Dramat w Twardogórze. Nie żyje 11-latka
Tragiczny finał wypadku z Twardogóry, gdzie kilka dni temu doszło do wypadku. Nie żyje 11-letnia dziewczynka, która wypadła z okna mieszkania znajdującego się na trzecim piętrze jednego z bloków. Mimo wysiłków lekarzy dziecka nie udało się uratować.
Dramat w Twardogórze. 11-latka wypadła z okna
Wypadek miał miejsce 7 czerwca około godziny 6 rano w rejonie placu Piastów i ul. Sienkiewicza w Twardogórze. Według ustaleń policji 11-latka wypadła z okna mieszkania znajdującego się na trzecim piętrze jednego z bloków wielorodzinnych.
Funkcjonariusze ustalili, że w chwili wypadku w lokalu przebywały jedynie dziewczynka i jej babcia. Matka dziecka była w tym czasie w pracy.
- Z ustaleń, które na miejscu przeprowadzili policjanci, była tylko i wyłącznie babcia wraz z tym dzieckiem, mama dziewczynki była w pracy. Na miejsce udzielono pomocy medycznej. Dziecko zostało przetransportowane do szpitala - powiedziała na łamach „Faktu” rzeczniczka policji w Oleśnicy, mł. asp. Karolina Walczak.
Wstępne ustalenia służb
Okoliczności tragedii są obecnie wyjaśniane przez śledczych. Na tym etapie służby wskazują, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem był nieszczęśliwy wypadek, jednak ostateczne ustalenia zostaną dokonane w toku prowadzonego przez prokuraturę postępowania.
- Na miejscu bardziej określone było to jako nieszczęśliwy wypadek. Śledztwo prokuratury wskaże, w jakim kierunku będzie prowadzone postępowanie - dodała mł. asp. Walczak.
Policja przekazała również w rozmowie z „Faktem”, że 11-latka była osobą przewlekle chorą. Ze względu na dobro rodziny i charakter sprawy funkcjonariusze nie ujawniają jednak szczegółów dotyczących jej stanu zdrowia.
Tragiczne wieści. Dziewczynka zmarła w szpitalu
Niestety, mimo kilkudniowej walki lekarzy o życie dziecka, tragedia zakończyła się najgorszym z możliwych scenariuszy. Jak poinformował lokalny portal olesnica24.com, 11-letnia dziewczynka zmarła w szpitalu, do którego została przetransportowana po upadku z okna.
Śmierć dziecka nie kończy jednak prowadzonego postępowania. Prokuratura i biegli nadal wyjaśniają dokładny przebieg zdarzeń oraz okoliczności, które doprowadziły do tragedii. Śledczy będą ustalać m.in., jak dokładnie doszło do upadku dziewczynki.