Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Jeszcze Nawrocki nie spotkał się z Trumpem, a tu pilne wieści. Tusk nagle wkroczył do akcji
Weronika Cibor
Weronika Cibor 20.01.2026 15:40

Jeszcze Nawrocki nie spotkał się z Trumpem, a tu pilne wieści. Tusk nagle wkroczył do akcji

Jeszcze Nawrocki nie spotkał się z Trumpem, a tu pilne wieści. Tusk nagle wkroczył do akcji
Fot. KAPiF

Sprawa międzynarodowej inicjatywy firmowanej przez Donalda Trumpa wywołała poruszenie na najwyższych szczeblach polskiej władzy. Specjalne zaproszenie do udziału w inicjatywie otrzymał sam Karol Nawrocki. W ostatnich dniach temat stał się przedmiotem intensywnych konsultacji między kluczowymi instytucjami państwa, a ton wypowiedzi przedstawicieli rządu jasno pokazuje, że w grę wchodzą nie tylko kwestie dyplomatyczne, lecz także fundamentalne zasady ustrojowe i bezpieczeństwo kraju. Do akcji wkroczył Donald Tusk.

• Rozmowy na linii premier–prezydent
• Kontrowersyjna inicjatywa zza oceanu
• Polska racja stanu i konstytucyjne hamulce

Rozmowy na linii Nawrocki - Tusk. Rząd przypomina o jednym

Potwierdzenie bezpośredniego kontaktu między premierem Donaldem Tuskiem a prezydentem Karolem Nawrockim pokazuje, że sprawa zaproszenia do międzynarodowej Rady Pokoju traktowana jest jako temat o wyjątkowej wadze. Rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że rozmowa rzeczywiście się odbyła, jednak jednocześnie bardzo wyraźnie zaakcentował ramy prawne, w których poruszać się musi każda decyzja dotycząca polityki zagranicznej.

Z perspektywy rządu kluczowe jest podkreślenie, że w polskim systemie konstytucyjnym prezydent nie działa w tej sferze samodzielnie. Nawet jeśli zaproszenie ma charakter osobisty i prestiżowy, nie oznacza to automatycznie zgody państwa na udział w nowym międzynarodowym gremium. Każde takie zobowiązanie wymaga decyzji Rady Ministrów, podpisu upoważnionego przedstawiciela rządu oraz zgody parlamentu.

To stanowisko jest nie tylko formalnym przypomnieniem procedur, ale także sygnałem politycznym. Gabinet Donalda Tuska jasno pokazuje, że nie zamierza dopuścić do sytuacji, w której Polska zostałaby wciągnięta w inicjatywę o niejasnym statusie prawnym i politycznym bez pełnej analizy skutków. W praktyce oznacza to, że nawet dobra wola Pałacu Prezydenckiego nie wystarczy, by przesądzić o udziale Polski w projekcie, który może mieć daleko idące konsekwencje międzynarodowe.

Jeszcze Nawrocki nie spotkał się z Trumpem, a tu pilne wieści. Tusk nagle wkroczył do akcji
Donald Trump, fot. Pool/ABACA/Abaca/East News

Kontrowersyjna inicjatywa zza oceanu. Czym jest Rada Pokoju

Źródłem napięć jest sama koncepcja Rady Pokoju, zapowiadanej przez Donalda Trumpa. Według zapowiedzi miałoby to być międzynarodowe ciało zajmujące się kwestiami bezpieczeństwa i stabilizacji w regionach dotkniętych konfliktami, w tym odbudową Strefy Gazy po zakończeniu działań wojennych. Na pierwszy rzut oka brzmi to jak inicjatywa o charakterze humanitarnym, jednak szczegóły budzą poważne wątpliwości.

Największe kontrowersje dotyczą potencjalnego składu rady. Wśród zapraszanych przywódców mają pojawiać się politycy odpowiedzialni za brutalne działania zbrojne i łamanie prawa międzynarodowego. Taka konfiguracja podważa sens całego przedsięwzięcia i rodzi pytania o jego prawdziwe cele. Dla państw Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski, szczególnie drażliwa jest perspektywa zasiadania w jednym gremium z przedstawicielami reżimów, które bezpośrednio zagrażają bezpieczeństwu regionu.

Dodatkowo w przestrzeni medialnej pojawiają się sugestie, że Rada Pokoju mogłaby w przyszłości pełnić rolę alternatywną wobec istniejących struktur międzynarodowych, takich jak ONZ. Taki scenariusz oznaczałby osłabienie dotychczasowego porządku multilateralnego i przesunięcie ciężaru decyzyjnego do mniej przejrzystych formatów. Dla Polski, która swoją pozycję buduje w oparciu o sojusze i prawo międzynarodowe, byłby to kierunek co najmniej ryzykowny.

Polska racja stanu i konstytucyjne hamulce. Dlaczego decyzja jest tak wrażliwa

Dyskusja wokół Rady Pokoju szybko przestała być jedynie dyplomatyczną ciekawostką. Stała się testem spójności polskiej polityki zagranicznej oraz relacji między rządem a prezydentem w warunkach kohabitacji. Dla obozu rządowego priorytetem pozostaje bezpieczeństwo państwa i wiarygodność sojusznicza, zwłaszcza w kontekście trwających konfliktów i napięć geopolitycznych.

Udział w inicjatywie, której formuła i cele nie są jasno określone, mógłby zostać odebrany przez partnerów Polski jako sygnał chwiejności lub gotowości do kompromisów kosztem zasad. Rząd Donalda Tuska wielokrotnie podkreślał, że nie zamierza podejmować decyzji, które mogłyby osłabić relacje z Unią Europejską czy NATO. W tym kontekście konstytucyjne procedury pełnią rolę bezpiecznika, chroniącego państwo przed pochopnymi krokami.

Z kolei dla prezydenta sprawa ma również wymiar polityczny i wizerunkowy. Osobiste zaproszenie od światowego lidera zawsze niesie ze sobą element prestiżu, ale jednocześnie wymaga szczególnej ostrożności. Dotychczasowe sygnały sugerują, że Pałac Prezydencki zdaje sobie sprawę z ograniczeń i konieczności współpracy z rządem.

Ostatecznie decyzja w sprawie Rady Pokoju nie zapadnie szybko. Proces będzie długi, wieloetapowy i obciążony sporą dawką politycznych emocji. Jedno jest jednak pewne – rząd wyraźnie zaznaczył, że w tej sprawie nie ma miejsca na skróty ani działania poza konstytucyjnym porządkiem. Stawką jest bowiem nie tylko udział w międzynarodowym projekcie, ale wiarygodność Polski i jej realne bezpieczeństwo w coraz bardziej niestabilnym świecie.

Jeszcze Nawrocki nie spotkał się z Trumpem, a tu pilne wieści. Tusk nagle wkroczył do akcji
NATO, Fot. Adam Burakowski/East News
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Komisja Europejska, Karol Nawrocki
Bruksela pozywa Polskę do TSUE i wnosi o kary. To pokłosie decyzji Nawrockiego
None
"Zazdrosny, że nie został zaproszony". Czarnek bezlitośnie o Tusku
Kontrowersyjna propozycja Donalda Trumpa: Prezydent Karol Nawrocki zaproszony do Rady Pokoju
Prezydent Karol Nawrocki zaproszony do Rady Pokoju. Są liczne wątpliwości natury prawnej i etycznej
Tusk odpowiada Nawrockiemu. Rząd jasno stawia granice w sprawie „Rady Pokoju”
Tusk bez owijania w bawełnę. Tak odpowiada Nawrockiemu. Wszystko jasne
Zmieszany Tusk po pytaniu dziennikarki o Nawrockiego. Z prezydentem łączy go zaskakująco mało
Zmieszany Tusk po pytaniu dziennikarki o Nawrockiego. Z prezydentem łączy go to
płyta indukcyjna
[QUIZ] Ile naprawdę wiesz o swoich rachunkach za prąd? Możesz się zdziwić