Miał grozić Karolowi Nawrockiemu. Jest decyzja sądu ws. obywatela Ukrainy
Zielonogórska policja zatrzymała 36-letniego obywatela Ukrainy, który w internecie miał grozić śmiercią prezydentowi Karolowi Nawrockiemu. Jak ustalił „Fakt", mężczyzna usłyszał już zarzuty, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. W tle pojawia się też kwestia jego statusu pobytowego i możliwej deportacji.
Zatrzymany w miejscu pracy
Do zatrzymania doszło w sobotę 27 czerwca. Zielonogórscy kryminalni namierzyli podejrzanego w jego miejscu pracy i doprowadzili go do prokuratury. Punktem wyjścia było nagranie opublikowane w sieci, na którym mężczyzna podczas rozmowy na jednym z kanałów internetowych wypowiadał słowa uznane przez policjantów za groźby wobec głowy państwa.
„Po otrzymaniu informacji o publikowanych treściach policjanci kryminalni natychmiast ustalili miejsce pobytu tego mężczyzny" – przekazała mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze.
Jak dodała, podejrzanym jest 36-letni obywatel Ukrainy.
Zarzuty i grożąca kara
Po zatrzymaniu mężczyzna trafił do prokuratury, gdzie usłyszał zarzuty z artykułów 226 i 190 Kodeksu karnego, dotyczących znieważenia konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej oraz stosowania gróźb karalnych. Za te przestępstwa grozi mu do trzech lat więzienia.
Sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, a podejrzany został już przesłuchany i złożył pierwsze wyjaśnienia, których treść, jak zaznacza prokuratura, będzie jeszcze weryfikowana. Na wczesnym etapie postępowania śledczy ustalają wszystkie okoliczności rozmowy, jej przebieg oraz kontekst, w jakim padły słowa uznane za groźby, a także to, kto brał w niej udział i jakie materiały trafiły do internetu.
Sąd zdecydował o areszcie
Śledczy obawiali się ucieczki albo matactwa, a także tego, że mężczyzna mógłby ponownie popełnić podobny czyn, dlatego wystąpili o jego tymczasowe aresztowanie. Jak przekazała „Faktowi" prok. Ewa Antonowicz z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, sąd przychylił się do wniosku śledczych i zastosował wobec 36-latka miesięczny areszt.
Tymczasowe aresztowanie ma zabezpieczyć prawidłowy przebieg dalszych czynności procesowych i uniemożliwić mężczyźnie utrudnianie śledztwa na jego wczesnym, kluczowym etapie.
Nieważna karta pobytu i wniosek o deportację
Sytuację mężczyzny dodatkowo komplikuje jego status pobytowy w Polsce. Jak ustalili śledczy, 36-latek nie ma stałego meldunku, a jego karta pobytu straciła ważność. Z tego powodu trwają ustalenia, czy w ostatnim czasie przebywał w kraju legalnie. Niezależnie od toczącego się postępowania karnego w sprawie zostanie też skierowany wniosek o deportację.
Jak powiedziała „Faktowi" mł. asp. Anna Baran z Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze, odpowiednie pismo ma zostać wysłane w poniedziałek 29 czerwca. Ostateczną decyzję o ewentualnym wydaleniu mężczyzny z Polski podejmie jednak Straż Graniczna, do której należą tego typu rozstrzygnięcia administracyjne.