Skandal w Radomiu. Mecz juniorów przerwany po ataku kiboli. Ranny 10-letni chłopiec
Do dramatycznych i kompletnie nieakceptowalnych scen doszło podczas spotkania młodzieżowych drużyn Broni Radom i Radomiaka. Mecz ligi wojewódzkiej juniorów rocznika 2011 został przerwany w początkowej fazie po tym, jak na stadion wtargnęła grupa agresywnych osób. W wyniku zajść poszkodowany został 10-letni chłopiec, który doznał złamania ręki.
Mecz przerwany po kilkunastu minutach
Do zdarzenia doszło w sobotę podczas rywalizacji młodych zawodników w wojewódzkiej lidze juniorów. Spotkanie Broni Radom z drugą drużyną Radomiaka nie potrwało długo – według relacji portalu „Weszło” zostało przerwane już po około dziesięciu minutach gry.
W pewnym momencie na teren obiektu miała dostać się grupa zamaskowanych osób. Ich pojawienie się doprowadziło do chaosu na trybunach, gdzie zaatakowani zostali kibice drużyny przeciwnej, w tym przede wszystkim rodzice dzieci biorących udział w meczu. Sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli, a zamieszki przeniosły się w pobliże boiska, uniemożliwiając dalsze rozgrywanie spotkania.
Przemoc, race i kradzież transparentu
Z relacji medialnych wynika, że agresorzy mieli nie tylko wszcząć bójkę, ale również użyć środków pirotechnicznych. Odpalona raca została rzucona w kierunku sympatyków przeciwnej drużyny, co dodatkowo zwiększyło zagrożenie dla uczestników wydarzenia.
Doszło także do incydentu związanego z klubowym symbolem – jeden z transparentów Radomiaka został zabrany, a następnie zaprezentowany później jako swoiste „trofeum” podczas innego spotkania drużyny seniorów Broni Radom. Na stadionie w momencie zajść miało przebywać od 20 do 30 zamaskowanych osób ubranych w barwy gospodarzy.
Najpoważniejsze konsekwencje poniósł 10-letni chłopiec kibicujący Radomiakowi. Dziecko trafiło pod opiekę medyczną z potwierdzonym złamaniem ręki.
Policja zabezpiecza monitoring. Trwa ustalanie sprawców
Po zdarzeniu sprawą zajęły się służby. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu stadionowego, które mają pomóc w identyfikacji osób biorących udział w zajściach. Funkcjonariusze analizują materiał dowodowy i nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.
Jak wynika z ustaleń, możliwe są poważne konsekwencje prawne dla uczestników zamieszek, w tym zarzuty związane z naruszeniem nietykalności cielesnej oraz zakłóceniem przebiegu imprezy sportowej.
Według portalu „Weszło” nie jest to odosobniony przypadek incydentów z udziałem osób związanych z jednym z klubów. Wcześniej podczas spotkań młodzieżowych również dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, w tym agresji wobec zawodników i sztabu szkoleniowego.