Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Wiadomości > Ataki na cele wojskowe w Iranie. Izrael uderzył mimo sprzeciwu Trumpa
Michał  Troszkiewicz
Michał Troszkiewicz 08.06.2026 08:18

Ataki na cele wojskowe w Iranie. Izrael uderzył mimo sprzeciwu Trumpa

Ataki na cele wojskowe w Iranie. Izrael uderzył mimo sprzeciwu Trumpa
fot. KAWNAT HAJU/AFP/East News

Sytuacja na Bliskim Wschodzie ponownie się zaostrza. Izraelskie siły powietrzne przeprowadziły w poniedziałek nad ranem ataki na cele wojskowe w Iranie, mimo wcześniejszych apeli prezydenta USA Donalda Trumpa o powstrzymanie się od odwetu. Teheran odpowiedział deklaracją gotowości do dalszych działań, a obie strony oskarżają się o eskalowanie konfliktu.

Izrael przeprowadził naloty na cele wojskowe w Iranie

W poniedziałek nad ranem izraelskie wojsko poinformowało o przeprowadzeniu ataków na cele wojskowe znajdujące się w zachodniej i środkowej części Iranu. Komunikat został opublikowany przez Siły Obronne Izraela (IDF), które przekazały jedynie podstawowe informacje o operacji.

Izraelskie siły powietrzne uderzyły w cele wojskowe należące do irańskiego reżimu terrorystycznego w zachodnim i centralnym Iranie – podały IDF w komunikacie opublikowanym na platformie X.

Według irańskiej agencji IRNA atak został przeprowadzony przy użyciu rakiet balistycznych powietrze–ziemia. Doniesienia mediów wskazują, że eksplozje były słyszane w kilku dużych miastach, między innymi w Isfahanie, Tebrizie i Teheranie. Skala zniszczeń oraz liczba ewentualnych ofiar nie zostały od razu oficjalnie potwierdzone.

Jak zauważył portal Axios, był to pierwszy izraelski atak na Iran od czasu zawieszenia broni uzgodnionego 8 kwietnia. Operacja stanowiła odpowiedź na wcześniejszy irański ostrzał Izraela. Władze w Tel Awiwie poinformowały, że wszystkie pociski wystrzelone przez Iran zostały przechwycone przez systemy obrony powietrznej. Mimo to izraelskie kierownictwo zdecydowało się na działania odwetowe, co oznacza kolejny etap napięć pomiędzy oboma państwami.

Teheran nie zamierza ustępować. Padły zapowiedzi dalszych działań

Na izraelskie działania szybko zareagowały irańskie instytucje wojskowe. Agencja Fars opublikowała stanowisko Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, który zapewnił o gotowości do prowadzenia dalszych operacji wojskowych. W komunikacie podkreślono, że Teheran jest przygotowany na rozwój wydarzeń niezależnie od kierunku, jaki przybierze konflikt.

Przedstawiciele Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej mieli zadeklarować gotowość “na każdy scenariusz” oraz prowadzenie dalszych operacji. Jednocześnie poinformowano, że w odpowiedzi na działania Izraela zaatakowane zostały izraelskie bazy lotnicze Newatim i Tel Nof.

Obecna eskalacja jest częścią szerszego kryzysu, który nasilił się po niedzielnych izraelskich nalotach na południowe przedmieścia Bejrutu. Według władz izraelskich celem operacji były centra dowodzenia Hezbollahu. Premier Binjamin Netanjahu oraz minister obrony Israel Kac argumentowali, że działania miały charakter odwetowy po wcześniejszych atakach wymierzonych w izraelskie terytorium.

Iran od dłuższego czasu podkreśla swoje wsparcie dla Hezbollahu, a irański minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi ostrzegał wcześniej, że każdy izraelski atak na Bejrut może zostać uznany za naruszenie obowiązującego rozejmu. W ocenie władz w Teheranie ostatnie wydarzenia potwierdzają te obawy.

Zobacz także: Polacy wykupują jak szaleni. W 2026 wstyd nie mieć w kuchni

Trump apelował o powściągliwość, Izrael nie posłuchał

Szczególną uwagę obserwatorów zwraca fakt, że izraelski odwet nastąpił mimo publicznych apeli Donalda Trumpa. Prezydent USA jeszcze w niedzielę zapowiadał rozmowę z premierem Izraela Binjaminem Netanjahu i przekonywał, że dalsza eskalacja nie leży w interesie żadnej ze stron.

Zadzwonię teraz do Bibiego i powiem mu, żeby nie odpowiadał odwetem. Każdy z nich miał swoją zabawę. Izrael miał swój atak, a Iran swój. Nie potrzebujemy kolejnego – powiedział Trump w rozmowie z portalem Axios.

Według amerykańskiego urzędnika cytowanego przez Axios, podczas rozmowy telefonicznej Trump miał argumentować, że strony są bliskie osiągnięcia porozumienia, które mogłoby ograniczyć dalsze napięcia. W wywiadzie dla “Financial Times” amerykański przywódca podkreślał również, że zakończenie konfliktu nadal pozostaje bardzo prawdopodobnym scenariuszem.

Ja podejmuję wszystkie decyzje. Netanjahu nie podejmuje żadnych decyzji – zaznaczył prezydent Stanów Zjednoczonych. 

Mimo tych deklaracji izraelskie lotnictwo przeprowadziło operację wojskową kilka godzin później. Dotychczas ani Biały Dom, ani kancelaria premiera Izraela nie przedstawiły oficjalnych informacji dotyczących przebiegu rozmowy obu przywódców.

Dodatkowym elementem napięcia pozostają negocjacje dotyczące zawieszenia broni pomiędzy Izraelem a Libanem. W ubiegłym tygodniu przedstawiciele obu państw, podczas rozmów w Waszyngtonie, uzgodnili wznowienie zawieszenia broni. Warunkiem miało być jednak całkowite zaprzestanie działań zbrojnych przez Hezbollah oraz wycofanie jego bojowników z południowego Libanu. Organizacja nie zaakceptowała tych warunków, a premier Netanjahu zdecydował, że porozumienie nie zostanie poddane pod głosowanie w izraelskim parlamencie. W efekcie region ponownie znalazł się w fazie dynamicznej eskalacji, której dalszy rozwój pozostaje trudny do przewidzenia.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji