Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polska > Tragiczny wypadek na DK74. Rodzina wracała znad morza, nie żyją małe dzieci, są nowe fakty
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 27.07.2026 13:22

Tragiczny wypadek na DK74. Rodzina wracała znad morza, nie żyją małe dzieci, są nowe fakty

Tragiczny wypadek na DK74. Rodzina wracała znad morza, nie żyją małe dzieci, są nowe fakty
fot. OSP Paradyż/facebook

Tragiczny wypadek na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Wójcin (woj. łódzkie) zakończył się śmiercią dwojga dzieci w wieku 9 i 11 lat. Do czołowego zderzenia trzech samochodów doszło w sobotę, 25 lipca. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia, a nieoficjalne ustalenia wskazują, że ofiary wracały z wakacyjnego wyjazdu nad morze. Świadkowie przekazali nowe informacje, które mogą pomóc w wyjaśnieniu przyczyn tego fatalnego incydentu drogowego.

Tragiczny wypadek na DK74. Nie żyje dwoje dzieci, pięć osób trafiło do szpitala

Do wypadku doszło w sobotę, 25 lipca, około godz. 18:30 na drodze krajowej nr 74 w miejscowości Wójcin, między Sulejowem a Paradyżem. Na miejsce skierowano liczne zastępy służb ratunkowych po zgłoszeniu o poważnym zdarzeniu drogowym, w którym pomocy miały wymagać także dzieci.

Jak przekazała łódzka policja, kierujący samochodem marki Peugeot, jadąc od strony Piotrkowa Trybunalskiego w kierunku Kielc, z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu. Doszło do czołowego zderzenia z Toyotą, a następnie Peugeot uderzył jeszcze w Nissana. Najtragiczniejsze skutki poniosły dzieci podróżujące Peugeotem.

Kierowca Peugeota, jadąc drogą krajową 74 od Piotrkowa w kierunku Kielc, zjechał z nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z Toyotą, a później uderzył w Nissana. Dwoje jadących Peugeotem dzieci w wieku 9 i 11 lat zmarło na miejscu wypadku – przekazał mł. asp. Mateusz Piliński z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, cytowany przez “Fakt”.

Mimo natychmiastowej pomocy świadków oraz prowadzonej następnie reanimacji przez ratowników medycznych, życia dzieci nie udało się uratować. W wyniku wypadku do szpitali przetransportowano pięć osób. Droga krajowa nr 74 była przez wiele godzin zablokowana, a na miejscu pracowali policjanci oraz prokurator, którzy zabezpieczali ślady i prowadzili oględziny.

Prokuratura i policja wyjaśniają okoliczności wypadku

Śledczy podkreślają, że na obecnym etapie postępowania nie jest jeszcze znana przyczyna, dla której kierowca Peugeota zjechał na przeciwległy pas ruchu. Okoliczności tragedii będą szczegółowo wyjaśniane w prowadzonym postępowaniu, a kluczowe znaczenie będą miały zgromadzone na miejscu dowody oraz opinie biegłych.

Będziemy ustalać dokładne okoliczności. Więcej informacji z pewnością przekaże prokuratura – poinformował "Fakt” mł. asp. Mateusz Piliński.

Policja nie ujawniła dotąd tożsamości ofiar ani szczegółowych informacji dotyczących osób podróżujących Peugeotem. Nie potwierdzono również oficjalnie, jakie relacje łączyły pasażerów pojazdu. Według nieoficjalnych ustaleń "Faktu” rodzina nie pochodziła z okolic Wójcina i wracała z wakacyjnego wypoczynku nad polskim morzem.

Na obecnym etapie śledztwa nie został jednak oficjalnie potwierdzony przez policję ani prokuraturę. Funkcjonariusze podkreślają, że priorytetem jest ustalenie przebiegu zdarzenia oraz przyczyn, które doprowadziły do zjechania Peugeota na przeciwległy pas ruchu.

Zobacz także: Jest reakcja prokuratury na wyciek nagrania z przesłuchania Kaczyńskiego. Chodzi o sprawę “dwóch wież”

W sieci pojawiły się relacje świadków. Apel o ostrożność na drogach

Po informacji o tragedii w mediach społecznościowych pojawiło się wiele wpisów osób, które deklarują, że były świadkami zdarzenia lub przejeżdżały przez miejsce wypadku krótko po jego wystąpieniu. Jak podaje “Fakt” internauci opisują dramatyczną akcję ratunkową i podkreślają, że wielu obecnych na miejscu liczyło na szczęśliwy finał reanimacji dzieci.

W komentarzach pojawiają się również relacje sugerujące, że samochód marki Peugeot miał wcześniej poruszać się dynamicznie. Tego rodzaju wpisy mają jednak charakter nieoficjalnych relacji świadków i nie stanowią ustaleń organów prowadzących postępowanie. Policja nie odniosła się do tych informacji, koncentrując się na gromadzeniu materiału dowodowego.

Tragedia w Wójcinie ponownie zwróciła uwagę na bezpieczeństwo na drogach krajowych, szczególnie w okresie wakacyjnych powrotów, gdy ruch jest znacznie większy niż zwykle. Ostateczne odpowiedzi dotyczące przebiegu i przyczyn sobotniego wypadku mają przynieść ustalenia śledztwa prowadzonego pod nadzorem prokuratury.

Tragiczny wypadek na DK74. Rodzina wracała znad morza, nie żyją małe dzieci, są nowe fakty
fot. OSP Paradyż/facebook
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji