Wypadek na DK 74 w Podwódce. 74-latek zawracał z przystanku, jedna osoba trafiła do szpitala
Piątek, 17 lipca, rozpoczął się od dwóch groźnych wypadków na drogach powiatu. Zaledwie kilka godzin po porannym zdarzeniu w gminie Kleszczów służby zostały wezwane do Podwódki w gminie Kluki. Około godziny 11:30 na drodze krajowej nr 74 zderzyły się Opel i Volkswagen. Według wstępnych ustaleń policji 74-letni kierowca podczas zawracania nie ustąpił pierwszeństwa 64-letniej kobiecie. Poszkodowana została przewieziona do szpitala, a funkcjonariusze rozpoczęli ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
Wypadek na DK74 w Podwódce. Zderzyły się dwa samochody
Do drugiego tego dnia poważnego zdarzenia drogowego doszło około godziny 11:30 w miejscowości Podwódka, położonej w gminie Kluki. Na drodze krajowej nr 74 zderzyły się dwa samochody osobowe. Na miejsce skierowano policjantów, strażaków oraz zespół ratownictwa medycznego.
Wypadek nastąpił zaledwie kilka godzin po wcześniejszym zdarzeniu w gminie Kleszczów. W porannym wypadku obrażenia odniosły trzy osoby, a do jednej z nich wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Gdy służby zakończyły działania w tym miejscu, otrzymały kolejne zgłoszenie dotyczące zderzenia w Podwódce.
Po przyjeździe na drogę krajową nr 74 funkcjonariusze rozpoczęli zabezpieczanie miejsca wypadku i ustalanie jego przebiegu. Zderzenie dotyczyło Opla prowadzonego przez 74-letniego mężczyznę oraz Volkswagena, za kierownicą którego znajdowała się 64-letnia kobieta.

Jak wynika ze wstępnych informacji przekazanych przez bełchatowską policję, oba pojazdy nie poruszały się wcześniej w tym samym kierunku. Kierowca Opla rozpoczynał manewr zawracania, natomiast Volkswagen jechał drogą w kierunku Kluk.
Według ustaleń funkcjonariuszy 74-latek wykonywał manewr z przystanku. W chwili włączania się do ruchu i zawracania jego Opel znalazł się na torze jazdy prawidłowo poruszającego się Volkswagena. Doszło wówczas do zderzenia obu samochodów.
Szczegóły dotyczące pierwszych ustaleń przedstawiła Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej komendy policji. Jej relacja wskazuje, że kluczowe dla przebiegu zdarzenia było zachowanie kierującego Oplem.
– Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu tego zdarzenia wynika, że 74-letni kierujący Oplem w wyniku nieprawidłowego zawracania nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu 64-letniej kierującej osobowym Volkswagenem – informuje Marta Bajor, rzecznik prasowy bełchatowskiej komendy policji.
Zobacz także: Karol Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Reakcja Donalda Tuska
Kierująca Volkswagenem została ranna. Pasażer nie odniósł obrażeń
W wyniku zderzenia obrażenia odniosła 64-letnia kobieta prowadząca Volkswagena. Na miejscu pomocy udzielili jej ratownicy medyczni. Następnie poszkodowana została zabrana przez zespół ratownictwa medycznego do szpitala.
Volkswagenem podróżowała jeszcze jedna osoba. Był to 66-letni pasażer, który według przekazanych informacji nie odniósł obrażeń. Nie było konieczności przewożenia go do placówki medycznej.
Policjanci sprawdzili także stan trzeźwości 74-letniego kierowcy Opla. Badanie wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Funkcjonariusze kontynuowali jednak czynności mające pozwolić na dokładne odtworzenie przebiegu wypadku.
Na miejscu prowadzono czynności procesowe. Obejmowały one gromadzenie informacji niezbędnych do ustalenia pełnych okoliczności zderzenia oraz określenia jego dokładnej przyczyny. Wstępne ustalenia wskazywały na nieprawidłowo wykonany manewr zawracania i nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu.
– Kierujący Oplem był trzeźwy. Obecnie na miejscu tego zdarzenia są jeszcze prowadzone czynności procesowe. Policjanci ustalają dokładną przyczynę i okoliczności tego wypadku. Obecnie ruch odbywa się wahadłowo – podsumowuje Marta Bajor.
Działania służb wpłynęły na organizację ruchu na drodze krajowej nr 74. Ze względu na pracę policjantów oraz konieczność zabezpieczenia miejsca zderzenia pojazdy były przepuszczane naprzemiennie. Ruch wahadłowy obowiązywał podczas prowadzonych czynności.
Na tym etapie policja nie przekazała dodatkowych informacji dotyczących stanu zdrowia 64-letniej kobiety po przewiezieniu do szpitala. Nie podano również szczegółów dotyczących uszkodzeń obu pojazdów. Funkcjonariusze koncentrowali się na ustaleniu dokładnego przebiegu wydarzeń.
Wypadek w Podwódce był drugim poważnym zdarzeniem drogowym odnotowanym w powiecie w piątek, 17 lipca. Wcześniej trzy osoby zostały ranne w gminie Kleszczów. Nagromadzenie dwóch zdarzeń w odstępie zaledwie kilku godzin wymagało kolejnych interwencji policji, straży pożarnej i ratowników medycznych.
Czytaj też: Milion złotych dla ofiar Łukasza Żaka. Kiedy trafi do pokrzywdzonych?
Policja ostrzega przed nieustąpieniem pierwszeństwa
Wstępnie wskazana przyczyna wypadku w Podwódce należy do zachowań, które często prowadzą do niebezpiecznych zdarzeń na drogach regionu. Z policyjnych statystyk wynika, że nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu jest, obok nadmiernej prędkości, jedną z najczęstszych przyczyn wypadków i kolizji.
Manewr wykonany przez kierowcę Opla miał rozpocząć się na przystanku. Z ustaleń policjantów wynika, że 74-latek podczas zawracania nie przepuścił Volkswagena jadącego w kierunku Kluk. To właśnie w tym momencie doszło do zderzenia.
Policjanci zwracają uwagę, że szczególna ostrożność jest konieczna nie tylko na skrzyżowaniach, lecz także podczas zawracania, włączania się do ruchu i przecinania toru jazdy innych pojazdów. Każdy taki manewr powinien zostać poprzedzony oceną sytuacji na drodze i upewnieniem się, że może być wykonany bezpiecznie.
Funkcjonariusze przypominają również o obowiązku stosowania się do znaków drogowych oraz pozostałych przepisów. Znaki umieszczane w miejscach, w których występuje zwiększone ryzyko, mają porządkować ruch i chronić wszystkich jego uczestników.
– Prosimy o stosowanie się do znaków i przepisów obowiązujących w ruchu drogowym. Znaki drogowe, ustawiane w poszczególnych, często w bardzo newralgicznych miejscach, mają gwarantować bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu. Ich lekceważenie w połączeniu z pośpiechem i brakiem ostrożności mogą mieć tragiczne konsekwencje – niezmiennie apelują policjanci.
W przypadku zdarzenia w Podwódce potwierdzono, że kierujący Oplem był trzeźwy. Wstępne ustalenia koncentrują się więc na sposobie wykonania przez niego manewru oraz obowiązku ustąpienia pierwszeństwa Volkswagenowi.
Dokładna przyczyna i pełne okoliczności wypadku pozostawały przedmiotem policyjnych ustaleń. Ostateczne wnioski będą zależały od czynności procesowych przeprowadzonych na miejscu oraz zgromadzonych przez funkcjonariuszy informacji.
