Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Było po 14, gdy rozpoczęło się spotkanie, Tusk wyjechał po 4 godzinach. Teraz burza w sieci
Wiktoria  Klóska
Wiktoria Klóska 11.02.2026 19:22

Było po 14, gdy rozpoczęło się spotkanie, Tusk wyjechał po 4 godzinach. Teraz burza w sieci

Było po 14, gdy rozpoczęło się spotkanie, Tusk wyjechał po 4 godzinach. Teraz burza w sieci
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Publiczna część posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego wywołała burzę, jakiej dawno nie było. Wystąpienie Karola Nawrockiego i sposób prowadzenia obrad natychmiast stały się tematem gorących komentarzy w mediach społecznościowych. Krytyczne głosy płyną zarówno od polityków opozycji, jak i od dziennikarzy.

  • Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i wystąpienie Karola Nawrockiego
  • Fala krytyki po RBN. Politycy i dziennikarze komentują słowa prezydenta
  • Program SAFE i zarzuty o „ustawkę” podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego i wystąpienie Karola Nawrockiego

Podczas jawnej części posiedzenia RBN prezydent Karol Nawrocki odniósł się do swoich zastrzeżeń wobec programu SAFE. Jednocześnie wezwał rząd do podjęcia – jak to określił – „formalnych decyzji” w sprawie Rady Pokoju. W swoim wystąpieniu uderzył także w marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.

To jednak nie tylko treść przemówienia przyciągnęła uwagę komentatorów. Szeroko dyskutowany jest również sam przebieg spotkania. W otwartej, transmitowanej części głos zabrał wyłącznie prezydent. Pozostali uczestnicy nie wystąpili publicznie, co dla wielu obserwatorów stało się istotnym elementem całej sytuacji.

W sieci niemal natychmiast pojawiły się opinie sugerujące, że taki scenariusz nie był przypadkowy. Dominika Wielowieyska, dziennikarka „Gazety Wyborczej”, napisała w serwisie X: 

– Pałac Prezydencki sprytnie to wymyślił. Ponieważ Rada Gabinetowa się słabo udała, bo premier Donald Tusk trochę zdominował prezydenta Karola Nawrockiego, to teraz postawiono na Radę Bezpieczeństwa Narodowego w wersji bezpiecznej dla PKN: tylko prezydent wystąpił, ale gości do głosu w części otwartej już nie dopuścił.

Było po 14, gdy rozpoczęło się spotkanie, Tusk wyjechał po 4 godzinach. Teraz burza w sieci
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, fot. Wojciech Olkusnik/East News

Fala krytyki po RBN. Politycy i dziennikarze komentują słowa prezydenta

Głos zabrała również Dorota Niedziela z Koalicji Obywatelskiej. W swojej ocenie wskazała, że „dla prezydenta Nawrockiego program SAFE to problem”.

– Brakuje mi tu troski o bezpieczeństwo, działania i patrzenia w przyszłość Polski. Tak powinno wyglądać posiedzenie RBN zwołane przez głowę państwa. A jednak tak nie wygląda – dodała Niedziela.

Do sposobu przeprowadzenia jawnej części posiedzenia odniosła się także Dominika Długosz z „Newsweeka”.

– Oho, udało się zaplanować, żeby nikt poza prezydentem głosu publicznie nie zabrał. No to jest sukces – pisała Długosz na platformie X.

Jeszcze ostrzej sytuację ocenił Bogdan Zdrojewski z KO.

– W ostatniej dekadzie obserwowałem likwidację rozmaitych, istotnych dla państwa instytucji. Zaczęło się od TK, ale potem kolejno dewastowano ustrój wielu kluczowych, konstytucyjnych organów. Ich odbudowa to teraz lata pracy. Jak przywrócić powagę SN, jakość KRRiT, czy też wspomnianego TK. Dziś obserwuję dewastację Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Kluczowego organu samego prezydenta. Dzisiejsze posiedzenie to chyba finalny test intencji. Za czy przeciw powadze zadań RBN. Ruch należy wyłącznie do prezydenta – pisał Zdrojewski.

Program SAFE i zarzuty o „ustawkę” podczas obrad Rady Bezpieczeństwa Narodowego

Wśród komentarzy pojawiły się także sugestie dotyczące rzeczywistych intencji stojących za działaniami prezydenta.

– Słowa Nawrockiego rozumiem tak, że prezydent i PiS chcą przejąć kontrolę nas wdrażaniem w Polsce programu SAFE i położyć łapę na 200 mld zł. – pisał Bartosz Wieliński, dziennikarz "Gazety Wyborczej".

Do sprawy odniósł się również Dariusz Wieczorek na antenie TVN24. Zwrócił uwagę, że widzowie transmitowanego posiedzenia mogli usłyszeć wyłącznie stanowisko prezydenta. 

– Widziałem pana marszałka, jak wychodził i mówił, że ma nadzieję, że to nie będzie ustawka, ale niestety wszystko wskazuje na to, że tak to było uzgodnione i taka ustawka została zrobiona – mówił Dariusz Wieczorek. – Czyli pan prezydent publicznie we wszystkich mediach na żywo przedstawia swoje stanowisko, po czym mówi: "to jest koniec tej części, w tej chwili zamykamy obrady" i my nie wiemy, co tam się będzie dalej działo – dodał.

Dyskusja wokół posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego pokazuje, że wątpliwości dotyczą nie tylko programu SAFE, ale także standardów prowadzenia kluczowych dla państwa debat. Spór przeniósł się do mediów społecznościowych i studiów telewizyjnych, a jego dalszy ciąg wydaje się przesądzony.

Było po 14, gdy rozpoczęło się spotkanie, Tusk wyjechał po 4 godzinach. Teraz burza w sieci
Rada Bezpieczeństwa Narodowego, fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER
Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji