Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Polityka > „Biedny wasal Niemiec albo partner Rosji”. Miedwiediew o Polsce
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 07.05.2026 14:12

„Biedny wasal Niemiec albo partner Rosji”. Miedwiediew o Polsce

„Biedny wasal Niemiec albo partner Rosji”. Miedwiediew o Polsce
Fot. Predrag Milosavljevic/Xinhua News/East New

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Rosji Dmitrij Miedwiediew w opublikowanym w czwartek artykule programowym wprost zaatakował Polskę, twierdząc, że kraj ten musi wybrać między byciem „biednym wasalem Niemiec” a partnerstwem z Moskwą. Dokument, cytowany przez agencję TASS, zawiera szereg gróźb pod adresem państw europejskich oraz oskarżenia o rewizjonizm historyczny i militaryzm.

Wizja przyszłości Polski według Moskwy

W artykule opublikowanym przez rosyjską agencję TASS były prezydent Rosji stwierdził, że Polska stoi obecnie przed wyborem jednej z dwóch „historycznych dróg”

„Jak wiadomo, u Polski tylko dwa historyczne drogi: albo być biednym wasalem Niemiec, albo partnerem Rosji” – napisał Dmitrij Miedwiediew. 

Rosyjski polityk ocenił, że obecne wpływy Berlina w Polsce są znaczące, a polityka zagraniczna Warszawy ma być rzekomo inspirowana przez podmioty zewnętrzne. 

Miedwiediew podważył przy tym trwałość relacji transatlantyckich, oceniając, że Stany Zjednoczone traktują sojuszników w Europie „wyłącznie instrumentalnie” i w rzeczywistości „nie są realnie zainteresowane ich bezpieczeństwem”. Jak podano w tekście, zdaniem wiceszefa Rady Bezpieczeństwa USA wykorzystują europejskie terytoria jedynie do rozmieszczania ofensywnego uzbrojenia, co docelowo ma doprowadzić do marginalizacji znaczenia Polski w strukturach NATO.

Rewizjonizm historyczny i oskarżenia o wybuch wojny

Znaczną część publikacji Miedwiediew poświęcił kwestiom historycznym, formułując tezę o współodpowiedzialności Polski za wybuch II wojny światowej. 

Rosyjski polityk wezwał władze w Warszawie do „zastanowienia się”, kto odpowiada za „nagłaśnianie militarnej histerii”, przypominając – w jego ocenie – dwuznaczną rolę Polski w tamtym okresie. Jednocześnie autor tekstu zarzucił Niemcom brak realnej denazyfikacji, twierdząc, że proces ten po 1945 roku „zamienił się w pustą farsę”. 

Według Miedwiediewa dzisiejsi liderzy w Berlinie to „potomkowie nazistów”, którzy dążą do rewizji wyników wojny. 

„To czas, aby w końcu położyć kres interpretacji historii narzuconej przez mocarstwa zwycięskie” – cytuje Miedwiediew zachodnioniemieckich polityków z lat 80.

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa przekonuje, że dzisiejszy „nowy niemiecki rewanżyzm" stanowi bezpośrednią kontynuację tamtych dążeń.

Militaryzacja Niemiec i zagrożenie konfliktem zbrojnym

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa odniósł się również do nowej strategii bezpieczeństwa Niemiec, oskarżając Berlin o przygotowania do otwartego konfliktu z Rosją. Miedwiediew określił politykę finansową Niemiec hasłem „Kanonen statt Butter” (armaty zamiast masła), wskazując na ogromne wydatki na zbrojenia kosztem gospodarki cywilnej. 

Za dowód agresywnych zamiarów polityk uznał decyzję o rozmieszczeniu 45. Brygady Pancernej Bundeswehry na Litwie. Według informacji zawartych w artykule, działanie to stanowi „placówkę dla ewentualnego ataku na kierunku wschodnim”

Miedwiediew podkreślił, że Rosja postrzega te ruchy jako przygotowania do „Operacji Barbarossa 2.0”. W tekście wskazano, że Berlin chce jak najszybciej pozyskać amerykańskie rakiety dalekiego zasięgu, takie jak Tomahawk czy systemy hipersoniczne Dark Eagle, co ma służyć realizacji strategii „strategicznemu pokonaniu Rosji”.

Kwestionowanie legalności zjednoczonych Niemiec

Ostatni wątek publikacji dotyczy rzekomego naruszenia przez Berlin postanowień traktatu „Dwa plus cztery” z 1990 roku poprzez utworzenie dowództwa NATO w Rostocku. Miedwiediew stwierdził, że „naruszenie zasady pacta sunt servanda w takim przypadku może prowadzić do unieważnienia samego traktatu międzynarodowego”, co w jego opinii podważa podstawię prawną istnienia współczesnego państwa niemieckiego. 

Rosyjski polityk odniósł się także do debaty o broni nuklearnej, nazywając ewentualność jej pozyskania przez Niemcy „casus belli”. Zgodnie z oświadczeniem wiceszefa Rady Bezpieczeństwa, jedyną skuteczną metodą powstrzymania Zachodu jest wywołanie u decydentów lęku przed totalną zagładą

„Nasza odpowiedź może być tylko jedna: bezpieczeństwo Rosji poprzez zwierzęcy strach Europy” – podsumował Miedwiediew. 

Dodał, że w razie konfliktu „prawdopodobieństwo wzajemnego zniszczenia jest wysokie, co w praktyce oznaczałoby koniec cywilizacji europejskiej".

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji