Dramat w aquaparku. Siedmiolatek walczy o życie, reanimacja trwała pół godziny
W Aquaparku Fala w Łodzi doszło do poważnego wypadku z udziałem siedmioletniego chłopca. Dziecko zostało zauważone w jednym z basenów w poniedziałek rano. Na miejscu rozpoczęła się długa walka o jego życie. Chłopiec trafił do szpitala w bardzo ciężkim stanie. Sprawę bada już prokuratura, która zabezpieczyła kluczowe materiały.
Wypadek w Aquaparku Fala. Chłopiec leżał w basenie
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w poniedziałek rano na terenie Aquaparku Fala w Łodzi. Według ustaleń dziennikarza TVN24 około godziny 9 jeden z przebywających w obiekcie mężczyzn zauważył siedmioletnie dziecko leżące w jednym z basenów.
Z przekazanych informacji nie wynika, w jakiej dokładnie części kompleksu znajdował się chłopiec ani jak długo pozostawał pod wodą. Nie ustalono także, kiedy dziecko po raz ostatni było widziane przed zauważeniem go w basenie.
Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego. Po przyjeździe ratownicy rozpoczęli reanimację siedmiolatka. Walka o przywrócenie jego funkcji życiowych trwała ponad pół godziny.

Działania zespołu medycznego zakończyły się przywróceniem funkcji życiowych chłopca. Następnie dziecko zostało przetransportowane karetką do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Z oświadczenia Aquaparku Fala wynika, że do zdarzenia doszło podczas wakacyjnego kursu pływania. Zajęcia były organizowane przez podmiot zewnętrzny, a nie bezpośrednio przez aquapark.
W komunikacie obiektu wskazano, że sytuacja miała miejsce przed godziną 10. Informacja ta jest zgodna z wcześniejszymi ustaleniami, według których chłopiec został zauważony w basenie około godziny 9.
Na obecnym etapie nie wiadomo, jak przebiegały zajęcia bezpośrednio przed wypadkiem. Nie przekazano także informacji o tym, ile osób uczestniczyło w kursie ani kto w chwili zdarzenia sprawował bezpośrednią opiekę nad siedmiolatkiem.
Zobacz także: Karol Nawrocki podjął decyzję ws. rozłamu w PiS. Rzecznik o zamiarach prezydenta
Siedmiolatek w skrajnie ciężkim stanie. Prokuratura zabezpieczyła monitoring
Po zakończeniu reanimacji chłopiec został przewieziony do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi. Trafił do kliniki intensywnej terapii, gdzie znajduje się pod opieką lekarzy.
Informację o stanie dziecka potwierdził rzecznik szpitala Adam Czerwiński. Z jego wypowiedzi wynika, że stan siedmiolatka pozostaje bardzo poważny.
– Chłopiec przebywa w klinice intensywnej terapii, jest w skrajnie ciężkim stanie – przekazał TVN24 Adam Czerwiński, rzecznik Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Nie przekazano dodatkowych informacji dotyczących obrażeń dziecka ani rokowań lekarzy. Placówka potwierdziła jedynie, że chłopiec przebywa na oddziale intensywnej terapii i znajduje się w skrajnie ciężkim stanie.
Okoliczności wypadku wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Śledczy podjęli działania mające pozwolić na odtworzenie przebiegu zdarzenia oraz ustalenie, czy nadzór nad dzieckiem i bezpieczeństwem osób korzystających z basenu był sprawowany prawidłowo.
Jak poinformował prokurator Paweł Jasiak, zabezpieczone zostały nagrania z monitoringu. Prokurator pozyskał również dokumentację związaną z zatrudnieniem ratowników pracujących na terenie aquaparku.
– Prokurator zabezpieczył monitoring i dokumentację związaną z zatrudnieniem ratowników, sprawdzono też ich trzeźwość. Śledztwo jest prowadzone pod kątem narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia bądź ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – przekazał TVN24 prokurator Paweł Jasiak z Prokuratury Okręgowej w Łodzi.
Badanie trzeźwości ratowników było jednym z pierwszych działań przeprowadzonych po wypadku. Nie podano jednak wyników tych kontroli ani nie poinformowano, ilu pracowników zostało nimi objętych.
Zabezpieczone nagrania mogą pozwolić śledczym ustalić, kiedy dziecko znalazło się pod wodą, jak długo pozostawało w basenie oraz w którym momencie zostało zauważone. Na razie prokuratura nie przedstawiła wniosków wynikających z analizy materiału.
Postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Nie przekazano informacji o przedstawieniu komukolwiek zarzutów.
Aquapark Fala wydał oświadczenie. Wciąż nie wiadomo, jak długo dziecko było pod wodą
Po zdarzeniu Aquapark Fala opublikował oświadczenie, w którym potwierdził tonięcie siedmioletniego dziecka. Obiekt zaznaczył, że wypadek wydarzył się podczas wakacyjnego kursu pływania prowadzonego przez zewnętrznego organizatora.
– W poniedziałek, 27 lipca, przed godz. 10 podczas kursu wakacyjnego pływania organizowanego przez zewnętrzny podmiot doszło do zdarzenia - tonięcia siedmioletniego dziecka. Na miejsce został wezwany zespół ratowniczy, dziecko zostało karetką odwiezione do Instytutu Centrum Zdrowia Matki Polki i znajduje się tam pod opieką lekarzy. (...) Aquapark zabezpieczył nagrania z monitoringu i pozostaje do dyspozycji właściwych służb – napisał Aquapark Fala w opublikowanym oświadczeniu.
Przedstawiciele obiektu potwierdzili tym samym, że nagrania zostały zachowane i mogą zostać wykorzystane przez służby prowadzące postępowanie. Aquapark zadeklarował również współpracę z instytucjami wyjaśniającymi okoliczności wypadku.
Jedną z najważniejszych niewyjaśnionych kwestii pozostaje czas, przez jaki chłopiec znajdował się pod wodą. W przekazanych informacjach nie ma także odpowiedzi na pytanie, dlaczego obecni na terenie obiektu ratownicy nie zareagowali przed mężczyzną, który zauważył dziecko w basenie.
Ustalenie wszystkich okoliczności będzie zależało między innymi od analizy monitoringu, dokumentacji pracowniczej oraz informacji zebranych przez prokuraturę. Na obecnym etapie nie poinformowano o wynikach tych czynności.
