Zostali wezwani, by ratować życie. Pilna interwencja strażaków, nie żyje zasłużony druh OSP
Strażacy z jednej z polskich miejscowości ruszyli do pilnej do akcji po zgłoszeniu nagłego zatrzymania krążenia. Jeszcze przed dotarciem na miejsce nie spodziewali się, że przyjdzie im ratować życie jednego z nich. Niestety, ale okazało się, że pomocy potrzebował jeden z najstarszych członków jednostki. Niestety, ale mimo podjętej interwencji mężczyzny nie udało się uratować. Ta tragedia wstrząsnęła lokalnymi mieszkańcami.
Strażacy ruszyli do wezwania. Zgłoszenie dotyczyło nagłego zatrzymania krążenia
Do zdarzenia doszło 8 lipca. Jak poinformowali druhowie z OSP Cekcyn w poście opublikowanym na Facebooku, alarm wpłynął do jednostki o godzinie 10:17. Zgłoszenie dotyczyło nagłego zatrzymania krążenia, a więc sytuacji, w której liczy się każda minuta i szybkie dotarcie pomocy na miejsce.

Strażacy ochotnicy, którzy na co dzień reagują na różnego rodzaju zagrożenia w swojej miejscowości i okolicy, tym razem również natychmiast ruszyli do działania. Takie interwencje należą do najtrudniejszych, ponieważ dotyczą bezpośredniej walki o ludzkie życie. Dopiero po przyjeździe na miejsce okazało się jednak, że to wezwanie będzie miało dla jednostki wyjątkowo osobisty i bolesny wymiar.
Pomocy wymagał bowiem nie przypadkowy mieszkaniec, ale osoba dobrze znana strażakom z Cekcyna. Był to druh-senior Jan Zieliński, wieloletni członek miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej. Dla obecnych druhów był nie tylko mieszkańcem potrzebującym pilnej pomocy, lecz także człowiekiem związanym z historią jednostki i jej codziennym życiem przez wiele lat.
Pomocy potrzebował druh-senior Jan Zieliński. Był związany z OSP Cekcyn od lat
OSP Cekcyn przekazała, że po dotarciu ratowników na miejsce wyszło na jaw, iż poszkodowanym jest jeden z najstarszych druhów jednostki.
– Po przybyciu na miejsce okazało się, że pomocy potrzebuje jeden z naszych najstarszych druhów - Jan Zieliński, wieloletni członek OSP Cekcyn, który w latach 70. pełnił funkcję sekretarza naszej jednostki – przekazali strażacy z OSP Cekcyn na Facebooku.
Druhowie podkreślili, że Jan Zieliński przez lata był częścią ich strażackiej społeczności. W latach 70. pełnił funkcję sekretarza jednostki, a więc był jedną z osób zaangażowanych nie tylko w działalność operacyjną i społeczną, ale również w organizacyjne funkcjonowanie OSP. Tego rodzaju rola w ochotniczej straży pożarnej oznaczała współtworzenie dokumentacji, wspieranie pracy jednostki i dbanie o jej codzienne sprawy od strony formalnej.

W pożegnalnym wpisie druhowie nie ukrywali, że ta akcja różniła się od wielu innych interwencji. Nie chodziło wyłącznie o rutynowy wyjazd do osoby wymagającej natychmiastowej pomocy. Było to wezwanie do człowieka, który przez długi czas należał do ich strażackiej rodziny i zostawił po sobie ważny ślad w historii OSP Cekcyn.
Zobacz także: Niebezpieczny finał spływu na Biebrzy. Cztery osoby trafiły do szpitala
OSP Cekcyn pożegnała wieloletniego druha. "Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci"
Mimo podjętej interwencji Jana Zielińskiego nie udało się uratować. Strażacy z Cekcyna poinformowali o jego śmierci w poruszającym wpisie, w którym podkreślili, jak ważną postacią był dla jednostki. Zaznaczyli, że ten wyjazd zapamiętają jako szczególnie bolesny.
– Tym razem jechaliśmy ratować nie tylko mieszkańca naszej miejscowości, ale przede wszystkim człowieka, który przez wiele lat współtworzył historię naszej jednostki i był częścią naszej strażackiej rodziny – napisali strażacy z OSP Cekcyn na Facebooku.
W dalszej części wpisu druhowie zwrócili się do rodziny oraz najbliższych Jana Zielińskiego. Przekazali im kondolencje i słowa wsparcia po stracie bliskiej osoby.
– W tych trudnych chwilach życzymy Wam dużo siły, spokoju i wsparcia bliskich – czytamy w poście OSP Cekcyn.
Strażacy podziękowali również zmarłemu druhowi za jego wieloletnią służbę i zaangażowanie w działalność jednostki. W pożegnalnych słowach podkreślili zarówno jego oddanie, jak i miejsce, jakie zajmował w pamięci strażackiej społeczności.
– Druhu Janie, dziękujemy za wszystkie lata służby, oddanie i serce włożone w działalność OSP Cekcyn. Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci. Cześć Jego Pamięci – napisali strażacy z OSP Cekcyn na Facebooku.
Śmierć druha-seniora Jana Zielińskiego to dla jednostki bolesna strata. Był człowiekiem, który przez lata współtworzył jej historię, pełnił ważną funkcję i pozostawał częścią lokalnej strażackiej wspólnoty. OSP Cekcyn pożegnała go jako osobę zasłużoną, oddaną i zapamiętaną przez tych, z którymi przez lata tworzył jednostkę.