Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > Dyplomatyczny skandal i ostry bojkot USA. Kwaśniewski zabrał głos ws. Czarzastego
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 15.04.2026 14:07

Dyplomatyczny skandal i ostry bojkot USA. Kwaśniewski zabrał głos ws. Czarzastego

Dyplomatyczny skandal i ostry bojkot USA. Kwaśniewski zabrał głos ws. Czarzastego
Fot. Wojciech Olkuśnik, Dawid Wolski/East News

Stosunki na linii Warszawa-Waszyngton znalazły się w głębokim kryzysie po serii ostrych wymian zdań między przedstawicielami obu państw. Jak informują media i pokazują nagrania w serwisach społecznościowych, w spór o ocenę amerykańskiej polityki włączył się były prezydent Aleksander Kwaśniewski, reagując na bezprecedensowe kroki podjęte przez ambasadę USA.

  • Bezprecedensowe sankcje ambasadora US
  • Były prezydent broni marszałka Sejm
  • Donald Trump określony liderem chaosu
  • Podziękowania i riposta marszałka Sejmu

Bezprecedensowe sankcje ambasadora USA

Wszystko zaczęło się od drastycznego kroku ambasadora Toma Rose’a, który oficjalnie „odciął” marszałka Sejmu od kontaktów z amerykańską dyplomacją. W lutym 2026 roku ambasador ogłosił pełny bojkot Włodzimierza Czarzastego, tłumacząc to ochroną honoru prezydenta USA przed „niesprowokowanymi obelgami”.

Atmosfera ponownie zgęstniała, gdy Rose w mediach społecznościowych nazwał polskiego polityka „zagrożeniem” i „komunistycznym aparatczykiem”. Amerykański dyplomata postawił sprawę jasno – Dopóki marszałek uderza w Donalda Trumpa, placówka nie będzie z nim utrzymywać żadnych relacji

Według oficjalnych komunikatów ambasady, takie zachowanie ma chronić sojusz przed retoryką, która – zdaniem Rose’a – służy jedynie osłabieniu Polski i jej więzi z Białym Domem.

Były prezydent broni marszałka Sejmu

Do napiętej sytuacji odniósł się Aleksander Kwaśniewski, który w wypowiedzi dla mediów ocenił postawę amerykańskiego dyplomaty jako niewłaściwą

Były prezydent zaznaczył, że w relacjach międzynarodowych obowiązują zasady powściągliwości, których ambasador Tom Rose nie zachował.

„O ile Włodzimierz Czarzasty jako polski polityk mówi co uważa i ma do tego pełne prawo, o tyle ambasador powinien być bardziej powściągliwy, bo on reprezentuje Stany Zjednoczone i wchodzenie w takie polemiki personalne moim zdaniem nie przystoi ambasadorowi” - podkreślił Kwaśniewski. 

Według polityka rola dyplomaty polega przede wszystkim na łagodzeniu tarć, a nie na publicznym atakowaniu przedstawicieli państwa przyjmującego przy użyciu ideologicznych etykiet i emocjonalnego języka w mediach społecznościowych.

Donald Trump określony liderem chaosu

Aleksander Kwaśniewski w swoim wystąpieniu odniósł się również bezpośrednio do merytorycznego zarzutu, który wywołał gwałtowną reakcję amerykańskiej dyplomacji – określenia Donalda Trumpa mianem „lidera chaosu”. Były prezydent przyznał, że w pełni podziela taką ocenę współczesnej polityki prowadzonej przez Waszyngton.

„Gdy chodzi o opinię, iż Donald Trump jest liderem chaosu, no to niestety ja podzielam tę opinię i to wszystko, co obserwujemy od wielu, wielu miesięcy, jest no bardzo mocnym dowodem na to, że tak jest. Ktoś może to nazwać chaos, ktoś może to nazwać nieprzewidywalność. Ambasador pewnie nazwałby to geniuszem” - dodał były prezydent. 

Polityk dodał, że działania obecnej administracji USA sprawiły, iż świat stał się miejscem znacznie mniej przewidywalnym niż dawniej.

Podziękowania i riposta marszałka Sejmu

Włodzimierz Czarzasty zareagował na słowa byłego prezydenta w środę rano. Marszałek Sejmu podziękował Aleksandrowi Kwaśniewskiemu za wsparcie i publiczne potwierdzenie jego diagnozy dotyczącej polityki zagranicznej. 

„Polska miała kiedyś mądrych, nie bojących się mówić prawdy prezydentów. Dziękuję Panie Prezydencie za dobre słowa” - napisał marszałek. 

Gest ten jest powszechnie interpretowany jako próba wzmocnienia pozycji marszałka w sporze z ambasadorem Rosem poprzez odwołanie się do autorytetu polityka, który wprowadzał Polskę do struktur NATO. 

Czarzasty konsekwentnie utrzymuje, że ma obowiązek informować opinię publiczną o zagrożeniach wynikających z nieprzewidywalności sojusznika, niezależnie od sankcji dyplomatycznych nakładanych przez amerykańską placówkę w Warszawie.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji