Łódź: atak na 73-letnią kobietę i księdza. Seniorka ma złamane obie ręce
Na terenie jednej z parafii w Łodzi doszło do groźnego incydentu. Agresywny mężczyzna miał zaatakować przypadkowe osoby, a sytuacja szybko wymknęła się spod kontroli. Interweniowały służby, a sprawa trafiła już do prokuratury.
Interwencja na terenie parafii w Łodzi. Służby wezwane na Bałuty
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło na terenie parafii przy ul. Antoniego Padewskiego na łódzkich Bałutach. Z przekazanych informacji wynika, że sytuacja od początku była poważna, bo na miejscu miał znajdować się mężczyzna zachowujący się w sposób agresywny wobec innych osób. Według relacji przekazanej służbom 51-latek był pobudzony, używał wulgarnych słów i zaczepiał przechodniów znajdujących się w pobliżu parafii.
Sprawa szybko wymagała interwencji funkcjonariuszy. Zgłoszenie dotyczyło nie tylko agresywnego zachowania, ale również ataku na starszą kobietę. Mężczyzna miał ją szarpać, a następnie zepchnąć ze schodów. To właśnie ten moment okazał się szczególnie dramatyczny, ponieważ poszkodowana 73-latka upadła i doznała poważnych obrażeń.

O pierwszych ustaleniach mówiła podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
– Według zgłaszającego pobudzony i wulgarny mężczyzna miał tam zaczepiać przechodniów, poszarpał też i zepchnął ze schodów starszą kobietę – przekazała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi w rozmowie z portalem tulodz.pl.
Na tym agresywne zachowanie 51-latka miało się jednak nie zakończyć. Z relacji wynika, że w pewnym momencie interweniować próbował także ksiądz. Duchowny chciał powstrzymać mężczyznę i przerwać jego zachowanie wobec innych osób. Wtedy sam miał paść ofiarą ataku. Napastnik miał go poszarpać oraz uderzyć.
Atak na seniorkę i księdza. Strażnicy miejscy obezwładnili 51-latka
Jak opisał TVN24, jako pierwsi na miejscu pojawili się strażnicy miejscy. Funkcjonariusze zastali tam mężczyznę, który nadal miał zachowywać się agresywnie. Z informacji przekazanych przez służby wynika, że 51-latek nie reagował na wydawane mu polecenia i nie chciał współpracować z interweniującymi osobami.
Mężczyzna miał również odmawiać podania swoich danych osobowych. W takiej sytuacji strażnicy miejscy zdecydowali się na użycie środków przymusu bezpośredniego. Ich celem było obezwładnienie 51-latka i zakończenie zagrożenia na terenie parafii. Po zatrzymaniu agresywny mężczyzna został przekazany policjantom.

Szczególnie poważne konsekwencje ataku dotyczyły 73-letniej kobiety. Seniorka po upadku ze schodów musiała zostać przewieziona do szpitala. Obrażenia okazały się poważne. Według informacji przekazanych przez policję kobieta doznała złamań obu rąk. Do urazu miało dojść w chwili, gdy spadając ze schodów, próbowała ochronić się przed skutkami upadku.
– Kobieta miała złamane obie ręce – powiedziała podkom. Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi w rozmowie z TVN24.
Policjantka wyjaśniła też, że obrażenia powstały podczas próby amortyzowania upadku. To pokazuje, jak groźne mogły być skutki zdarzenia dla starszej kobiety. W przypadku osób w podeszłym wieku tego typu urazy często wymagają pilnej pomocy medycznej i dalszej diagnostyki, dlatego seniorka została przetransportowana do placówki medycznej.
51-latek z zarzutem usiłowania rozboju. Grozi mu do 15 lat więzienia
Po zatrzymaniu sprawą 51-letniego mężczyzny zajęła się policja, a następnie prokuratura. Z przekazanych informacji wynika, że napastnik usłyszał zarzut usiłowania rozboju. To poważne przestępstwo, za które grozi wieloletnia kara pozbawienia wolności.
Zarzut jest związany z wydarzeniami, do których doszło na terenie parafii na Bałutach. Mężczyzna miał najpierw zachowywać się agresywnie wobec przechodniów, następnie zaatakować starszą kobietę, a później również duchownego, który próbował przerwać jego zachowanie. Całość zakończyła się interwencją straży miejskiej i przekazaniem zatrzymanego w ręce policji.
Śledczy będą teraz szczegółowo ustalać przebieg zdarzenia. Kluczowe będzie odtworzenie zachowania 51-latka przed przyjazdem służb, samego momentu ataku na 73-latkę oraz okoliczności, w których poszkodowany został ksiądz. Sprawa jest poważna również ze względu na obrażenia seniorki, która po upadku ze schodów trafiła do szpitala z połamanymi rękami.
Mężczyźnie grozi kara do 15 lat więzienia. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź Bałuty.