Zakaz wjazdu do Polski dla izraelskiego ministra. Decyzja zapadła po kontrowersyjnym nagraniu
Izraelski minister Itamar Ben Gwir otrzymał pięcioletni zakaz wjazdu do Polski – poinformował szef MSWiA Marcin Kierwiński. Decyzja ma związek z nagraniem, na którym minister szydzi z zatrzymanych aktywistów Global Sumud Flotilla. Sprawa wywołała reakcje kilku państw europejskich i polskiego MSZ.
Zakaz wjazdu do Polski dla Itamara Ben Gwira po kontrowersyjnym nagraniu
Cała sytuacja zaczęła się od nagrania opublikowanego przez izraelskiego ministra bezpieczeństwa narodowego Itamara Ben Gwira. Widać na nim zatrzymanych aktywistów Global Sumud Flotilla, którzy klęczą na ziemi, a polityk macha izraelską flagą i wypowiada słowa w języku hebrajskim: „Witamy w Izraelu, to my tu rządzimy”. Materiał został odebrany jako drwiący i poniżający wobec zatrzymanych.
Nagranie wywołało reakcję wielu państw, w tym Polski, Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec i Włoch. Władze w Warszawie uznały je za przekroczenie akceptowalnych standardów i element eskalujący napięcia wokół już i tak trudnej sytuacji międzynarodowej. W efekcie zdecydowano o wpisaniu izraelskiego ministra na listę osób niepożądanych w Polsce.

MSWiA i MSZ potwierdzają pięcioletni zakaz wjazdu i procedury
Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że wraz z ministrem spraw zagranicznych Radosławem Sikorskim podpisał dokumenty, które finalizują decyzję administracyjną. Jak podkreślił, wpisy w systemach państwowych już obowiązują, co w praktyce oznacza pięcioletni zakaz wjazdu.
– Izraelski minister z pięcioletnim zakazem wjazdu do Polski. Tak jak obiecywaliśmy, nie ma zgody na poniżanie polskich obywateli – powiedział Marcin Kierwiński w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Wcześniej rzecznik MSZ Maciej Wewiór informował o uruchomieniu procedury administracyjnej, wskazując na wspólne stanowisko resortów.
– Poleciłem wszcząć formalną procedurę wpisania ministra Itamara Ben Gwira do wykazu cudzoziemców, których pobyt na terytorium RP jest niepożądany. W tej sprawie mam to samo zdanie, co wicepremier Radosław Sikorski – przekazał Marcin Kierwiński na platformie X.
Rzecznik MSZ podkreślał również, że nie jest to pierwszy przypadek kontrowersyjnych działań izraelskiego ministra, które wcześniej wywoływały międzynarodowe reakcje. Zaznaczono także, że decyzja Polski wynika z szeregu jego wypowiedzi i zachowań ocenianych jako prowokacyjne.
W kontekście relacji dyplomatycznych MSZ zaznaczało jednocześnie, że Polska nie zmienia swojego podejścia do sytuacji na Bliskim Wschodzie i nadal podkreśla konieczność ochrony cywilów, zwłaszcza w Palestynie. Strona izraelska została poinformowana o polskim stanowisku podczas rozmowy z chargé d’affaires Izraela w Polsce.
Global Sumud Flotilla i zatrzymani aktywiści – reakcja Polski i MSZ
Sprawa ma również bezpośredni związek z wydarzeniami na morzu, gdzie Globalna Flotylla Sumud płynęła z pomocą humanitarną w stronę Strefy Gazy. Według przekazanych danych jednostki zostały przechwycone przez siły izraelskie – łącznie około 50 statków, na pokładach których znajdowało się 428 osób, w tym obywatele Polski.
Zatrzymanie aktywistów stało się jednym z głównych punktów sporu międzynarodowego. Polska strona informowała jednak, że obywatele RP zostali już zwolnieni z aresztu i są w drodze do Turcji. Jak przekazano, mają oni trafić do Stambułu, gdzie zapewniono im bezpieczne miejsce i dalszą opiekę konsularną.
– Strona izraelska przyjęła do wiadomości nasze oburzenie. (...) Przeprosiny nie padły na tym spotkaniu. My w dalszym ciągu uważamy, że takie słowa powinny paść – dodał Maciej Wewiór, odnosząc się do rozmów dyplomatycznych.
Władze podkreślają, że działania wobec zatrzymanych Polaków były koordynowane również z innymi państwami, których obywatele znajdowali się na pokładach przechwyconych jednostek. Cała sytuacja pozostaje elementem szerszego napięcia wokół działań militarnych i humanitarnych w regionie, które w ostatnich dniach ponownie znalazły się w centrum uwagi opinii międzynarodowej.