Tragedia na DK74 w Wójcinie. Zginęło dwoje dzieci, świadkowie wstrząśnięci
Dwoje dzieci w wieku 9 i 11 lat zginęło w wypadku, do którego doszło w sobotę, 25 lipca, na drodze krajowej nr 74 w Wójcinie w Łódzkiem. W zderzeniu trzech samochodów rannych zostało też pięć innych osób. Przyczyny tragedii bada prokuratura.
Dramatyczne zgłoszenie i walka o życie dzieci
Do zdarzenia doszło w sobotę, 25 lipca, około godziny 18.30, na odcinku DK74 między Sulejowem a Paradyżem, tuż przy przydrożnym krzyżu. Jak podaje „Fakt", do centrum powiadamiania ratunkowego dotarło wezwanie o pomoc dla rannych w wypadku dzieci. Na miejsce, do Wójcina oddalonego o około 20 km od Opoczna, natychmiast ruszyły służby z całej okolicy.
Jeszcze przed ich przyjazdem świadkowie próbowali reanimować dwoje dzieci, jednak mimo ich wysiłków, a potem pracy ratowników i załogi śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, życia najmłodszych nie udało się uratować.
Ustalenia policji
Policjanci przekazali wstępny przebieg zdarzenia.
„Kierowca peugeota, jadąc drogą krajową 74 od Piotrkowa w kierunku Kielc, zjechał z nieustalonych przyczyn na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z toyotą, a później uderzył w nissana. Dwoje jadących peugeotem dzieci w wieku 9 i 11 lat zmarło na miejscu wypadku" — powiedział mł. asp. Mateusz Piliński z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
Jak dodał, dokładne okoliczności są ustalane, a szczegóły przekaże prokuratura. Mundurowi na razie nie informują, kim były ofiary ani czy peugeotem podróżowała rodzina.
Nieoficjalnie, jak podaje „Fakt", dzieci nie pochodziły z okolicy i wracały z wakacji nad morzem.
“Te dzieci też wracały znad morza. Niestety, widziałem to na własne oczy...”
“Straszny widok, tak mi szkoda tych dzieci. Wszyscy się modlili, by udało się je uratować” - cytuje „Fakt".
Poruszenie w sieci
Wypadek wstrząsnął okolicą, a w mediach społecznościowych pojawiły się poruszające relacje. Internauci pisali o wstrząsającym widoku i o tym, że modlili się o życie dzieci.
„Daj Boże żeby wszyscy przeżyli, bo strasznie to wyglądało" — napisał jeden z nich.
W komentarzach powracał też wątek tej konkretnej trasy.
„Na tej drodze wszyscy wiecznie się spieszą" — zauważył kolejny użytkownik.
Trzeba jednak zaznaczyć, że przyczyny wypadku pozostają nieustalone i zbada je prokuratura, a internetowe relacje nie są ustaleniami śledczych.
Do tragedii odniósł się także dziennikarz Krzysztof Żołądek, publikując zdjęcie miejsca wypadku.
„Zawsze to boli, gdy giną dzieci. (…) Uważajcie na siebie. Lepiej dojechać do celu później, ale cało, niż wcale nie dotrzeć. Na zdjęciu Wójcin, krajowa 74-ka. Ten krzyż dość wymowny" — napisał.
