Kaleta ostro zaatakował Czarzastego: "Mógł wyjść z PZPR-u, ale PZPR nigdy nie wyszedł z niego"
Włodzimierz Czarzasty poinformował, że Sejm nie zajmie się projektem ustawy o polskim programie SAFE autorstwa prezydenta Karola Nawrockiego, dopóki głowa państwa nie podejmie decyzji w sprawie unijnego mechanizmu finansowania zbrojeń. Decyzję marszałka Sejmu na łamach naszego portalu ostro krytykuje poseł Prawa i Sprawiedliwości Piotr Kaleta, zarzucając mu blokowanie działań na rzecz polskiej obronności oraz mentalność rodem z dawnego systemu.
- Włodzimierz Czarzasty uzależnił prace nad prezydenckim projektem finansowania obronności od decyzji Karola Nawrockiego o losach unijnej pożyczki na zbrojenia
- Według Piotra Kalety wstrzymywanie prac nad ustawą dotyczącą bezpieczeństwa militarnego Polski to bardzo niebezpieczny krok
- Poseł Prawa i Sprawiedliwości wskazuje na polityczne korzenie marszałka Sejmu, zarzucając mu wprost autorytarne metody działania
Decyzja marszałka Sejmu w sprawie programu SAFE
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty ogłosił na środowej konferencji prasowej decyzję o wstrzymaniu prac nad prezydencką inicjatywą ustawodawczą. Mowa o projekcie polskiego programu SAFE, który do parlamentu skierował prezydent Karol Nawrocki. Zgodnie z zapowiedzią współprzewodniczącego Nowej Lewicy, dokument nie trafi pod obrady do czasu, aż głowa państwa rozstrzygnie losy innej, oczekującej na podpis ustawy.
Przedmiotem sporu jest wdrożenie unijnego programu finansowania obronności, który opiera się na trzech głównych filarach. Zakładają one:
- uruchomienie 185 miliardów złotych pożyczki na rzecz polskich sił zbrojnych,
- skierowanie wparcia do krajowych firm realizujących zamówienia wojskowe,
- natychmiastowe wykorzystanie środków na polskie bezpieczeństwo.
- Nie będziemy procedowali ustawy odnośnie SAFE zgłoszonej przez pana prezydenta, do momentu zakończenia procesu związanego z ustawą, która została do pana prezydenta skierowana - oświadczył w reakcji na te wydarzenia Włodzimierz Czarzasty.
Według marszałka Sejmu, prezydent musi najpierw wziąć pełną odpowiedzialność za ewentualne weto wobec funduszy europejskich, zanim parlament zajmie się jego propozycją.
Ostre stanowisko Piotra Kalety
Decyzja o zamrożeniu prezydenckiego projektu wywołała kategoryczny sprzeciw po stronie opozycji. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Piotr Kaleta, w uzyskanym przez nas komentarzu odnosi się do działań Włodzimierza Czarzastego, krytykując wprost jego podejście do kluczowych kwestii militarnych kraju.
Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości wskazuje na absurd sytuacji, w której kluczowe dla państwa projekty są wstrzymywane przez jednoosobowe decyzje. W swojej wypowiedzi zarzuca marszałkowi Sejmu skrajną nieodpowiedzialność w obliczu wyzwań stojących przed Siłami Zbrojnymi RP.
- Myślę, że – tak delikatnie mówiąc, żeby to tak naprawdę delikatnie ująć – to jest po prostu bardzo głupia decyzja. Jeżeli mamy w tej chwili na poważnie brać się za polską obronność i polskie bezpieczeństwo, a facet, który naprawdę może nie zrobić nic wielkiego, tylko skierować sprawę do procedowania, jeszcze podpiera się tym, że będzie robił jakieś konsultacje społeczne... To powiedzieć, że jest to decyzja delikatnie mówiąc bardzo głupia, to tak, jakby nic nie powiedzieć. To jest takie myślenie z poprzedniej epoki - argumentuje Piotr Kaleta.
Oskarżenia o polityczną hipokryzję i rodowód z PZPR
Piotr Kaleta idzie o krok dalej, analizując polityczną przeszłość marszałka Sejmu i jej wpływ na obecne decyzje. Parlamentarzysta łączy styl zarządzania pracami izby niższej z dawną przynależnością partyjną lidera Nowej Lewicy.
- Jak się okazuje, Włodzimierz Czarzasty mógł wyjść z PZPR-u, ale PZPR nigdy nie wyszedł z niego. No i mamy, jak mamy, i chyba lepiej mieć nie będziemy. Zadziwiające jest również to, że przecież tak na dobrą sprawę jednym pociągnięciem, jednym gestem można by było wymienić marszałka Czarzastego, bo widzimy, w jaki sposób sprawy się mają - zauważa poseł Prawa i Sprawiedliwości.
Główny ciężar krytyki polityk opozycji przerzuca ostatecznie na największą partię obozu rządzącego, dostrzegając w jej postawie skrajną hipokryzję.
- No ale partia, która tak naprawdę wywodzi się z pnia solidarnościowego – mówię tutaj o Platformie Obywatelskiej – okazuje się, że to wszystko było funt kłaków warte. Oni komunistę, jak on sam siebie nazywa, popierają, wspierają i akceptują jego działanie. A to jest bardzo niebezpieczne dla naszej ojczyzny - podsumowuje Piotr Kaleta.
Źródło: Goniec.pl