Wójt zaatakowana nożem. Mieszkańcy przerwali milczenie ws. napastnika, niepokojące informacje
29 kwietnia 42-letni mężczyzna, pracownik PSZOK, zaatakował 56-letnią wójt Beatę Jerzman. Zadał jej ciosy nożem. Kobieta została przetransportowana do szpitala, a jej życiu na tę chwilę nie zagraża niebezpieczeństwo. Sąsiedzi ujawnili, jaki naprawdę był 42-latek. Wyciekły nowe fakty.
Wójt zaatakowana nożem
W środę 29 kwietnia w Urzędzie Gminy w Starej Kornicy na Mazowszu 42-letni mężczyzna zaatakował wójt Beatę Jerzman. Wiadomo już, że napastnik był pracownikiem Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Jak podawały media, 42-latek ranił kobietę ostrym narzędziem w okolice szyi oraz nerek.
Istniało poważne zagrożenie życia 56-letniej pani wójt. Do akcji w pierwszej kolejności wkroczyli pracownicy Urzędu Gminy, próbując powstrzymać 42-latka i udzielić pomocy poszkodowanej. Na miejsce zostały wezwane służby, a ranna kobieta została przetransportowana do szpitala śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Na szczęście jej stan jest dobry.
Sąsiedzi ujawniają prawdę o 42-latku
Dziennikarzom udało się porozmawiać z sąsiadami. Okoliczni mieszkańcy nie mają zbyt dobrego zdania o napastniku.
- Jak jeszcze żył jego ojciec, to dochodziło tam do awantur i bijatyk. Krzysztof popijał, a ojcu się to nie podobało. Policja często tam przyjeżdżała na interwencje – mówiła jedna z osób, dodając, że 42-latek mieszka w jednym budynku wraz z ojcem i siostrą. Kobieta niejednokrotnie wzywała policję do swojego brata.
- W życiu mu się nie poukładało. Ma jedno dziecko. Płacił alimenty. Właściwie to gmina płaciła, bo on nie miał pracy. No i wójtowa go wzięła do pracy na tym wysypisku odpadów, żeby chociaż część tych alimentów szła z jego pensji – przekazał inny sąsiad.
Sprawa jest w toku, sprawca usłyszał zarzuty
W tym momencie trwa postępowanie prowadzone przez prokuraturę oraz zbieranie dowodów. 30 kwietnia przeprowadzono czynności z 42-latkiem. Reporterka RMF 24 ustaliła, że mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Drugim zarzutem jest napaść na funkcjonariusza publicznego - wójt pełni tę rolę.
42-latek złożył wyjaśnienia oraz przyznał się do winy. Zgodnie z polskim prawem grozi mu dożywocie. 1 maja sąd zdecyduje, czy przychylić się do prośby prokuratury o trzymiesięczny areszt.
KONIECZNIE OBEJRZYJ. POWAŻNE ZAGROŻENIE DLA POLSKI. ZNANY STRATEG BIJE NA ALARM