Kulisy sporu o Grenlandię. Oficjalne zaprzeczenia i nieoficjalne plany rządu
Decyzje dotyczące zaangażowania militarnego Polski na dalekiej północy stały się przedmiotem politycznych kontrowersji. Analiza rozbieżności między publicznymi deklaracjami rządu a ustaleniami dziennikarskimi rzuca nowe światło na strategię Warszawy wobec sojuszników z NATO oraz roszczeń Stanów Zjednoczonych.
- Deklaracja Tuska
- Kosiniak-Kamysz przeciwny premierowi?
- Mocne słowa Trumpa
- Ćwiczenia NATO na Grenlandii
Deklaracja Tuska
Donald Tusk 15 stycznia oficjalnie zaprzeczył planom wysłania polskich żołnierzy na Grenlandię. Premier stwierdził wówczas, że państwo nie planuje takiego kroku, mimo niepokojących deklaracji Donalda Trumpa.
Nie planujemy wysłania polskich żołnierzy do Grenlandii
-Mówił 15 stycznia Donald Tusk
Dziennikarze Radia ZET i „Newsweeka” ustalili nieoficjalnie, że premier faktycznie był zwolennikiem wysłania wojska. Według tych doniesień Tusk argumentował, że obecność militarna na wyspie wzmocniłaby pozycję Polski w strukturach Unii Europejskiej.
Kosiniak-Kamysz przeciwny premierowi?
Przeciwnikiem tego rozwiązania miał być minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON stał na stanowisku, że Polska powinna unikać oficjalnego angażowania się w konflikt między Danią a USA. Donald Tusk na te słowa miał stwierdzić, że Polska i tak będzie częścią tego konfliktu.
Słowa premiera nie muszą być bez znaczenia. Donald Trump ogłosił, że od 1 lutego 2026 roku Stany Zjednoczone wprowadzą 10-procentowe cła na towary z ośmiu krajów europejskich w odpowiedzi na ich poparcie dla Grenlandii i Danii. Zapowiedział jednocześnie, że w czerwcu stawki mogą wzrosnąć do 25 procent i pozostaną w mocy do czasu przejęcia tego terytorium przez USA.

Mocne słowa Trumpa
Przypomnijmy słowa Donalda Trumpa, który tłumaczy swoją chęć ingerencji na Grenlandię tym, że jeśli Stany Zjednoczone nie zaregują, po Grenlandię sięgną Chiny, albo Rosja. Donald Trump ostro skrytykował też państwa europejskie za ćwiczenia wojskowe prowadzone na Grenlandii.
Na dodatek Dania, Norwegia, Szwecja, Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Holandia i Finlandia udały się na Grenlandię w nieznanym celu. To bardzo niebezpieczna sytuacja dla bezpieczeństwa i przetrwania naszej planety. Te kraje, które grają w tę bardzo niebezpieczną grę, naraziły się na ryzyko.
-Pisał Donald Trump
Ćwiczenia NATO na Grenlandii
Duńskie Siły Zbrojne wraz z partnerami z NATO realizują na Grenlandii manewry wojskowe pod nazwą Arctic Endurance. 18 stycznia państwa, do których odnosił się Donald Trump, opublikowały wspólne stanowisko. Podkreślono w nim, że jako członkowie Sojuszu Północnoatlantyckiego są one zobowiązane do wzmacniania bezpieczeństwa w Arktyce, traktując je jako wspólny priorytet transatlantycki. Zaznaczono również, że ćwiczenia zostały wcześniej uzgodnione z sojusznikami i nie są wymierzone przeciwko żadnemu państwu.