na poziomie trzecim, przyjechał na teren safari zajmującego aż 22 000 hektarów.

W pewnym momencie, by lepiej przyjrzeć się pobliskiej przestrzeni, postanowił kontynuować podróż pieszo. Niestety okazało się być to dla niego decyzją opłakaną w skutkach.

Młody przewodnik-tropiciel tuż po wyjściu z pojazdu został zaatakowany przez dwa młode lwy, które czaiły się w krzakach. Nie miał żadnych szans na przeżycie w starciu z drapieżnikami. Choć na miejscu bardzo szybko zjawił się inny przewodnik, nic nie dało się zrobić.

Tropiciel oddalił się od samochodu

Głównymi obowiązkami Mfili było jeżdżenie po parku w poszukiwaniu miejsc, w których znajdowały się obecnie dzikie zwierzęta, takie jak słonie czy lwy, by przekazywać te informacje przewodnikom, którzy zabierali turystów chcących podziwiać stworzenia w naturze.

Właściciel Marataba Luxury Lodge powiedział, że mężczyzna podążał za gepardami i niestety wysiadł z samochodu tuż przed atakiem dzikich zwierząt: - Oddalił się tylko 20 metrów od pojazdu. To wówczas zaatakowały go dwa młode tygrysy, które ukrywały się nieopodal.

Szefowie wydali oświadczenie

Robert More, właściciel firmy More Family Collection, do której należy Marataba Luxury Lodges wydał oświadczenie, w którym wspomina i docenia zmarłego mężczyznę: - Malibongwe był bardzo ważną częścią drużyny przewodników Maratebe Luxury Lodges. Zawsze cechował go profesjonalizm i miał przed sobą świetlaną przyszłość w naszej firmie. Jesteśmy zdewastowani jego stratą. Będzie nam brakować jego optymistycznego nastawienia i talentu - pisał.

Lokalna policja potwierdziła, że dwa wspomniane drapieżniki zostały zastrzelone po tym wydarzeniu przez strażników parku ze względu na to, że po udanym ataku na człowieka prawdopodobnie ponownie spróbowałyby to zrobić, gdyby tylko pozostawiono je przy życiu.

Ataki tygrysów w południowoafrykańskich parkach nie należą do rzadkości. W 2020 roku dwa tygrysy zaatakowały i rozszarpały innego szanowanego specjalistę, Artthura "Westa" Mathewson, który regularnie przebywał w towarzystwie drapieżników.

Artykuły polecane przez redakcję portalu Goniec.pl:

Podobne artykuły

Abp Gądecki przeprosił za molestowania w kościele

Wiadomości

Gądecki zaczął przepraszać. Padły słowa o molestowaniu nieletnich

Czytaj więcej >
Lekarz ostrzegł rodziców

Wiadomości

Bardzo niepokojące objawy u dzieci, wcześniej ich nie było. Lekarz ostrzega rodziców

Czytaj więcej >
Parada Równości

Wiadomości

O 15:00 wyruszy Parada Równości w Warszawie. Duże utrudnienia w centrum miasta

Czytaj więcej >
Nie żyje Lucinda Riley

Wiadomości

Polki pokochały jej twórczość. Lucinda Riley zmarła w wieku 55 lat po wieloletniej chorobie

Czytaj więcej >

Wiadomości

Aleksander Kwaśniewski boi się meczu Polska:Hiszpania. Skomentował formę drużyny

Czytaj więcej >
Nie żyje 3-letnia Zuzia z Torunia

Wiadomości

Cała Polska trzymała za nią kciuki. Zuzia zmarła po kilkunastu dniach w szpitalu

Czytaj więcej >