Polska zapowiada ruch ws. Grenlandii. Jest nagła decyzja ministra
Według doniesień Radia PiK, dziennika „Fakt” oraz Polskiej Agencji Prasowej, polska dyplomacja podejmuje zdecydowane kroki w odpowiedzi na napięcia wokół statusu Grenlandii. Szef MSZ Radosław Sikorski zapowiedział specjalną misję, która ma zbadać sytuację bezpośrednio na miejscu w obliczu amerykańskich planów wobec wyspy.
- Misja polskiego ambasadora
- Sprzeciw wobec aneksji
- Prawo do samostanowienia
- Decyzja o braku wojsk
Misja polskiego ambasadora
Polski ambasador w Danii wkrótce uda się na Grenlandię, aby „na miejscu zorientować się w sytuacji”. Decyzja ta zapadła po doniesieniach o amerykańskich planach przejęcia wyspy, co Dania traktuje „śmiertelnie poważnie”. Minister Radosław Sikorski podkreślił, że Polska musi trzymać rękę na pulsie w regionach o dużym znaczeniu strategicznym. Wizyta ma charakter obserwacyjny i ma pomóc polskiemu rządowi w rzetelnej ocenie dynamiki napięć między Waszyngtonem a Kopenhagą, przy jednoczesnym poszanowaniu obowiązujących tam umów międzynarodowych oraz konstytucji duńskiej.
Sprzeciw wobec aneksji
Szef MSZ wyraził stanowczy sprzeciw wobec polityki opartej na sile mocarstwowej. Sikorski stwierdził, że:
„świat, w którym duzi mogą zmieniać dowolnie granice mniejszych krajów, to jest świat, który widzieliśmy w przeszłości”.
Polska, pamiętając własną historię, obawia się powrotu do czasów, w których była ofiarą podobnych działań. Zamiast akceptować politykę siły, polska dyplomacja stawia na przestrzeganie norm międzynarodowych. Minister zaznaczył, że stabilność granic jest fundamentem bezpieczeństwa, a Polska nie zamierza popierać żadnych działań godzących w suwerenność i integralność terytorialną dotychczasowych sojuszników.
Prawo do samostanowienia
Premier Donald Tusk podpisał „deklarację paryską”, deklarując wsparcie dla prawa narodów do samostanowienia. Sikorski wyjaśnił, że resort dyplomacji:
„nie podziela entuzjazmu naszej prawicy, która uważa, że świat pięści dla Polski będzie korzystny”.
Rząd odrzuca wizję świata zdominowanego przez brutalną siłę, wybierając drogę dyplomacji i współpracy. Według ministra, Polska powinna aktywnie zabiegać o system, w którym pewne normy są niezmienne i szanowane. Wsparcie dla suwerenności Grenlandii w ramach obecnych struktur prawnych jest kluczowym elementem tej strategii, mającej na celu ochronę mniejszych podmiotów.
Decyzja o braku wojsk
Mimo aktywnego monitorowania sytuacji rząd jednoznacznie wykluczył wysłanie na wyspę polskiego wojska, nawet w ramach ćwiczeń. Radosław Sikorski wyjaśnił, że polskie prawo przypisuje decyzje o użyciu kontyngentów za granicą wyłącznie Prezydentowi RP, a premier zakłada brak jego zgody w tej sprawie. Polska koncentruje się wyłącznie na instrumentach cywilnych oraz stałym kontakcie z duńskimi partnerami. Warszawa uznaje, że wszelkie próby siłowego przejęcia kontroli nad wyspą stanowiłyby poważne zagrożenie dla globalnego pokoju. Dlatego polskie zaangażowanie pozostaje ściśle dyplomatyczne, unikając jakiejkolwiek formy eskalacji militarnej w tym strategicznie ważnym regionie.