Co musiałoby się stać, żeby doszło do ekstradycji Zbigniewa Ziobry? Prawnik tłumaczy
Sprawa byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry rozpala opinię publiczną i wywołuje ogromne emocje nie tylko w świecie polityki, ale również prawa. Poszukiwania, list gończy, możliwy Europejski Nakaz Aresztowania oraz doniesienia o azylu na Węgrzech sprawiły, że wokół nazwiska polityka narosło wiele spekulacji. Czy rzeczywiście możliwa jest ekstradycja Zbigniewa Ziobry do Polski? Głos w tej sprawie specjalnie dla portalu Goniec.pl zabrał dr prawa Kamil Stępniak.
- Sprawa byłego ministra sprawiedliwości
- List gończy za Zbigniewem Ziobrą
- Prawnik wyjaśnia kwestię ekstradycji
Sprawa byłego ministra sprawiedliwości
Zbigniew Ziobro przez ponad dwie dekady był jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej sceny politycznej, pełniąc kluczowe funkcje ministra sprawiedliwości oraz prokuratora generalnego w rządach Zjednoczonej Prawicy. Jako lider Suwerennej Polski budował swój wizerunek na bezkompromisowej walce z przestępczością oraz reformowaniu wymiaru sprawiedliwości, co według jego krytyków doprowadziło do głębokiego kryzysu praworządności w kraju. Dziś sytuacja się odwróciła, a człowiek, który nadzorował setki prokuratorów, sam usłyszał serię poważnych zarzutów, które mogą przekreślić jego polityczną przyszłość i pozbawić go wolności.
Główna oś oskarżeń prokuratury koncentruje się wokół gigantycznych nieprawidłowości w zarządzaniu Funduszem Sprawiedliwości, który w teorii miał służyć ofiarom przestępstw, a według śledczych stał się „skarbonką” do finansowania celów politycznych i promocyjnych środowiska Ziobry. Prokuratorzy stawiają mu zarzuty przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej oraz osobistej, co zagrożone jest wieloletnią karą pozbawienia wolności. Śledztwo trwa od wielu miesięcy, a przełomem było zebranie obszernego materiału dowodowego wskazującego na brak transparentnych procedur przy przyznawaniu dotacji.
Do obecnej sytuacji doprowadził splot wyników audytów wewnętrznych oraz zeznań kluczowych świadków, w tym byłych współpracowników ministra, którzy zdecydowali się na współpracę z organami ścigania. Zbigniew Ziobro od początku konsekwentnie odpiera zarzuty, twierdząc, że jest ofiarą politycznej zemsty nowej władzy, a jego nieobecność na przesłuchaniach tłumaczy ciężką chorobą nowotworową.

List gończy za Zbigniewem Ziobrą
Emocje sięgnęły zenitu, gdy Prokuratura Krajowa oficjalnie potwierdziła wystawienie listu gończego za Zbigniewem Ziobrą. Informacja natychmiast stała się tematem numer jeden w mediach społecznościowych i serwisach informacyjnych. Decyzja zapadła po wielokrotnym niestawiennictwie byłego ministra na wezwania, mimo opinii biegłych lekarzy, którzy uznali, że jego stan zdrowia pozwala na udział w czynnościach procesowych pod nadzorem.
W treści listu gończego znalazły się szczegółowe dane poszukiwanego oraz apel do osób znających miejsce jego pobytu o kontakt z organami ścigania. Reakcje społeczne były skrajne. Internet zalały memy, komentarze i analizy prawne, a pod domem polityka oraz siedzibami partii odbywały się spontaniczne protesty. Prokuratura podkreśliła, że nikt nie stoi ponad prawem i nie może ignorować instytucji państwowych.
Kolejnym krokiem było złożenie wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), co nadało sprawie międzynarodowy wymiar. Prokuratura argumentowała, że istnieje uzasadnione podejrzenie przebywania podejrzanego poza granicami kraju, a ENA ma umożliwić jego zatrzymanie na terenie Unii Europejskiej i przekazanie polskim sądom. To jasny sygnał, że państwo polskie zamierza ścigać byłego prokuratora generalnego bez względu na granice, zwłaszcza w kontekście doniesień o pobycie na Węgrzech.

Prawnik wyjaśnia kwestię ekstradycji
O tym, co musiałoby się wydarzyć, by doszło do ekstradycji Zbigniewa Ziobry, dla portalu Goniec.pl wypowiedział się dr prawa Kamil Stępniak. Jak podkreśla, kluczową rolę odgrywa Europejski Nakaz Aresztowania oraz realne podstawy procesowe.
– Aby Zbigniew Ziobro trafił przed polski wymiar sprawiedliwości z Węgier przede wszystkim powinien zostać wydany przez sąd Europejski Nakaz Aresztowania, a oprócz tego powinno być stosowane… prawo. Taki nakaz musi opierać się o realne podstawy procesowe - postanowienie o tymczasowym aresztowaniu oraz konkretnym postępowaniu karnym. ENA jest instrumentem prawnym i nie powinien być upolityczniany – tłumaczy ekspert.
Prawnik zwraca uwagę, że skuteczność ENA zależy od kraju, w którym przebywa poszukiwany.
– Skuteczność wykonania ENA zależy od państwa, w którym przebywa osoba ścigana. W przestrzeni publicznej istnieje informacja, że Zbigniew Ziobro uzyskał na Węgrzech azyl. Zatem istnieje zasadne przypuszczenie, że ENA nie zostanie zrealizowany. W tym zakresie być może zmienią coś wybory na Węgrzech – ocenia Stępniak.
Ekspert podkreśla również rolę instytucji unijnych.
– Wiemy też, że rozważany jest wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej związany z uchybianiem się Węgier od stosowania prawa europejskiego – zauważa dr prawa.
Na koniec odnosi się do szerszego kontekstu politycznego.
– Sytuacja posła Romanowskiego natomiast nauczyła nas, że instytucje prawne w państwach o tendencjach autorytarnych są traktowane wybiórczo. To stanowi zagrożenie dla zasad działania Unii Europejskiej, jej jednolitości, ale i skuteczności prowadzenia poszczególnych postępowań – podsumowuje.
Czy były minister rzeczywiście stanie przed polskim sądem? Na razie wszystko wskazuje na to, że droga do ekstradycji Zbigniewa Ziobry jest długa i pełna politycznych oraz prawnych przeszkód. Jedno jest jednak pewne – ta sprawa jeszcze długo nie zniknie z przestrzeni medialnej i pierwszych stron gazet.

Źródło: Goniec