Rosja ponownie uderza w Ukrainę. Polska poderwała myśliwce. Jest pilny komunikat wojska
Poniedziałkowy poranek przyniósł niepokojące informacje dotyczące bezpieczeństwa w regionie. Polskie służby wojskowe podjęły natychmiastowe działania, a w przestrzeni publicznej pojawił się pilny komunikat Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych. W związku z dynamicznie rozwijającą się sytuacją uruchomiono procedury przewidziane na wypadek zagrożenia, a wojsko zapewnia, że przez cały czas monitoruje sytuację.
Konflikt wciąż trwa tuż przy polskiej granicy
Od ponad trzech lat za wschodnią granicą Polski trwa pełnoskalowa wojna wywołana rosyjską agresją na Ukrainę. Mimo upływu czasu działania zbrojne nie słabną, a kolejne rosyjskie ataki rakietowe i dronowe regularnie obejmują obszary znajdujące się stosunkowo blisko terytorium państw NATO. W ostatnich miesiącach wielokrotnie dochodziło do sytuacji, w których intensywność rosyjskich uderzeń wymuszała podniesienie gotowości sił zbrojnych państw sąsiadujących z Ukrainą.
Polska, jako kraj graniczący z Ukrainą i członek NATO, pozostaje w stałym kontakcie z sojusznikami oraz monitoruje sytuację bezpieczeństwa na wschodniej flance Sojuszu. Wojsko regularnie analizuje informacje napływające z obszaru działań wojennych, zwłaszcza w momentach wzmożonych rosyjskich ataków z użyciem rakiet oraz innych środków napadu powietrznego. W takich sytuacjach służby odpowiedzialne za ochronę przestrzeni powietrznej pozostają w podwyższonej gotowości, aby w razie potrzeby móc natychmiast reagować na potencjalne zagrożenia.
Dlaczego poderwano myśliwce?
Jak poinformowało Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, decyzja o uruchomieniu procedur została podjęta w związku z kolejnym atakiem Federacji Rosyjskiej na terytorium Ukrainy z wykorzystaniem środków napadu powietrznego. Działania polskich sił zbrojnych miały charakter prewencyjny i były związane z koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej oraz terenów położonych najbliżej strefy zagrożenia.
Operowanie wojskowego lotnictwa w naszej przestrzeni powietrznej, związane z uderzeniami Federacji Rosyjskiej na Ukrainę, zostało zakończone. Uruchomione naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności operacyjnej - czytamy w komunikacie Dowództwa Operacyjnego RSZ.
W ramach uruchomionych procedur rozpoczęło się operowanie polskiego i sojuszniczego lotnictwa. Wojsko podkreśliło, że działania tego typu są standardową reakcją na sytuacje, w których istnieje ryzyko wystąpienia zagrożeń wynikających z aktywności militarnej prowadzonej w pobliżu granic Polski. Podobne decyzje były podejmowane już wcześniej podczas zmasowanych rosyjskich ataków rakietowych na Ukrainę. Ich celem jest możliwie najszybsze wykrycie potencjalnego zagrożenia oraz zapewnienie gotowości do reakcji w przypadku naruszenia przestrzeni powietrznej państwa.
Pilny komunikat wojska. „Uruchomiono niezbędne siły i środki”
Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych opublikowało oficjalny komunikat, w którym poinformowało o podjętych działaniach. Jak przekazano:
W związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia na terytorium Ukrainy, rozpoczęło się operowanie lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej - podano w komunikacie.
W dalszej części komunikatu podkreślono, że działania mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej RP. Wojsko zapewniło również, że sytuacja jest stale monitorowana. Jak przekazało Dowództwo Operacyjne RSZ:
Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP - czytamy we wpisie.
Po zakończeniu operacji armia poinformowała, że nie odnotowano naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, a uruchomione systemy powróciły do standardowego trybu działania.