Zełenski miał przyjechać do Polski. Czy decyzja Nawrockiego zmienia jego plany? Jest głos z Ukrainy
Decyzja prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego nadal wywołuje kolejne reakcje po obu stronach granicy. Do sprawy odnieśli się już przedstawiciele władz Ukrainy, polscy politycy oraz komentatorzy. Tymczasem, jak wynika z ustaleń Wirtualnej Polski, w Kijowie rosną obawy, że sprawa może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje w najbliższej przyszłości.
Politycy w Polsce i Ukrainie reagują na decyzję Nawrockiego
Po ogłoszeniu decyzji Karola Nawrockiego o odebraniu Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego błyskawicznie w przestrzeni publicznej pojawiły się zdecydowane reakcje zarówno po stronie polskiej, jak i ukraińskiej. Szczególnie ostre komentarze napłynęły z Kijowa. Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha ocenił, że odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego jest “strategicznym błędem prezydenta Polski, na którym zyska jedynie Moskwa”. Zapowiedział również zwrot przyznanego mu wcześniej polskiego odznaczenia. Jeszcze mocniej wypowiadał się przewodniczący Rady Najwyższej Ukrainy Rusłan Stefanczuk, który napisał, że decyzja Nawrockiego może mieć ”daleko idące negatywne konsekwencje dla partnerstwa ukraińsko-polskiego”.
W sobotę głos zabrał również Kyryło Budanow. W swoim oświadczeniu stwierdził, że decyzja polskiego prezydenta była “nieprzyjaznym aktem” oraz ”prezentem dla moskiewskiego agresora”. Jednocześnie poinformował o rezygnacji z Krzyża Oficerskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej, którym został odznaczony w ubiegłym roku.
Po polskiej stronie nie zabrakło zarówno głosów poparcia, jak i krytyki. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki przekonywał, że decyzja była poprzedzona konsultacjami i działaniami dyplomatycznymi. Lider Konfederacji Sławomir Mentzen z kolei jednoznacznie poparł decyzję Nawrockiego. Nieco inne stanowisko zajął premier Donald Tusk, który ostrzegał, że "konflikt między Polską i Ukrainą cieszy Putina i szokuje naszych sojuszników”.
Ukraińscy deputowani zabrali głos. Tak oceniają decyzję polskiego prezydenta
Ciekawy obraz sytuacji po ukraińskiej stronie wyłania się z rozmów przeprowadzonych przez portal Wirtualna Polska. Jak wynika z ustaleń WP, anonimowy deputowany rządzącej partii Sługa Narodu ocenił decyzję Karola Nawrockiego jako "poważny błąd polityczny”. W rozmowie z redakcją przekonywał, że nie przybliża ona rozwiązania problemów między Warszawą a Kijowem, lecz przeciwnie – może doprowadzić do dalszego zaostrzenia sytuacji.
Według rozmówcy WP szczególnie niepokojący jest moment podjęcia decyzji. Parlamentarzysta twierdził, że Wołodymyr Zełenski potwierdził swój udział w konferencji odbudowy Ukrainy w Gdańsku właśnie po to, by rozpocząć proces szukania kompromisu między oboma państwami.
Wszyscy powinni byli powstrzymać się od gwałtownych ruchów i poczekać, aż opadną emocje. Teraz istnieje ryzyko wejścia w nową fazę eskalacji. Skorzysta na tym przede wszystkim Władimir Putin – powiedział anonimowy deputowany cytowany przez Wirtualną Polskę.
Jak podkreśla WP, w Kijowie pojawiały się wcześniej pomysły, by Zełenski sam zwrócił Order Orła Białego. Według rozmówcy redakcji ukraiński prezydent miał jednak nie zdecydować się na taki krok właśnie po to, by nie pogarszać relacji z Polską.
Z każdego kryzysu są dwa wyjścia: albo podejmuje się działania pod wpływem emocji i pogłębia konflikt, albo szuka rozwiązania. Niestety tym razem zwyciężyły emocje – ocenił anonimowy polityk cytowany przez WP.
W Kijowie pojawiają się obawy o przyszłość relacji z Polską
Jak wynika z dalszych ustaleń Wirtualnej Polski, część ukraińskich polityków obawia się, że skutki decyzji mogą wykraczać poza sam spór dotyczący Orderu Orła Białego. Cytowany przez portal inny anonimowy deputowany wyraził nadzieję, że rolę stabilizującą w obecnym kryzysie odegra premier Donald Tusk.
Mam nadzieję, że premier Tusk wykaże się większą odpowiedzialnością, bo rozumie, że relacje między naszymi narodami są ważniejsze niż spory polityczne czy historyczne – powiedział.
Jednocześnie rozmówca WP przyznał, że szkody w relacjach zostały już wyrządzone. Jego zdaniem po decyzji Nawrockiego trudniejsza stanie się działalność środowisk opowiadających się za pojednaniem między Polską a Ukrainą.
Po tej decyzji zwolennikom pojednania zarówno w Polsce, jak i w Ukrainie będzie znacznie trudniej. Reakcje po naszej stronie są dziś bardzo emocjonalne i to również nie pomaga – stwierdził.
W rozmowie z Wirtualną Polską deputowany został również zapytany o ewentualny udział Wołodymyra Zełenskiego w konferencji w Gdańsku. Odpowiedź była jednoznaczna.
Myślę, że teraz nie przyjedzie. Ja bym nie pojechał. Mogłoby to zostać odebrane jako upokorzenie. Emocje będą jeszcze długo buzować – ocenił.
Jak zauważa WP, wśród części ukraińskich elit politycznych dominuje przekonanie, że decyzja polskiego prezydenta nie zamyka historycznego sporu, lecz otwiera nowy kryzys polityczny w relacjach obu państw.
Gdańsk będzie gospodarzem międzynarodowej konferencji poświęconej Ukrainie
W rozmowach przytoczonych przez Wirtualną Polskę wielokrotnie pojawia się wątek planowanej wizyty Wołodymyra Zełenskiego w Polsce. Chodzi o Konferencję na rzecz Odbudowy Ukrainy (Ukraine Recovery Conference – URC 2026), która odbędzie się w Gdańsku w dniach 25–26 czerwca. Wydarzenie współorganizują Polska i Ukraina.
Celem konferencji jest wzmocnienie międzynarodowego wsparcia dla odbudowy Ukrainy oraz pobudzenie inwestycji w ukraińską gospodarkę. Organizatorzy zapowiadają, że szczególna uwaga zostanie poświęcona sektorom najbardziej dotkniętym skutkami rosyjskiej agresji, takim jak energetyka, infrastruktura krytyczna czy logistyka. Ważnym elementem wydarzenia ma być także zaproponowany przez Polskę wymiar bezpieczeństwa i obrony, uznawany za kluczowy dla przyszłej odbudowy kraju.
URC 2026 ma mieć charakter jednej z najważniejszych międzynarodowych konferencji poświęconych Ukrainie. Do Gdańska mają przyjechać przedstawiciele wielu państw, instytucji międzynarodowych oraz największych organizacji finansowych. Wśród uczestników mają znaleźć się reprezentanci globalnych graczy, takich jak Stany Zjednoczone czy Japonia, a także międzynarodowi donatorzy i instytucje finansowe, w tym Bank Światowy, Europejski Bank Inwestycyjny oraz inne podmioty zaangażowane w finansowanie odbudowy Ukrainy. To właśnie dlatego ewentualna nieobecność Wołodymyra Zełenskiego mogłaby zostać odebrana jako znaczący sygnał polityczny.