Wyszukaj w serwisie
Goniec.pl > Finanse > Zaskakujące, co w Wielki Piątek dzieje na granicy z Niemcami. Mieszkańcy załamują ręce
Krzysztof Idziak
Krzysztof Idziak 03.04.2026 16:34

Zaskakujące, co w Wielki Piątek dzieje na granicy z Niemcami. Mieszkańcy załamują ręce

Zaskakujące, co w Wielki Piątek dzieje na granicy z Niemcami. Mieszkańcy załamują ręce
Fot. History Skills, Dusan Petkovic/Shutterstock

Już w piątkowy poranek na stacjach benzynowych przy granicy naszego kraju tworzą się ogromne kolejki. Nie byłoby to nic dziwnego, poza faktem że głównie są to kierowcy z Niemiec i Czech. Jak donoszą media oraz naoczni świadkowie, powodem są atrakcyjne ceny paliw w Polsce. Ministerstwo Energii przyznaje, że sytuacja jest stale monitorowana ze względu na ogromne zainteresowanie naszych zachodnich sąsiadów.

  • Sąsiedzi tankują „pod korek” i do kanistrów
  • Czechów nie odstraszyły nawet poranne kolejki
  • Rząd ostrzega przed wprowadzeniem limitów
  • Nowe ceny od Wielkiej Soboty

Sąsiedzi tankują „pod korek” i do kanistrów

W Lubieszynie i Świnoujściu niemal każdy samochód na stacji ma niemieckie tablice rejestracyjne. Kierowcy korzystają z rządowego pakietu "CPN", dzięki której benzyna 95 kosztuje u nas ok. 6,21 zł, podczas gdy w Niemczech cena przekracza 2,20 euro (ok. 9 zł). 

Niemieccy kierowcy, cytowani przez Radio Szczecin, nie kryją zadowolenia z wizyty w Polsce. 

„Tu jest 40 centów taniej, a w Niemczech jest bardzo drogo, ponad 2 euro”. 

Tak duża dysproporcja sprawia, że tankowanie pełnego baku i dodatkowych kanistrów pozwala zaoszczędzić nawet ponad 100 złotych na jednej wizycie. 

Niemieckie media, m.in. dziennik „Bild”, określają polskie stawki jako „rajskich cen”, wskazując na zdecydowane działania polskiego rządu w obliczu kryzysu energetycznego.

Czechów nie odstraszyły nawet poranne kolejki

Podobne sceny rozgrywają się na południu kraju, szczególnie w Cieszynie i Zebrzydowicach. Tamtejsi pracownicy stacji informują, że czescy klienci ustawiali się w kolejkach nawet przed otwarciem stacji. 

„Przez cały czas mamy klientów z Czech” – relacjonuje pracownica stacji Ochman w Cieszynie. 

Sytuacja wygląda inaczej na wschodzie i w głębi kraju. PAP podaje, że na Podkarpaciu ruch przy granicy ze Słowacją pozostaje stabilny, a kierowcy z Litwy nie planują przyjeżdżać masowo, ponieważ ceny u nich są zbliżone do polskich. 

Mateusz Iżakowski z Urzędu Gminy Kołbaskowo przewiduje jednak, że największe oblężenie stacji dopiero nastąpi: 

„Można przypuszczać, że w okresie bezpośrednio poprzedzającym święta wielkanocne zainteresowanie to będzie zdecydowanie większe” - powiedział dla PAP.

Rząd ostrzega przed wprowadzeniem limitów

Ministerstwo Energii otwarcie przyznaje, że obserwuje zjawisko tzw. turystyki paliwowej. Choć na razie resort uspokaja, że dostawy nie są zagrożone, minister Miłosz Motyka zapowiada stanowcze kroki, jeśli zagraniczny popyt uderzy w polskie zapasy. 

„Jeśli kierowcy z Niemiec będą kupować na polskich stacjach tyle paliwa, że zagrozi to przerwaniem podaży, rząd będzie mógł wprowadzić limity tankowania” – oświadczył minister na antenie TOK FM. 

Jednym z rozważanych rozwiązań jest ograniczenie sprzedaży dla obcokrajowców do jednego lub dwóch tankowań w określonym czasie. 

Wiceminister Miłosz Motyka potwierdził, że władze nie wykluczają żadnego scenariusza, aby chronić interesy krajowych podatników, którzy pośrednio finansują tańsze paliwo dla sąsiadów z Unii Europejskiej.

Nowe ceny od Wielkiej Soboty

Od Wielkiej Soboty wchodzą w życie nowe maksymalne ceny paliw, które mają obowiązywać do 7 kwietnia. Zgodnie z oficjalnym komunikatem, benzyna 95 pozostanie na poziomie 6,21 zł, ale cena oleju napędowego wzrośnie do 7,87 zł za litr. Oznacza to podwyżkę o 23 grosze na dieslu, co jednak wciąż czyni Polskę paliwowym rajem dla Niemców i Czechów. 

Mimo korekt stawek, eksperci przewidują, że oblężenie przygranicznych stacji potrwa przez całą przerwę świąteczną. 

„Nasi zachodni sąsiedzi licznie przyjeżdżali do naszej gminy, aby tankować swoje pojazdy, korzystając z korzystniejszych cen” – przypomina dla PAP Mateusz Iżakowski.

Bądź na bieżąco - najważniejsze wiadomości z kraju i zagranicy
Google News Obserwuj w Google News
Wybór Redakcji
Wybór Redakcji