Niecodzienne sceny w Sejmie. Hołownia nagle powiedział to wprost do mikrofonu
Kiedy Szymon Hołownia przejął prowadzenie obrad od Włodzimierza Czarzastego, nikt nie spodziewał się tak osobliwego wyznania przed mikrofonem. Nagranie z oficjalnego kanału Sejmu na YouTube dokumentuje moment, w którym polityk zaskoczył wszystkich swoimi planami dotyczącymi... golenia. To, co padło z jego ust, natychmiast stało się tematem sejmowych kuluarów. Takich scen w Sejmie już dawno nie było.
- Zaskakujące wyznanie o „mutacji” wicemarszałka
- Zapowiedź „dużej rzeczy” i golenia
- Od żartów do strategicznego bezpieczeństwa PERN
- Nowa rola Hołowni w politycznym krajobrazie 2026
Zaskakujące sceny w Sejmie. Szymon Hołownia naprawdę to powiedział
Podczas 51. posiedzenia Sejmu, tuż po przejęciu prowadzenia obrad od wicemarszałka Czarzastego, Szymon Hołownia postanowił rozładować atmosferę w nietypowy sposób. Z wyraźną chrypką w głosie wypalił prosto do mikrofonu: „Jak państwo widzicie, przechodzę właśnie mutację. Mam nadzieję, że pomoże nam to w sprawnym procedowaniu”.
To wyznanie wywołało konsternację u części posłów, przyzwyczajonych do bardziej formalnego języka. Lider, który niedawno oddał stery w partii Polska 2050, przyznał z humorem, że jego nowa barwa głosu ma swój cel. Sala była autentycznie zdumiona taką bezpośredniością w oficjalnym komunikacie sejmowym, co szybko odnotowali obserwatorzy transmisji.
Zapowiedź „dużej rzeczy” i golenia
Na żartach o mutacji się nie skończyło, ponieważ Hołownia poszedł o krok dalej, wchodząc w interakcję z jednym z obecnych na sali mecenasów. Stwierdził z uśmiechem:
Jak się zacznę golić, to już w ogóle będzie, panie mecenasie. To myślę, że może być naprawdę duża rzecz - dodał Hołownia.
Ta autoironiczna uwaga dotycząca własnego wyglądu całkowicie przełamała powagę panującą na sali plenarnej. Wicemarszałek po raz kolejny udowodnił, że mimo utraty pozycji lidera ugrupowania, wciąż potrafi zdominować uwagę opinii publicznej. Jego „skromne wcielenie zastępcze”, jak sam siebie określił, na chwilę odsunęło na bok sztywne procedury parlamentarne.
Od żartów do strategicznego bezpieczeństwa PERN
Po humorystycznym wstępie wicemarszałek błyskawicznie powrócił do surowego egzekwowania zasad, oddając głos posłowi Maciejowi Małeckiemu. Temat dyskusji był jednak skrajnie odmienny od żartobliwego nastroju – dotyczył wystawienia strategicznej bazy paliw spółki PERN na sprzedaż przez portal OLX. Gdy poseł dopytywał o szczegóły odpowiedzi rządu, Hołownia uciął dyskusję stwierdzeniem: „Tramwaj nie gryzie. Dostanie pan wszystko, co pan chce na piśmie”.
Kontrast między anegdotami o dojrzewaniu a poważnymi pytaniami o bezpieczeństwo energetyczne państwa był uderzający. Wicemarszałek sprawnie dyscyplinował posłów, przypominając im o restrykcyjnych limitach czasowych wynoszących zaledwie dwie minuty na zadanie pytania.
Nowa rola Hołowni w politycznym krajobrazie 2026
Luty 2026 roku to dla Szymona Hołowni czas wielkich zmian strukturalnych, co było słychać w jego swobodniejszym podejściu do mikrofonu. Po wyborach wewnętrznych w Polsce 2050 przestał być on przewodniczącym partii, oddając miejsce Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, a w Sejmie zasiada już nie w głównym fotelu marszałka, lecz jako jeden z wicemarszałków.
Ta nowa rola zdaje się dawać mu więcej przestrzeni na humorystyczne dygresje, choć koledzy wciąż widzą w nim założyciela ruchu. Dzisiejsze wystąpienie pokazało, że niezależnie od piastowanej funkcji, Hołownia pozostaje jednym z najbardziej wyrazistych aktorów sceny politycznej, łączącym powagę z dowcipem.